Aktualności Kultura Lifestyle 

Tęczowe, Złote Globy 2018

W niedzielę na terenie hotelu Beverly Hilton odbyła się już 75. Gala przyznania Złotych Globów. Z dumą informujemy, że tegoroczna edycja ceremonii była wyjątkowo bogata w wątki LGBTQ+.

Ziemia w Złocie

Od 1994 r. Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej przyznaje statuetki zwane Złotymi Globami. Co roku, na początku stycznia, w Los Angeles (początkowo miejscem wydarzenia były studia 20th Century Fox, ale w 1961 r. event organizowany jest w hotelu Beverly Hilton) odbywa się uroczysta kolacja. Zwieńczeniem tego przyjęcia jest obdarowanie statuetkami twórców i aktorów filmów lub seriali, których premiery mogliśmy oglądać w minionym roku kalendarzowym. Relacje z przebiegu kolejnych odsłon święta fanów historii przedstawionych na większych i mniejszych ekranach transmitowane są do 150 krajów.

Co ciekawe, filmem, jaki do tej pory doceniono najbardziej jest La La land. Obraz Damiena Chazelle otrzymał „Złote Globy” aż w siedmiu dziedzinach! Najczęściej nagradzanym aktorem jest Jack Nicholson, zaś aktorką – Meryl Streep. Wśród reżyserów tryumfują natomiast Francis Ford Coppola i Oliver Stone.

“Bohemian Rhapsody”

Bardzo cieszy nas fakt, że tegoroczna gala była wyjątkowo tęczowa! Jednym z głównych bohaterów niedzielnego wieczoru był Rami Malek, który w filmie „Bohemian” Rhapsody wcielił się w postać biseksualnego frontmana grupy Queen. Amerykanin o egipskim pochodzeniu otrzymał dwie statuetki. Jedna z nich dotyczy kategorii „najlepszy dramat”, a druga związana jest z tytułem „najlepszego aktora” – właśnie za rolę Mercury’ego.

Gdy nadszedł czas na krótkie wystąpienie, laureat zwrócił się do obecnych na sali założycieli legendarnej kapeli, dziękując Brianowi May’owi i Rogerowi Taylor’owi za „zapewnienie autentyczności i inkluzywności w muzyce i świecie oraz w nas wszystkich”. Szczególny hołd oddał jednak samemu Farrokhowi Bulsarze.

”Dziękuję Ci Freddie Mercury za podarowanie mi największej radości w życiu. Kocham Cię, piękny mężczyzno. To jest dla Ciebie i dzięki Tobie, wspaniały gościu” – powiedział wzruszony.

“Green Book”

Uwagę jury przykuł również film „Green Book”, osadzony w realiach lat 60. Decydenci uznali, że ta obrazkowa opowieść jest najlepsza zarówno w kategorii musicalu lub komedii, jak i pod względem scenariusza. Nieheteronormatywną postacią jest tu ciemnoskóry pianista o nazwisku Dr Don Shirley (twarzy użyczył mu Mahershala Ali, laureat nagrody dla „najlepszego aktora drugoplanowego”).

Pewnego dnia jazzman poznaje Tony’ego Lip’a. Niedługo potem Zatrudnia „białego”, byłego ochroniarza klubu nocnego jako swojego szofera i wraz z nim rusza w trasę koncertową po Południu Stanów Zjednoczonych.

“The Favourite”

Ciekawą pozycją jest ponadto biografia królowej Anny Stuart, zatytułowana „The Favorite”. Fabuła filmu koncentruje się wokół przyjazdu na angielski dwór młodej służącej o imieniu Abigail. Dziewczyna pragnie wspiąć się na wyższe szczeble drabiny społecznej i ma nadzieję, iż w osiągnięciu tego celu pomoże jej daleka kuzynka. Lady Sarah Marlborough jest bowiem (bardzo, jak się z czasem okazuje) bliską poddaną podupadającej na zdrowiu władczyni.

Miło nam poinformować, że odtwórczyni roli pierwszej w historii królowej brytyjskiej, przy okazji odbierania nagrody pokazała moc siostrzeństwa. Gdy Olivia Coleman otrzymała statuetkę dla najlepszej aktorki musicalowej lub komediowej, pamiętała o swoich koleżankach z planu, wyznając, iż „każda sekunda pracy z nimi była prawdziwą radością”.

Warte wzięcia pod rozwagę  jest podobieństwo, jakie Matthew Jacobs zauważył między „The Favourite” i „Green Book” (oraz nieuwzględnionego na liście „Can You Ever Forgive me”). Według dziennikarza wszystkie trzy produkcje są dość melancholijne. Ich scenariusze „obejmują walkę o władzę, zawodowe niepowodzenia i osobiste ambicje”. Ale równocześnie filmy te są „rażąco, pięknie homoseksualne”. To z kolei powoduje, że utwory te pomagają postawić „krok w kierunku opowiadania historii, które nie są zakorzenione jedynie w polityce tożsamości”.

”A Very British Scandal”

Sukcesem cieszył się także Ben Wishaw (Od 2012 r. w związku partnerskim z Markiem Bredshaw’em). Według znawców z HSPZ – Gwiazdor „A Very English Scandal” zasłużył na miano „najlepszego, wspierającego aktora serialowego”. Format, który przyniósł mu sukces, przedstawia realną aferę, jaką w latach 70. minionego wieku rozpętał Jeremy Thorpe. Wishaw wcielił się w byłego kochanka parlamentarzysty, a politykiem oskarżonym o zabójstwo Normana Scott’a „stał się” Hugh Grant.

Gdy 38-latek przyjmował wyróżnienie, skorzystał z okazji powiedzenia kilku słów i podziwiał swojego bohatera. Jego zdaniem „bunt” i „odwaga” z jakimi Scott podchodził do establishmentu, są „całkowicie inspirujące”, a naśladowanego przez siebie mężczyznę ocenił jako „prawdziwego queerowego bohatera i ikonę”.

Co więcej, za kulisami wydarzenia Brytyjczyk upominał się o „większą równość w przemyśle filmowym i telewizyjnym. Laureat prestiżowej statuetki zaznaczył, iż aktorzy LGBTQ+ powinni częściej dostawać szansę grania osób heteroseksualnych.

“The Assassination of Gianni Versace: American Crime Story”

Nagroda za „najlepszy serial limitowany lub film wyprodukowane dla telewizji” trafiły do twórców „The Assassination of Gianni Versace: American Crime Story”, czyli drugiego sezonu kryminalnej antologii, emitowanej przez stację FX. 

W przypadku tego tytułu, wygłoszenie krótkiej przemowy przypadło w udziale producentowi. Brad Simpson chwalił miłośnika mody za to, że „w czasie intensywnego strachu i nienawiści” miał odwagę do bycia jedną z nielicznych wyoutowanych osób publicznych. Filmowiec wezwał dodatkowo, by artyści walczyli ze wspomnianymi negatywami i reprezentowali tych, za którymi nie opowiada się nikt inny.

Swoimi refleksjami podzielił się też występujący w tym serialu (jako Andrew Cunanan) Darren Criss. Tuż po przyjęciu złoconej podobizny Ziemi podziękował swojej mamie i nazwał ją „petardą Filipin”, a następnie przypomniał, jak ważna jest reprezentacja osób LGBTQ+ w Hollywood. 

Byłemu członkowi ekipy Glee pogratulowali aktywiści GLAAD. W opublikowanym na Twitterze wpisie działacze nazwali Criss’a przyjacielem i docenili to, iż jest „głosem wołającym o równość i akceptację”.

Killing Eve

Pozostańmy jeszcze chwilę przy utworach podzielonych na odcinki. „Najlepszą aktorką” dzieł tego typu mianowana została tym razem Sandra Oh. Wpływowi bywalcy Los Angeles docenili ją za rolę w thrillerze „Killing Eve” (format bazujący na nowelach Luke’a Jennings’a został również nominowany do Złotego Globu za „najlepszy serial”).

Tytułowa Eve Polastri jest oficerką brytyjskiej Eve MI5 (tak w skrócie nazywa się lokalne służby bezpieczeństwa) ścigającą wielokrotną zabójczynię. Oksana Astankova, kryjąca się pod pseudonimem Villanelle, staje się w końcu jej obsesją – nie tylko pod względem zawodowym…

Gdy Oh i jej partnerka z planu zdjęciowego pojawiły się na czerwonym dywanie, swobodnie chwyciły się za dłonie. Gest utrwalony na fotografii bardzo wzruszył Internautkę o ksywce gabi.

”Sandra Oh i Jodie Comerna trzymające się na czerwonym dywanie #GoldenGlobes za ręce jak para małżonków to coś, na co ZASŁUŻYLI geje, one zrobiły tryliony dla społeczności LGBT” – cieszyła się użytkowniczka portalu z ptaszkiem w logo.

”A star is Born”

Ostatnia „kolorowa” statuetka to wyróżnienie dla „najlepszej piosenki oryginalnej”. I właśnie taką napisała Lady Gaga, nasza wielka sojuszniczka, oraz Mark Ronson. „Shallow” znaleźć możemy na ścieżce dźwiękowej, towarzyszącej przedstawieniu „romansu między dogasającą gwiazdą muzyki country a nieznaną piosenkarką” (roli Ally podziwiać możecie samą autorkę hitu „Born this Way”).

Oglądaliście uroczystość przyznania Złotych Globów na Żywo? Który element popkultury podbił Wasze serca? zapraszamy do wymiany wrażeń.

Źródła: huffingtonpost.com, imdb.com, filmawka.pl, vanityfair.com, gaystarnews.com, pl.wikipedia.org [1] [2] [3] [4] en.wikipedia.org [1][2][3] filmweb.pl [1][2][3][4] fot. joe.ie

 

 


Polecane artykuły

Zostaw komentarz