Agresorzy traktowani zbyt łaskawie. Zbigniew Ziobro chce reformy sądów

Autor: RS

Krajowa Rada Sądownictwa ogłosiła w środę po południu za pośrednictwem Twittera, że w dniu 28 sierpnia bieżącego roku odbędzie się posiedzenie dotyczące przyszłości wymiaru sprawiedliwości. Zebranie  zwołane na wniosek ministra sprawiedliwości będzie dotyczyło „przeprowadzenia dyskusji w sprawie równego traktowania stron postępowań w polskich sądach z zachowaniem neutralności światopoglądowej”. Jest to pokłosie głośnej sprawy Mariki M. skazanej na trzy lata więzienia za rozbój podczas Marszu Równości, a następnie wypuszczonej z więzienia na polecenie Zbigniewa Ziobro.

„Mnożą się wyroki uniewinniające, bądź wyjątkowo łagodne, nawet w przypadkach ciężkich przestępstw, popełnianych z użyciem przemocy. Dotyczy to agresorów ze strony opozycji, środowisk lewicowych i LGBT. (…) Sędziowie nie mogą swoimi wyrokami podjudzać do popełniania przestępstw na szkodę ‘właściwych’ ofiar i gwarantować sprawcom bezkarność. Dlatego konieczne jest odpolitycznienie sądów, poprzez zdecydowaną reformę sądownictwa” – argumentował Ziobro. Podkreślił przy tym, że występuje do KRS jako konstytucyjnego organu stojącego na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Szefowa KRS – sędzia Pawełczyk-Woicka – zgadza się z argumentacją ministra twierdząc, że reformy wymagają zarówno sądy powszechne jak i Sąd Najwyższy. „W szczególności niewydolny jest Sąd Najwyższy, gdzie dzieją się rzeczy niebezpieczne. Chodzi o to, co dzieje się w Izbie Karnej SN. W tej izbie wyroki w brutalnych sprawach karnych uchylane są tylko z tego powodu, że w składzie rozpoznającym apelację był sędzia niespełniający – zdaniem sędziów SN – wymogów niezależności i niezawisłości. Są to arbitralne opinie SN, nieoparte o jakiekolwiek dowody. Niektóre orzeczenia tej izby wykraczają poza obowiązujące przepisy dotyczące tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego” – mówiła dzienikarzom PAP przewodnicząca KRS.