Aktualności Prawo 

Andrzej Duda mami wizją podpisania ustawy nadającej „status osoby najbliższej”.

W ferworze kampanii wyborczej Andrzej Duda próbuje udawać, że nie dyskryminuje tęczowej społeczności. Kilka dni temu, udzielając wywiadu dla magazynu Wprost, prezydent dał do zrozumienia, iż „poważnie rozważyłby” podpisanie ustawy ułatwiającej życie osobom żyjącym w związkach nieformalnych. Status osoby najbliższej, o którym prawnik z Krakowa wspominał we wcześniejszych latach, miałby ułatwić „wzajemne wspieranie się, troskę”, jak również „dowiadywanie się o stan zdrowia” partnerów. Historia kadencji głowy państwa nie wpływa jednak korzystnie na wiarygodność tych słów.

„Uścisnąłem tysiące rąk”

Wróćmy na chwilę do 2015 r. Wtedy właśnie Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie, pokonując Bronisława Komorowskiego 518 316 głosami. Doktor prawa, związany  niegdyś z Uniwersytetem Jagiellońskim, obiecywał wykonywanie swoich obowiązków jako „prezydent wszystkich Polaków”. Ówczesny pretendent do pełnienia najwyższego urzędu miał też „z troską i zrozumieniem odnosić się do każdego obywatela”. Co więcej, główny zainteresowany chwalił się licznymi spotkaniami z potencjalnymi wyborcami oraz znajomością ich trosk.

Słuchałem was i wiem, że Polacy martwią się o przyszłość. Jeżeli tak dużo mówimy o bezpieczeństwie, to znaczy, że nie czujemy się bezpieczni – zapewniał w spocie wyborczym.

To właśnie bezpieczeństwo stanowiło – obok dialogu, rodziny, a także pracy – jeden z filarów kampanii Andrzeja Dudy. Kampanii poprowadzonej tak skutecznie, że zakończyła się sukcesem mimo przewidywanego zwycięstwa rywala z PO.

„Lewacka ideologia”

Z czasem okazało się, że jednak nie każdy może liczyć na zainteresowanie i przychylność szóstego gospodarza Polski. Andrzej Duda już na początku przygody w pałacu prezydenckim zawetował ustawę o uzgodnieniu płci. „Dzięki” niemu osoby transpłciowe nadal muszą pozywać swoich rodziców do sądu gdy chcą przejść proces tranzycji. Jak podkreślają działacze KPH – był to pierwszy przypadek, gdy głowa państwa skorzystała z prawa do wnioskowania o ponowne rozpatrzenie efektu pracy legislacyjnej.

Działacze zauważyli ponadto, iż podjęcie decyzji o zanegowaniu tak potrzebnego naszej społeczności projektu „wyznaczyło kierunek prezydentury”, jaki laureat Orderu Orła Białego obrał „w zakresie praw osób LGBT żyjących w Polsce”.

Prawicowy dyplomata nie zrobił dosłownie nic, by nieheteronormatywni Polacy byli traktowani jak pełnoprawni obywatele. Faworyt PiS nie odpowiedział na list, który ekipa z Solca wysłała do niego w sprawie związków partnerskich. Nie wspominając już o jakiejkolwiek inicjatywie ustawodawczej na rzecz tęczowej społeczności.

Ale prezydent nie tylko nie pomaga queerowym rodakom. Syn nieżyjącego już Jana Tadeusza Dudy po prostu nam szkodzi. Wśród jego dyskryminujących działań wymienić możemy, chociażby, używanie wykluczającego języka. Jeszcze podczas walki o przychylność wyborców naukowy podopieczny Jana Zimmermann’a wyraźnie dał do zrozumienia, co myśli o progresywnych rozwiązaniach.

Problem polega na tym, że nie chce się załatwić spraw społecznych ważnych, które mogłyby być załatwione, natomiast realizuje się, pcha się takie rozwiązania, które bez wątpienia są związane z ideologią lewacką, w moim przekonaniu niszczącą ten tradycyjny model rodziny, który odkąd istnieje ludzkość, jest gwarantem tego, że ta ludzkość się rozwija i że ta ludzkość w ogóle jest. I że nie zginęła w międzyczasie (…). Ja rozumiem, że są takie sytuacje, kiedy ludzie chcą sobie nawzajem pomagać. Kiedy ludzie chcą się nawzajem wspierać, chociażby poprzez możliwość uzyskiwania informacji w szpitalu (…). I tutaj w tym zakresie mogłoby być przygotowane jakieś rozwiązanie prawne. Ale nie po to, żeby było to pierwszym krokiem do wprowadzania w Polsce legalizacji małżeństw homoseksualnych, bo na ten kierunek ja się nigdy nie zgodzę – grzmiał w wywiadzie dla Gazety.pl

„Chcemy jak najlepiej”

Warto pamiętać, że prezydent Duda jest zachwycony „Trump’em tropików”. Po konferencji w Davos gospodarz Rzeczypospolitej Polskiej cieszył się z wielu podobieństw, łączących go z prezydentem Brazylii. Zapewnił także, że obaj „chcą jak najlepiej dla ich społeczeństw i ich krajów”. Niepokojące jest to, że Jair Bolsonaro słynie m.in. z seksizmu, słabości do ustroju totalitarnego i nienawiści wobec osób utożsamiających z akronimem ukazującym piękno ludzkiej różnorodności.

Homofobia brazylijskiego oficjela jest tak silna, że prędzej pogodziłby się ze śmiercią syna spowodowaną wypadkiem samochodowym lub przedawkowaniem narkotyków, niż z ewentualną, homoseksualną orientacją psychoseksualną potomka. Latynoski lider dyskredytuje inicjatywy LGBTQ+ Friendly oraz zachęca do bicia młodych gejów w celu nauczenia ich bycia „prawdziwymi mężczyznami”. Czy prezydent Duda określiłby prowadzenie polityki opartej na przemocy i dyskryminacji czynieniem dobra na rzecz państwa?

Poważne podejście

Jeszcze jednym dowodem na wybiórczy charakter otwartości następcy Bronisława Komorowskiego jest fakt, iż w listopadie ub.r. sprawca władzy wykonawczej wyraził gotowość zakazania „propagandy homoseksualnej” w szkołach i strukturach ZHP.

Uważam, że absolutnie taka propaganda nie powinna mieć miejsca w szkołach. Trzeba się temu cały czas spokojnie i konsekwentnie przeciwstawiać. Jeśli taka ustawa by powstała i byłaby dobrze napisana, nie wykluczam, że podszedłbym do niej poważnie – oznajmił.

Nie wiemy, jakim sposobem ktokolwiek może uznać takie podeście za próbę nawiązania dialogu lub dbałość o bezpieczeństwo obywateli. Ile razy musi jeszcze wybrzmieć to, że aż 70% tęczowych nastolatków boryka się z myślami samobójczymi, zaś u 50% zdiagnozowano objawy depresji? Przecież bez odpowiedniej opieki chorzy są gotowi do odebrania sobie życia.

Czasem bywa, że powód, dla którego  nastolatek zdecydował się popełnić samobójstwo, znają najbliżsi, ale wolą o tym głośno nie mówić. Wstydzą się powiedzieć, że ich syn lub córka był gejem albo była lesbijką. Wstydzą się orientacji dziecka bardziej niż tego, że nie zrobili wystarczająco wiele, aby zapobiec tragedii. A niewykluczone, że gdyby nie wstyd i strach, które towarzyszą osobom LGBT od najmłodszych lat, skala samobójstw wśród młodych gejów, lesbijek, osób biseksualnych i transpłciowych byłaby o wiele niższa – wyjaśnia Cecylia Jakubczak z KPH.

Na wspomniane przez działaczkę poczucie wstydu wpływa m.in. brak rzetelnej edukacji seksualnej czy antydyskryminacyjnej. Poczucie wyobcowania i odstawania od kolegów, koleżanek. Nastolatki  potrzebują wiedzy, którą prezydent ich kraju nazwał „propagandą”. Potrzebują „Tęczowych Piątków”. Potrzebują przyjaznego środowiska do dorastania i tego, by ktoś im powiedział: „to, co czujesz, jest ok”. Sugerujemy lokatorowi pałacu prezydenckiego, by raczej tę kwestię zaszczycił poważnym podejściem. 

Wilk w owczej skórze

Niechęć Andrzeja Dudy do związków partnerskich i jego rzekomą gotowość do wprowadzenia na karty polskiego prawa  „statusu osoby najbliższej” w marcu ub.r. potwierdził rzecznik polityka. Stanowisko to pozostało niezmienne, ale w sierpniu ub.r. gwarant ciągłości władzy państwowej wyraził się z nieco większym wyczuciem.

Tak bywa, tak zawsze było na świecie, to nie jest przecież nic nowego, że ludzie mają inne preferencje seksualne (…) Taka jest natura – tłumaczył Polsatowi.

Podobny ton prezydent Polski przybrał w toku rozmowy przeprowadzonej na potrzeby tygodnika Wprost. Dawny przedstawiciel Unii Wolności chwalił się tym, z jaką łatwością wychodzi mu nawiązywanie kontaktów z członkami i członkiniami naszej społeczności.

Zapewniam, że w Pałacu Prezydenckim jestem często odwiedzany przez osoby, które mają inną orientację seksualną niż moja. Nie stanowi to dla mnie najmniejszego problemu, nie wpływa w żaden sposób na mój stosunek do kogokolwiek – deklarował.

Zwycięzca ostatniego głosowania opowiedział też o parze swoich sąsiadów. Konserwatywny 47-latek nie zwraca uwagi na łączące znajomych więzi, gdyż z jego perspektywy „to po prostu mili ludzie”. Prezydent jest przekonany o tym, że obaj pomogliby mu w razie potrzeby.

Zresztą, jakby oni mnie o coś poprosili, z przyjemnością też bym ich wysłuchał – dodał.

Ulubieniec fundamentalistów powiedział również kilka zdań na temat wspomnianych już związków partnerskich, a jego stanowisko było zdecydowanie łagodniejsze, niż to sprzed początku kadencji. Andrzej Duda oznajmił, iż podpisałby się pod taką ustawą w zależności od reguł zawartych w jej treści. Ale nadal unikał nazywania rzeczy po imieniu, pozostając przy zaproponowanej przez siebie nomenklaturze.

Gdyby chodziło o status osoby najbliższej ułatwiający takie sprawy, jak wzajemne wspieranie się, troskę, dowiadywanie się o stan zdrowia, to jako prezydent podpisanie takiej ustawy poważnie bym rozważył – mówi Andrzej Duda. – Zwłaszcza że taka ustawa dotyczyłaby wszystkich żyjących w związkach nieformalnych – obiecał.

Istotnym dla nas wątkiem rozmowy był także problem „stref wolnych od LGBT”. Najwyższy urzędnik państwowy nie potrafił zrozumieć obaw, jakie towarzyszą nam w związku z wykluczającymi praktykami samorządowców. „Prezydent wszystkich Polaków” stwierdził, iż uchwalane przez gospodarzy gmin, powiatów i województw akty prawne „są skierowane przeciwko konkretnej ideologii”, a nie podejmowane przeciwko ludziom. I chociaż 47-latek przekonywał, że „nie mamy tu do czynienia z łamaniem praw człowieka”, po chwili zaznaczył, że sam nie poparłby takich projektów. Szkoda tylko, że nie pofatygował się, żeby w jakikolwiek sposób zatrzymać tę nakręcającą się spiralę nienawiści. 

Pan prezydent milczał.

W gronie krytyków Andrzeja Dudy poza KPH wymienić możemy m.im. Pawła Rabieja. Wiceprezydent stolicy również potępił dotychczasową, rażącą obojętność głowy państwa na ataki, jakich wielokrotnie doświadczały osoby LGBTQ+.

Myślę, że sformułowanie “poważnie bym rozważył” sygnalizuje, że nie należy takiej deklaracji brać poważnie. Niestety pan prezydent Andrzej Duda wielokrotnie wypowiadał się przeciwko społeczności LGBT. Pan prezydent milczał, kiedy byliśmy bici w Białymstoku, kiedy w tamtym roku posypały się kamienie i policja nawet nie była w stanie stanąć na wysokości zadania, milczał kiedy padały haniebne słowa ze strony biskupa Jędraszewskiego, no i milczał, kiedy przez ostatnie miesiące mieliśmy nagonkę na społeczność LGBT – punktował.

Tutaj należałoby się zatrzymać i przypomnieć, że wyoutowany współpracownik Rafała Trzaskowskiego nie przyjechał do Białegostoku. Gdyby w Marszu Równości uczestniczyli politycy – wydarzenie byłoby objęte specjalą ochroną. Nie było.

Rabiej ubolewał, że prezydent Duda postrzega znaczącą dla nas wiele sprawę wyłącznie w kontekście politycznych gierek. Samorządowiec z dziennikarskim zacięciem zdawał sobie sprawę z takiego stanu rzeczy, ale żywił nadzieję, iż “nie wszystko musi być w Polsce polityczną grą”. Zarzucił również głowie państwa to, iż nie dostrzega “kłopotów, z jakimi styka się dzisiaj społeczność LGBT, która jest jednak prześladowana”. Przedstawiciel Nowoczesnej przyznał dodatkowo, że ostanio sam staje się adresatem listów od nieżyczliwych mu ludzi, nie krępujących się przed grożeniem nielubianemu działaczowi.

A teraz jeszcze kilka relfeksji od nas. Łatwo ocieplać wizerunek wymuszoną kurtuazją, gdy próbujemy przekonać do siebie cudzy dotąd elektorat. Nie będziemy Wam dyktować, na kogo macie głosować, bo to Wasz wybór. Apelujemy jednak o to, byście do tej „cudownej” przemiany podchodzili z dystansem. Zresztą sama metamorfoza światopoglądowa prezydenta wcale  nie jest tak spektakularna. Andrzej Duda znowu mówi o „tęczowej ideologii”.

„Prezydent wszystkich Polaków” powinien zdecydowanie wyjść nam naprzeciw. Ale, niestety, nawet nie wykazuje próby zrozumienia uczuć towrzyszących nam wtedy, gdy burmistrzowie, prezydenci, starostowie i wojewodowie decydują o tym, że na zarządzanych przez nich obszarach nie jesteśmy mile widziani. Nie damy się nabrać, panie prezydencie. 

A co Wy sądzicie o zmianie retoryki prezydenta „dobrej zmiany”? Podzielcie się opiniami w komentarzach!

Żródła: rainbowstar.pl queer.pl, wprost.pl, tvn24.pl, gazetaprawna.plwprost.plnoizz.plqueer.pl, krytykapolityczna.pl, gazeta.pl, en.wikipedia.org, archiwumosiatynskiego.pl, newsweek.plfacebook.com, pl.wikipedia.org [1] [2] oko.press [1] [2] fot. kph.org.pl,

Polecane artykuły

Zostaw komentarz