Aktualności Kultura Lifestyle Prawo 

Wizerunek Alana Turinga pojawi się na brytyjskich banktotach

Alan Turing był geniuszem matematycznym, którego talent do dekodowania informacji pomógł aliantom podczas II wojny światowej. W związku z jego zasługami, władze postanowiły, że ukarają go za homoseksualizm dopiero wtedy, gdy nie będzie im już potrzebny. Ostatecznie został skazany na przymusowe konsultacje psychiatryczne i kastrację estrogenem, a po dwóch latach popełnił samobójstwo i został pośmiertnie ułaskawiony przez królową Elżbietę II. Tym razem ukłon w stronę zmarłego dowódcę Hut 8 wykonał Bank Anglii. Zgodnie z wyborem pracowników tej instytucji, wizerunek naukowca będzie zdobił banknoty o nominale 50 funtów.

Miliard w rozumie

Matematyk, naukowiec, logik, kryptoanalityk, filozof i biolog teoretyczny… To nie zespół badawczy. To jeden niesamowicie uzdolniony człowiek! Tym geniuszem był nie kto inny, jak urodzony na półmetku XX w. Alan Turing.

Brytyjczyk świetnie radził sobie z łamaniem kodów. Jego talent i ciężka praca zostały spożytkowane w Government Code and Cypher Schol. Tam, podczas II wojny światowej, pracował jako lider kadry Hut 8. Wraz ze swoim zespołem zajmował się niemiecką kryptoanalizą morską. Do jego sukcesów należała np. modernizacja elektromechanicznej maszyny ułatwiającej znajdowanie ustawień do maszyny o nazwie Enigma. W dużej mierze to dzięki niemu porażką nazistów zakończyła się m.in. Bitwa o Atlantyk i, w konsekwencji, cała wojna.

Dwie trucizny: estrogen i cyjanek

Umysł „ojca sztucznej inteligencji” był przenikliwy, zaś jego serce – tęczowe. Co prawda Turing w wieku 28 lat oświadczył się Joan Clarke, ale ich narzeczeństwo nie należało do najtrwalszych. Po tym, jak stypendysta King’s College wyznał współpracownicy prawdę o swojej homoseksualnej orientacji, koleżanka z zespołu nie była tym jakoś specjalnie zaszokowana. Para rozstała się jednak, gdyż Turing czuł, że nie wytrzyma długo w tym związku.

Dekadę później Londyńczyk poznał Arnolda Murray’a, z którym nawiązał erotyczne stosunki. Młodszy kochanek kilkakrotnie odwiedzał go w domu. Po tym, jak posiadłość matematyka została obrabowana, mistrz liczb musiał złożyć na policji zeznania. W toku przedstawiania swojej wersji wydarzeń geniusz dokonał coming out’u.

Zarówno on, jak i jego partner stanęli przed sądem. Wyrok: naruszenie moralności publicznej. W tamtym czasie homoseksualne stosunki płciowe były bowiem penalizowane. W związku z tym, że Turing nie chciał iść do więzienia, zdecydował się na alternatywną sankcję. Uczony postanowił uczęszczać do psychiatry i poddał się chemicznej kastracji estrogenem. W 1944 r. popełnił samobójstwo, otruwszy się jabłkiem z cyjankiem. Można więc pomyśleć, że truciznę dla ciała zażył po tym, jak zgodził się na przyjęcie estrogenu, który spowodował zniszczenie jego psychiki. Czy kryptolog chciał oszczędzić matce cierpień, pozorując wypadek? A może jego celem było odtworzenie sceny z ukochanej bajki? Rozwiązania tej zagadki już raczej nie poznamy.

Warto jednak wiedzieć, że do śmierci autora dzieła pt. „O liczbach obliczalnych” prawdopodobnie przyczynił się Stewart Menzies. Dowódca brytyjskiego wywiadu wiedział o tęczowej stronie podwładnego, jednak postanowił, że działania z zamiarem ukarania inicjatora testu Turinga podejmie dopiero, gdy ten po 1944 r. przestanie być niezbędny władzom.

Ułaskawiony

Śmierć szefa Hut 8 poruszyła m. in. ówczesnego ministra spraw wewnętrznych – Davida Maxwella Fyfe’a. Znany z konserwatywnych poglądów polityk zażądał ustalenia, czy zakaz tęczowego seksu ma sens. A żeby ten proces usprawnić – powołał specjalną komisję. Wyniki obrad mu się jednak nie spodobały, więc wprowadzenie w życie LGBTQ+ Friendly „Raportu Wolfendena” nastąpiło dopiero po 7 latach. Oficjalne oświadczenie o tym, iż bycie osobą nieheteronormatywną nie oznacza choroby oraz o bezzasadności zakazu stosunków homoseksualnych zawdzięczamy reprezentantom Partii Pracy.

To jednak nie jedyny przypadek, kiedy politycy stanęli po stronie wybitnie inteligentnego fana Królewny Śnieżki. Po 55 latach od śmierci Turinga na złożenie mu przeprosin zdobył się Gordon Brown, który wtedy stał na czele brytyjskiego rządu. Sposób, w jaki został potraktowany człowiek, który ocalił „miliony żyć”, lider wspomnianej wyżej frakcji ocenił jako „straszny” i „całkowicie niesprawiedliwy”. Za specem od łamania szyfrów w 2013 r. ujęła się też królowa Elżbieta II, która postanowiła go ułaskawić.

50 funtów

W tym roku łamaczowi kodu Enigmy hołd oddała kadra Banku Anglii, która postanowiła umieścić wizerunek związanego z Uniwestytetem, cichego bohatera Bitwy o Atlantyk na banknotach symbolizujących wartość 50 funtów.

Do stworzenia nowego design’u pieniądza wykorzystano zdjęcie Turinga z obiektywu Elliota Fry’ego, stanowiące część kolekcji National Portrait Gallery. Tłem dla jego postaci jest Maszyna pilotażowa z automatycznym silnikiem obliczeniowym (ACE), tabela matematyczna i używane przez Turing’a formuły, czy szkice techniczne, pomocne przy projektowaniu brytyjskiej wersji „Bombe”.

Na wartym 50 funtów papierze znajdziemy też „Jego podpis z książki gościa w Bletchley Park w 1947 roku”, taśmę klejącą z datą urodzenia mędrca, tudzież „koncepcję maszyny zasilanej taśmą binarną opisana w pracy Turinga z 1936 roku”. Widnieje tam również odbitka datowanego na 1947 r. podpisu, jaki Alan Turing złożył w księdze gości Bletchley Park i w końcu fragment wywiadu udzielonego magazynowi „The Times” w 1949 r.

„To tylko przedsmak tego, co przyjdzie i zaledwie cień tego, co będzie” – powiedział wtedy student Ludwiga Wittgensteina

Przyjęcie skoncentrowane wokół prezentacji nowego wzoru pieniądza odbyło się w poniedziałek. Uroczystość zwieńczoną oficjalną rehabilitacją „naszego” geniusza przeprowadził gubernator Banku.

„(…) Wkład Alana Turinga był daleko idący i przełamywał schematy. Turing jest gigantem, na którego ramionach tak wielu stoi – powiedział Mark Carney podczas prezentacji banknotu” – chwalił Mark Carney.

Co ciekawe, uhonorowanie recenzenta w Katedrze Matematyki na Uniwersytecie w Manchesterze nie było wcześniej zaplanowane. Zarząd właściwego banku wybrał go spośród ok. 1000 innych, zasłużonych naukowców. A my, cóż, możemy się cieszyć, że ponadprzeciętny znawcy wzorów i kodów raz jeszcze złożono cześć, na którą niewątpliwie zasłużył swoją spuścizną naukową, a przede wszystkim, uratowaniem wielu ludzi przed piekłem nazistowskiej przemocy.

Co myślicie o takim sposobie oddawania hołdu zmarłym? Myślicie, że łamacz kodu Enigmy został wyróżniony słusznie? A może słyszeliście, że na naszym „podwórku” – według pomysłu należącego do Rady Polityki Pieniężnej prof. Eryka Łona – w obieg może wejść 800 – złotówka, której twarzą byłaby Maria Konopnicka – literatka zakochana w Marii Dulębiance? Cieszylibyście się? Jak zwykle zapraszamy do dyskusji

Źródła: pl.wikipedia.org, en.wikipedia.org, brexitstandard.com, bbc.com, fot. time.com

Polecane artykuły

Zostaw komentarz