Aktualności Prawo 

Wyjątkowe obrady Izby Reprezentatów w Australii – równość małżeńska i pierwsze w historii zaręczyny!

Ostatni miesiąc był bardzo ważny dla społeczności LGBTQ+ w Australii. W Izbie Reprezentantów odbyła się bowiem zakończona zwycięstwem debata nad wprowadzeniem równości małżeńskiej. Ale to nie wszystko. Na sali należącej do niższej izby parlamentu kraju na Antypodach jeden z polityków poprosił o rękę swojego partnera. Były to pierwsze oświadczyny w historii tego miejsca.

Australia w kolorach tęczy.

Po wielu zawirowaniach, 13 latach wytężonego aktywizmu i 3 miesiącach działalności Equality Campaign – Australijska społeczność LGBTQ+ i jej sojusznicy cieszą się zdobyciem lauru zwycięstwa.

Po tym, jak w listopadzie (15.11 br.) większość uczestników głosowania pocztowego potwierdziła swoją otwartość na legalizację ślubów par jednopłciowych, wszystko zależało już tylko od polityków. Sondaż przeprowadzony za pośrednictwem korespondencji tradycyjnej nie miał bowiem mocy prawnej.

Pomimo tego- Malcolm Turbull zobowiązał się do podjęcia działania w celu wprowadzenia faktycznego równouprawnienia par jednopłciowych. Obiecał osobom LGBTQ+, że będą miały możliwość wymiany uroczystych przysiąg jeszcze przed tegorocznymi Świętami Bożego Narodzenia.

Łyżką dziegciu była jedynie jego troska o „wolność wyznania”, która w pewnych kwestiach groziła dyskryminacją nieheteronormatywnych obywateli. Mogli się jej dopuścić np. niechętni do udzielenia sakramentu małżeństwa duchowni. Szef rządu Australii chciał też chronić organizacje charytatywne, nieprzychylne barwnej grupie społecznej.

Gdy udzielał komentarza na potrzeby Sky News zwrócił uwagę na to, że władza powinna „wyjaśnić, że nie ma w ustawie nic, co przeszkadza lub powstrzymuje kogokolwiek od wyrażenia swoich poglądów na temat tego, jaka jest… moralnie prawidłowa forma małżeństwa”.

W zeszłym tygodniu swoje poparcie dla równości małżeńskiej wyraził Senat Australii. Za dalszymi pracami nad legislatywą autorstwa Dean’a Smitha (pierwszego, wyoutowanego polityka rządu Australii) zagłosowały 43 osoby, spośród których wiele z należy do Partii Pracy). Przeciw zgłosiło 12 senatorów.

Jednym z przejmujących wystąpień była przemowa członkini Zielonych, działającej na rzecz osób LGBTQ+. Sarah Hanson-Young ubolewała nad odejściem na emeryturę szefa frakcji, Boba Browna, zanim udało się odwrócić dyskryminujące barwną społeczność prawo (Mariage Act). Była wzruszona, że może pomóc w dokończeniu dzieła starszego kolegi.

Część senatorów, obecnych na posiedzeniach trwających w dniach 28–29.11.br., zgłosiła poprawki, regulujące ochronę wolności wyznania. Wszystkie zostały unieważnione przez grupę międzypartyjną.

Następnie dokument trafił do Izby Reprezentantów. Tam, bez poprawek, został zaakceptowany niemal jednogłośnie. Za równym. i szansami dla miłości opowiedzieli się prawie wszyscy członkowie koalicji o charakterze liberalno-narodowym: Zieloni, członkowie Partii Pracy oraz parlamentarzyści międzypartyjni.

Przeprowadzenie głosowania potwierdził Tony Smith. Mówca izby niższej zaznaczył, że było ono możliwe, gdyż jego rozpoczęciu sprzeciwiło się mniej, niż pięciu uprawnionych do decyzji. W tamtym momencie Australia stała się 25-tym państwem, które honoruje równouprawnienie w kwestii małżeństwa par jednopłciowych.

Orzeczenie Smith’a wywołało euforię wśród debatujących i osób zasiadających w loży dla publiczności. Przejęci aktywiści rozpoczęli owację na stojąco i zaintonowali nieoficjalny hymn państwowy pt. „I am, you are, we are Australian”. Publiczność machała tęczowymi flagami i wymieniała uściski. Parlamentarzyści ronili łzy wzruszenia, obejmowani przez znajomych z pracy.

Malcolm Turnbull dotrzymał słowa. W przemówieniu, jakie przygotował z okazji tych szczególnych obrad, cieszył się, że los okazał się uczciwy.

„Głosowaliśmy dzisiaj za równością, za miłością, czas na kolejne małżeństwa, większe zaangażowanie, więcej miłości, więcej szacunku (…). To jest Australia: sprawiedliwa, różnorodna, pełna miłości i pełna szacunku” – mówił poruszony.

Od soboty (9.12. br.) tęczowe pary będą mogły rozpocząć składanie zawiadomień o zamiarze zawarcia związku małżeńskiego. Pierwsze ceremonie będą miały miejsce w pierwszy weekend stycznia (od 6.01.2018 r.) przyszłego roku.

Osoby LGBTQ+, które pobrały się w Nowej Zelandii, Kanadzie, Wielkiej Brytanii będą cieszyć się automatycznym uprawomocnieniem ich związku, gdy tylko gubernator generalny wyda oświadczenie zgody. Wydarzy się to już w połowie grudnia br.

Członkowie organizacji Equality Campaign cieszyli się, że ich rodacy będą mogli poślubić kochane przez siebie osoby. Podziękowali tym, którzy przetarli im szlaki i pozdrowili ich.

Aktywiści motywowali tęczową młodzież udowadniając jej, że nigdy nie będzie musiała martwić się, czy jej marzenia o udanym związku nie są nierealne. Zwrócili się także do par, które przez długi czas oczekiwali na upragnioną celebrację miłości. „To jest Wasz czas” – zaznaczyli.

Ekipa EQ zapewniała też przeciwników kolorowych ślubów, że nie doznają oni żadnej straty z powodu wejścia w życie równości małżeńskiej. Jedyne, co się wydarzy to to, że dzięki niej Australia stanie się bardziej „życzliwym, sprawiedliwym i bardziej inkluzywnym miejscem do życia”.

Na końcu zwrócili się jeszcze do wszystkich, którym zależało na pozytywnym rozwiązaniu sprawy: „Zrobiliśmy to wspólnie, bądźcie dumni” – podsumowali.

Historyczne „TAK”To nie koniec dobrych wiadomości. Miłość zakwitła w Sali Reprezentantów jeszcze przed ostatecznym wynikiem głosowania. Podczas poniedziałkowego spotkania polityków zdarzyło się coś, czego także nie sposób pominąć.

Doszło wtedy do innego, historycznego momentu. Jeden z polityków poprosił o rękę swojego wieloletniego partnera, Ryana Bolger’a. Oświadczyny z inicjatywy Tima Wilsona były pierwszymi, jakie kiedykolwiek miały miejsce w australijskim Parlamencie – zarówno wśród par heteroseksualnych, jak i jednopłciowych.

Na początku członek Partii Liberalnej zaznaczył, że jego partner jest osobą, której powinien podziękować w pierwszej kolejności. Zaakcentował, że aspekty dotyczące ich związku nie były powodem, dla których zaangażowali się w działalność polityczną.

Ale chwilę potem przywołał chwilę, gdy podczas swojego pierwszego wystąpienia opowiadał o pierścieniach, jakie oboje noszą na palcach lewej dłoni. Te, szczególne dla nich, elementy biżuterii opisał jako „odpowiedź na pytania, jakich nie mogą zadać”.

„Pozostało mi więc zrobić jedną rzecz: Ryanie Patricku Bolger, wyjdziesz za mnie?” – zapytał.

Na odpowiedź nie musiał długo czekać, bo siedzący w loży dla publiczności partner od razu odpowiedział twierdząco, szeroko się przy tym uśmiechając. Gdy jego koleżanki i koledzy usłyszeli, że przyjmuje propozycję od swojego wybranka – nagrodzili obu panów gromkimi brawami. Gratulacje spłynęły też od oficjela monitorującego obrady.

Mamy zatem do czynienia z podwójnym szczęściem: Ogółu społeczeństwa Australii i dwójki działaczy. Czy te romantyczne chwile miały wpływ na definitywne zakończenie walki o równe prawa? Jak Wam się wydaje?
Naszym odległym kolegom życzymy wiele szczęścia, miłości i jak największej ilości udanych małżeństw!

Źródła: Pinknews.co.uk: [1], [2], [3]wikipedia.orgsbs.com.au, theguardian.com: [1], [2], fot. lovetotravel.pl

Polecane artykuły

Zostaw komentarz