Festiwalowych gości przywitała inicjatorka wydarzenia – Ane Piżl.
– Czekałam cały rok, żeby powiedzieć wam, w tym miejscu „dobry wieczór”, naprawdę! Bardzo się cieszę, że to się dzieje! – mówiła ze sceny.
– To nie jest tak, że gdyby mnie nie było, to ten festiwal by się nie odbył. – mówiła wkrótce później Patrycja Blindow – gospodyni wydarzenia i współtwórczyni Kina Żeglarz w Jastarni. – Za tym festiwalem stoi cała grupa fantastycznych osób, które cały rok na niego pracowały. Rok temu, kiedy we wrześniu kończyłyśmy sezon i Jastarnię zaczął spowijać spokój, ze swoją żoną przyjechała do nas Ane – pomysłodawca i inicjatorka festiwalu i przedstawiły nam, co chciałyby tutaj zrobić. Nie wahałam się długo, powiedziałam „no jasne, spoko, robimy”. Nie wiedziałyśmy na co się piszemy.
Co szczególnie ważne w Jastarni, jako małej społeczności lokalnej – Ane Piżl podczas otwarcia wydarzenia powiedziała również, że wymarzyło się jej, że odbiorcy festiwalu zauważą, że w aspekcie wykluczeń wszyscy są razem, i że właściwie każda z osób siedząca na sali narażona jest na dyskryminację, doświadczy jej, lub już jej doświadcza – na przykład wraz z wiekiem.
– Bardzo zamarzyło mi się, że na ten festiwal przyjdą najróżniejsze osoby i myślę, że przez te trzy dni tak właśnie będzie – mówiła z uśmiechem na twarzy.
Otwarcie festiwalu było tłumaczone na język migowy przez Natalię Litwiniuk. Na język niesłyszących i niedosłyszących będzie tłumaczona również część wydarzeń zaplanowanych na festiwalowy weekend. Podczas wydarzenia można zakupić promocyjne plakaty festiwalowe i kubki z logo Kina Żeglarz, ze sprzedaży których zysk zostanie przekazany na rzecz Grupy Granica, czyli nieformalnej inicjatywy działającej na rzecz uchodźczyń i uchodźców na granicy polsko-białoruskiej.

