Aktualności Lifestyle Multimedia 

Świątecznym światełkiem w homofobię – historia tęczowych dekoracji Lexi Magnusson

Trzy lata temu Lexi Magnusson w odpowiedzi na homofobiczne wywody sąsiadki stworzyła instalacją wykonaną z bożonarodzeniowych lampek, ułożonych w tęczową flagę. Teraz, gdy mieszka już w Utah, rozjaśnia uwielbianymi przez siebie dekoracjami codzienność tamtejszej młodzieży. W czasie, który nie dla wszystkich jest radosny, Amerykanka wraz z całą rodziną oferuje dorastającym, często doświadczającym bezdomności, członkom społeczności LGBTQ wsparcie i możliwość schronienia

Uciekając przed gejowskimi wpływami

W 2016 r. Lexi Magnusson mieszkała z mężem i dziećmi w północnym Oregonie. Tego samego roku w okolicy zadomowiła się kolejna rodzina. Chociaż początkowo relacje między sąsiadami były dość poprawne, wkrótce uległy one znacznemu pogorszeniu. Powodem ochłodzenia stosunków między członkami obu familii okazały się być ich diametralnie różne światopoglądy.

W swoim czasie główna zainteresowana odeszła ze wspólnoty Mormonów. Do podjęcia tej decyzji skłoniła 34-latkę świadomość, że dogmaty wyznawanej przez nią religii narzucają wiernym nieprzychylność wobec tęczowej społeczności, do której sama należy. Małżonek Lexi tłumaczył, że żadne z nich nie chodzi do kościoła, lecz przybyszka była przekonana o stałości ich poglądów na temat osób LGBTQ+.

Pewnego dnia religijna fundamentalistka zjawiła się w ogródku znajomej, po czym uraczyła ją oraz jej bliskich homofobiczno – transfobiczną tyradą.

Zasadniczo powiedziała nam, że przeprowadziła się tutaj, by zabrać swoje dzieci od gejów. (…) Następnie opowiedziała, jak bardzo była przerażona, gdy jej syn po zaproszeniu na bal maturalny koleżanki został odrzucony, bo jego sympatia zaplanowała już wybranie się na to przyjęcie ze swoją dziewczyną– relacjonowała Lexi.

Zwolenniczka równouprawnienia nie straciła zimnej krwi i bez owijania w bawełnę dała znać, co sądzi na ten temat problemów konserwatywnej koleżanki. Magnusson uświadomiła sąsiadkę, że dzieciaki spotkają się z różnorodnością ludzkich orientacji i tożsamości płciowych gdziekolwiek matka by z nimi nie pojechała. Amerykanka podkreśliła też swoje zadowolenie z tego, że w dzisiejszych czasach młodzi ludzie rozumieją, iż dopasowanie się do reguł heteronormatywności nie jest obowiązkiem  i nie są dla siebie nawzajem okropni z powodu tego, kim są lub jak się urodzili ich rówieśnicy.

„10, 000 światełek później”

Mama czwórki urwisów nie przejęła się zbytnio tym, że bigotka się obraziła i przestała nawet machać jej na powitanie. Zamiast zamartwiać się nieporozumieniem, amatorka świątecznych lampek postanowiła powiesić je na żywopłocie przed swoim domem w taki sposób, by razem wyglądały jak tęczowa flaga.

Magnusson miała nadzieję, że jej przeciwniczka bez cienia wątpliwości rozpozna symbolikę aranżacji. Gdy praca była już gotowa – autorka wysłała zdjęcie swojemu homoseksualnemu kuzynowi, którego akceptacja „znaczyła dla niej wszystko”. Następnie zrobiła zdjęcie i opublikowała je na Facebook’u, opisując dodatkowo okoliczności towarzyszące powstaniu dzieła.

Ponieważ zwyczajna agresja prowadzi do postawienia zarzutów napaści, wybrałam agresję pasywną. 10, 000 światełek później – podsumowała.

W celu prezentacji zrealizowanego projektu Amerykanka użyła ponadto serwisu reddit.com.

Coś codziennego

W celu prezentacji zrealizowanego projektu Amerykanka skorzystała dodatkowo z serwisu reddit.com. Kolorowa instalacja przypadła do gustu zarówno reszcie sąsiedztwa, jak i internautom. Osoby te postrzegały ją jako źródło nadziei i akceptacji dla siebie oraz bliskich im osób. Wpis Lexi Magnusson szybko zyskał rangę virala, a słowa uznania od zachwyconych ludzi doprowadziły twórczynię do łez.

Płakałam, czytając wiadomości od ludzi, którzy widzieli światełka jako jasny punkt swojego dnia – wyznała wykonawczyni ozdoby.

Uśmiechnięta bunetka marzy o tym, by wzajemne wspieranie się było codziennością. Pewnie dlatego absolwentka Uniwersytetu właściwego dla Utah, gdzie obecnie żyje, ponownie dzieli się dobrem. I znowu sygnalizuje je za pomocą setek ognisk jasności!

Tym razem miłośniczka uroczystej iluminacji zawiesiła ulubione dekoracje na dachu i pozwoliła im opadać na ziemię przed frontem domu. W środę– podobnie, jak trzy lata temu – obrończyni dojrzewających ludzi queer opublikowała dokumentującą wygląd budynku fotografię w mediach społecznościowych

Droga Młodzieży LGBTQ+ z Utah, Jesteście kochani, jesteście wartościowi. Dzień, noc – niezależnie od pory, w naszym domu znajdzie się dla Was miejsce. Po prostu szukajcie wielkiego, pride’owego drzewa. Zapukajcie do naszych drzwi. Jesteśmy tu dla Was, Rodzina Magnussonów – napisała na instagramie inicjatorka przedsięwzięcia.

Co myślicie o pomyśle Lexi? Planujecie przygotować podobną dekorację na najbliższe Święta? Dajcie znać w komentarzach i pochwalcie się swoimi pracami.

Aktualizacja: Z radością informujemy, że udało nam się skontaktować z bohaterką tekstu! Lexi Magnusson wspomniała, że w 2017 r. użyła  zwykłych światełek, a rok później nie miała szansy na upiększenie domu ze względu na przeprowadzkę. Ta wspaniała kobieta opowiedziała nam również o tym,  co zainspirowało ją do przygotowania tegorocznego wystroju.

Wskaźnik samobójstw wśród młodzieży LGBTQ z Utah, wraz ze wskaźnikiem jej bezdomności,  jest zaskakująco wysoki. Dlatego właśnie to zrobiłam. Żeby okazać wsparcie – tłumaczyła.

Źródła: rozmowa na istagramowym czacie, pinknews.co.uk, reddit.com, instagram.com, buzzfeednews.com, facebook.com fot.  instagram.com, facebook.com

Polecane artykuły

Zostaw komentarz