Aktualności Lifestyle Prawo 

W Iranie wykonano egzekucję motywowaną głównie homofobicznym prawem

W pierwszej połowie miesiąca (10.01.2018) władze Iranu dokonały egzekucji na mężczyźnie o nieznanym nazwisku. Winą skazanego było porwanie i zgwałcenie dwóch nastolatków. I chociaż charakter popełnionych przez niego przestępstw był zróżnicowany, sąd skupił się na fakcie wymuszonego seksu i wymierzył 31– latkowi karę powieszenia. Decyzja wzbudziła zaniepokojenie obrońców praw człowieka przekonanych, iż proces nie był sprawiedliwy.

Chłosta albo śmierć

Jedną z największych restrykcji, na jakie narażeni są nieheteronormatywni Irańczycy i Iranki, jest zakaz stosunków intymnych między osobami tej samej płci biologicznej (co ciekawe, same zabiegi tranzycji są nie tylko dozwolone, ale wręcz częściowo refundowane przez rząd!). Osoby oskarżone o tęczowy seks karane są chłostą lub karą śmierci. Zanim to jednak nastąpi, zamyka się je w więzieniach i nierzadko torturuje. Szczególne okrucieństwo skierowane jest w stronę gejów.

Pewną „wyrozumiałością” obdarza się partnerów aktywnych, skazując ich „jedynie” na sto ciosów. Znacznie gorzej traktuje się za to mężczyzn przyjmujących rolę pasywną. Przewidziany dla nich wyrok to prawie zawsze kara śmierci. Postrzeganie sędziów zmienia się w przypadku rozstrzygania procesów dotyczących gwałtów. Wtedy pokrzywdzony zostaje uniewinniony, a na stracenie skazuje się agresora. Z tego też powodu zdarza się, że rodziny aresztowanych zmuszają swoich krewnych do zeznawania przeciwko swoim sympatiom czy miłościom, licząc na ich uratowanie.

”Czołowi egzekutorzy”

Wrogie osobom LGBTQ+ prawo zaważyło na wyroku dla 31– latka o nieznanym nazwisku. Według kontrolowanej przez Państwo Irańskiej Agencji Wiadomości Studenckich (ISNA), człowiek ten zgwałcił i porwał dwóch piętnastolatków. Uznany winnym homoseksualizmu został skazany na powieszenie. Publiczna egzekucja nastąpiła w drugi czwartek stycznia (10.01.2019) w mieście Kazeroon, uszczęśliwiając mieszkańców, którzy dziękowali sądowi za tę decyzję.

Radością nie promieniała natomiast szefowa organizacji „Nowy Iran”. W swojej wypowiedzi na ten temat Alireza Nader zwróciła uwagę na fakt, że przez ostatnie cztery dekady lokalna społeczność LGBTQ+. przeżywała prawdziwy terror. Aktywistka z Waszyngtonu nie jest gołosłowna. Od czasów Islamskiej Rewolucji, (zapoczątkowanej w 1979 r.) do 2017 r. ofiarą reżimu w Iranie padło nawet do 6 tysięcy gejów i lesbijek.

Obojętnym wobec tego okrucieństwa nie pozostał także członek niemieckiej partii „Zielonych”. Volker Beck stwierdził, że Iran „nie jest tylko największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Jerozolimy”. Parlamentarzysta przypisał temu państwu również „mistrzostwo” w politycznych mordach na osobach LGBTQ+ lub ludziach, którzy sprawiają wrażenie bycia nieheteronormatywnymi.

„Byłoby pożądane, aby rząd federalny poważniej traktował nadużycia praw człowieka” – orzekł

Trzeba to wyjaśnić

Inną osobą, która podzieliła się swoją refleksją nad opisywaną przez nas sprawą jest również Mehri Jafari. Ekspertka w zakresie praw człowieka przyznała, że ani ona, ani jej koledzy i koleżanki nie wierzą w uczciwość procesu. Kobieta zasygnalizowała przy tym problem ograniczania dostępu do informacji, z jakim spotykają się prawnicy i aktywiści. Zaapelowała ponadto do nieheteronormatywnych obywateli i obywatelem Iranu o zdecydowaną interwencję.

”Homoseksualna społeczność musi zareagować i wyjaśnić, że nie jest to sprawa dotycząca homoseksualizmu. (…) Chodzi tu o reputację tęczowej społeczności, osoby homoseksualne nie są porywaczami ani ludźmi wykorzystującymi dzieci” – tłumaczyła.

Zdaniem przyjaciółki Temidy wszelkie uprzedzenia do gejów i lesbijek tylko zwiększają poziom niebezpieczeństwa, czyhającego na kolorowych mieszkańców oraz mieszkanki państwa ze stolicą w Teheranie. Dlatego klarowanie takich sytuacji jest niezmiernie istotne.

W Iranie obywatele o zróżnicowanej historii kryminalnej na początku wypełniają najłagodniejsze z wydanych im wyroków. Gdyby taka kolejność została zachowana w przypadku „bohatera” historii – w pierwszej kolejności musiałby on zostać pozbawiony wolności na okres piętnastu lat. W tym czasie jego adwokat mógłby znaleźć sposób, by zapobiec powieszeniu klienta. W rzeczywistości stracony nie mógł nawet przedstawić swojego stanowiska. Wygląda na to, że  władzy śpieszyło się do egzekucji tylko ze względu na zakaz stosunków seksualnych między osobami tej samej płci.

”Spełniamy marzenie”

Odrobinę otuchy w tym rygorystycznym środowisku dodają małe zmiany, jakie – mimo przeszkód, dokonały się w ostatnich latach. Takim promyczkiem nadziei jest np. wzrost liczby coming outów, jakich kolorowi Irańczycy dokonali w ostatnich dziesięciu latach (część młodych mężczyzn przez „wyjście z szafy” próbowała uniknąć obowiązkowej służby wojskowej).

Miłym akcentem rozpędzającym mroki homofobicznej nagonki jest także „sekretna” parada równości. Uczestnicy tego przedsięwzięcia od 2010 r. krążą w okolicach miasta stołecznego Iranu i fotografują się (tak, by nie było widać ich twarzy) z tęczowymi akcesoriami. Balony? Flagi? Wachlarze? Do wyboru, do koloru!

Pomysłodawcy projektu „Ranginkamaniha”, co w języku perskim oznacza „tęczę”, każdego roku wymyślają inne hasło, komponują manifest i zachęcają, by zdjęcia oznaczać hasztagiem „#IranPride”. W ubiegłym roku mottem akcji były słowa „Walcząc o różnorodność”, a zwolennicy równouprawnienia oznajmiali, że „nie są skazani na posłuszeństwo wobec wcześniej zdeterminowanych tożsamości”.

Co więcej, aktywiści od 2017 r. uczestniczą w paradach organizowanych w Amsterdamie, by spełniać swoje marzenia o bardziej inkluzywnym Iranie. Jest więc szansa, że kraj ten będzie kiedyś dużo bardziej przyjazny, w co bardzo wierzymy!

Jaki macie pogląd na tę sprawę? Czy Waszym zdaniem powinno dojść do powieszenia, czy władze powinny pozostać raczej przy dotychczasowych procedurach? Zapraszamy do dyskusji!

Źródła: instinctmagazine.comdailymail.co.ukgaystarnews.comdailycaller.compride.joopea.info, en.wikipedia.orgjpost.comsbs.com.ausxpolitics.org fot. dailymail.co.uk

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×