Aktualności Prawo 

Czy referendum konstytucyjne odbierze szansę na związki partnerskie?

Nadzieja na możliwość legalizacji związków partnerskich niknie w oczach. Powodem jest m.in.  czwarta, zorganizowana przez Kancelarię Prezydenta, debata. Spotkanie to było jedną z konsultacji społecznych, poprzedzających referendum konstytucyjne, a także elementem pierwszego etapu kampanii referendalnej. Prezydent Andrzej Duda zakomunikował w trakcie wydarzenia swoją troskę o „dobre usytuowanie rodziny” w ustawie zasadniczej. Hubert Sobecki- szef stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza- boi się, że dojdzie do najgorszego

„Ulepszyć” Konstytucję

„Dobra” zmiana nie zwalnia. PiS coraz bardziej zuchwale zamienia Polskę w mentalny skansen. Do zrealizowania tego celu partii rządzącej przyda się zmiana konstytucji. W jej dokonaniu pomocne okaże się referendum konstytucyjne, jakie zainicjowała Kancelaria Prezydenta RP. Gdy to się uda- wiodąca frakcja będzie mogła bezkarnie organizować Polskę po swojemu i nikt nie zarzuci jej braku poszanowania dla demokracji, który aktualnie ostentacyjnie okazuje. Głosowanie w sprawie nowelizacji najważniejszego (zależy, dla kogo) aktu prawnego w państwie zaplanowane jest na pierwszą połowę listopada (10–11.11. 2018). Przygotowania do tego politycznego wydarzenia są już w toku.

Gospodarze Sejmu i sprzyjający im mieszkaniec Belwederu są zdeterminowani do osiągnięcia swoich celów. Dowodem na to jest fakt, że na terenie kraju organizowane są  debaty związane z wiążącym prawnie zasięgnięciem opinii obywateli.  Jedna z debat  zrealizowana została w pierwszej połowie lutego (05.02.2018) i nosiła tytuł: „Wspólnie o konstytucji, wspólnie o rodzinie”. Panel dotyczący tych komórek społecznych był niezwykle ważny dla głowy państwa, gdyż Andrzej Duda jest niezmiernie zatroskany o to, „Czy rodzina jest dzisiaj dobrze usytuowana w polskiej konstytucji?”. Skąd to zwątpienie? Wszak jeszcze w ubiegłym roku, był przekonany, że nie niemożliwym jest, aby posłowie, którym bliska jest idea równouprawnienia, cieszyliby się przewagą pozwalającą na interpretowanie małżeństwa inaczej, niż jako związku kobiety i mężczyzny.

Pokazał wtedy, że nie posiada wystarczającej wiedzy na temat artykułu osiemnastego ustawy zasadniczej. Stanowi on bowiem nie o tym, że jedynie para heteroseksualna może zawrzeć ślub, a jedynie o tym, że takie relacje – podobnie, jak rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo- objęte są ochroną Rzeczypospolitej. W treści tego przepisu nie ma nawet jednego słowa wskazującego na wyłączność tej pieczy. Może dlatego, że dbanie o jedną grupę nie wyklucza poszanowania innej? To raczej nie jest nic skomplikowanego. Chyba możemy oczekiwać od rzekomego „strażnika” konstytucji umiejętności czytania jej ze zrozumieniem?

Podczas tegorocznego wystąpienia organizator debaty nazwał rodzinę “absolutnym fundamentem społecznego ustroju państwa”, zastanawiał się, czy Polacy potrzebują zmian w spornym artykule.  A gdy mówił o układzie sił w małżeństwie- wziął pod uwagę jedynie pary heteroseksualne. (aspekt ten niespecjalnie nas dziwi). Z jednej strony deklarował przy tym, że jest zwolennikiem równouprawnienia i samodzielnego ustalania przez małżonków swoich ról. Z drugiej – przyznał, że jest to „jedno z pól, nad którymi można dyskutować”. Czyżby wystraszył się kary od prezesa, wymierzonej za przejawianie śladowych ilości feministycznych poglądów?

W dyskusji nad losami ulubionych przez PIS komórek społecznych uczestniczył również Bartosz Marczuk. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zabrał głos pod koniec spotkania. Jego wypowiedź także wskazywała na problemy w pojmowaniu podstaw konstytucji.

„To szczęście, że w 1997 roku wprowadziliśmy m.in. artykuł 18, zwłaszcza w kontekście tego, co mamy obecnie. Nie możemy od tego abstrahować, co czeka nas i co dzieje się na zewnątrz. Mamy jednak z Zachodu idącą falę pewnego… postępowości, tak to eufemistycznie nazwijmy. Jeżeli Zachód będzie nam chciał narzucać pewne prawa, to to, że pewne rzeczy mamy wpisane do Konstytucji, jest naszą ochroną” – odgrażał się.

Najgorsze przed nami?

Wieści na temat wydarzenia, jakie przeprowadziła Kancelaria Prezydenta, poważnie zaniepokoiły zespół Miłość nie wyklucza. Aktywiści biorą pod uwagę ewentualność dokonania przez PIS zmian niekorzystnych dla osób LGBTQ+.

„Mamy takie obawy. Już sam fakt, że w ogóle temat ’obrony rodziny’ pojawia się w dyskusjach na temat potencjalnej zmiany konstytucji, to dla nas sygnał ostrzegawczy”. – mówił zafrasowany prezes Stowarzyszenia.

Hubert Sobecki wskazał ponadto na groteskowy charakter retoryki przeciwników równych praw do miłości. Śmieszy go, że doszukują się w artykule osiemnastym jakichkolwiek bezpośrednich zakazów, których adresatami miałyby być osoby nieheteronormatywne. Inny zarzut, jaki im postawił, wynika z przedstawiania tego zapisu jako głównego argumentu przeciwnemu sprawiedliwym społecznie rozwiązaniom.

Działacz boi się, że konserwatywni politycy będą chcieli wykorzystać modyfikację Konstytucji do stworzenia sobie wymówki idealnej do tłumaczenia się przed ich „ukochanym” suwerenem. Przypuszcza, że zaangażowani w te działania oficjele będą wmawiać Polakom, że chronią polskie rodziny przed prawami międzynarodowymi, jakie sugeruje Unia Europejska.

W ocenie szefa Miłość nie Wyklucza – najkrótszą drogą do zwycięstwa dla PIS byłoby napisanie, że “»małżeństwo w Polsce to tylko i wyłącznie związek kobiety i mężczyzny«”. Tak edytowany, sławny artykuł miałby wtedy priorytet, gdyż znajduje się w dziale, na którym bazuje ustrój państwa. Inne, bardziej liberalne, ustawy nie miałyby wtedy szans na przyjęcie.

Dodatkowe „punkty” u swoich sympatyków członkowie „prawej i sprawiedliwej” partii zdobyliby dzięki wtrąceniu kilku frazesów o chronieniu macierzyństwa i rodziny, a także dodaniu jeszcze paru innych, niekonkretnych komunikatów. Opartych, rzecz jasna, na ideologii charakterystycznej dla inicjatorów zmian. Sobecki z goryczą zauważył, że -dzięki tym lukrowanym słowom -ludzie z obozu Jarosława Kaczyńskiego przedstawiliby swoje osoby jako wybitnych “obrońców moralności”.

„Spodziewam się najgorszego. Tego, że w kontekście europejskim Polska trafi do grona krajów kompletnie egzotycznych, które wprost wprowadzają w konstytucji ograniczenie małżeństwa do związku kobiety i mężczyzny. To pociągnie za sobą ogromne konsekwencje, jeśli chodzi o prawo międzynarodowe. UE daje wolność krajom członkowskim, jednak patrząc na unijne orzeczenia widać, że godność życia par jednopłciowych staje się w Unii standardem”– prognozował prezes stowarzyszenia.

Lider MNW dodał, że pozostanie przez Polskę wśród państw nieuznających formalizacji związków par jednopłciowych nie jest dla nas dobrym świadectwem i udowadnia, jakie są nasze aspiracje w związku z członkostwem w UE.

„Gdyby Polska poszła w kompletnie przeciwnym kierunku i zakazałaby związków jednopłciowych w konstytucji, byłby to jasny sygnał, jak ustawiamy się w Europie. Sygnał, że idziemy na wschód”– tlumaczył.

Myślicie, że debata „Wspólnie o konstytucji, wspólnie o rodzinie” to koniec farsy? Niestety, nie.  Przed 2 tygodniami (12.02.2018) doszło do spotkania z Szefem Gabinetu Prezydenta RP, Krzysztofem Szczerskim.  Wśród podejmowanych w toku wydarzenia kwestii pojawił  się temat uzupełniający: „Rodzina, małżeństwo – wartości podlegające szczególnej ochronie w świetle Konstytucji RP”. Bajka, prawda?

Koniec kariery Andrzeja Dudy?

Prezydent Duda zdecydował, że referendum i że zbiegnie się ono z okolicznością 100. Jubileuszu odzyskania niepodległości. Przed obywatelami naszego kraju postawione zostanie zadanie odpowiedzi na około 10 pytań.
W ich sformułowaniu pomoże pierwszy etap przygotowań, czyli trwające aktualnie konsultacje społeczne. Praca przy układaniu tych zapytań i pisaniu projektu postanowienia o przeprowadzeniu referendum będzie oparta na fundamentach zbudowanych na pozyskanych wytycznych. Udział w tym procesie będą mieli radcy prawni oraz socjologowie.

Przed wakacjami- w maju lub kwietniu- poznamy pełną listę zagadnień, jakie zostaną uwzględnione podczas głosowania. Gdy Senat potwierdzi, że wydarzenie faktycznie będzie miało miejsce- przyjdzie pora na drugi etap kampanii.

Zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta RP zwrócił uwagę na priorytety, jakimi kieruje się inicjator przedsięwzięcia. Andrzejowi Dudzie podobno najbardziej zależy na tym, by dowiedzieć się, do których zmian w konstytucji Polacy przywiązują największą wagę i jakie jest ich zdanie na te tematy powiązane z tymi modyfikacjami. Paweł Mucha zdradził, że konkretne odpowiedzi na wszystkie pytania to sprawa drugorzędna.

Ale czy strategia naczelnika władzy wykonawczej nie zemści się na swoim pomysłodawcy? Prof. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, nie wróży prezydentowi świetlistej przyszłości. W jego ocenie referenda powinny być przeprowadzane wyłącznie wtedy, gdy nurtujące polityków sprawy „dotyczą wszystkich obywateli, a których nie da się rozstrzygnąć w normalnym głosowaniu, bo partie są podzielone”. Przewiduje przy tym, że większość pytań nie będzie spełniało tego kryterium. Dotyczy to np. Wątpliwości związanych z wiekiem pierwszoklasistów.

„Referendum konstytucyjne może stać się śmiertelnym zagrożeniem dla prezydenta Andrzeja Dudy. Dziwię się, że prezydent do tego referendum dąży. Gdyby udało mu się wycofać z tej inicjatywy, zrzucając odpowiedzialność na PiS, to byłoby dla niego najlepiej”– przestrzegał Flis.

Specjalista w dziedzinie socjologii przypuszcza, że prezydent Duda może podzielić los Matteo Renziego, czyli szefa włoskiego rządu. Referendum, jakie rozpisał, doprowadziło do jego politycznego upadku. W przypadku gospodarza Rzeczypospolitej Polskiej może dojść do tego, że następstwem wyczekiwanego przez niego referendum będzie plebiscyt, od którego będzie zależał urząd naczelnika państwa.

Gdyby tak się stało, jego miejsce mógłby zająć Robert Biedroń. To właśnie on cieszy się drugim miejscu w sondażu wp.pl Ranking ten przedstawia faworytów na urząd prezydenta następnej kadencji. Gdyby postępowy samorządowiec zdecydowałby się na udział w wyborach i je wygrał– nie musielibyśmy martwić się ograniczaniem podstawowych praw człowieka. Sam główny zainteresowany przyznał, że „ma o czym myśleć” i dodał do wpisu zawadiackie mrugnięcie okiem.

Źródła:  wiadomosci.gazeta.pltokfm.plqueer.plfacebook.com, fot.: biznesalert.pl

Polecane artykuły

One Thought to “Czy referendum konstytucyjne odbierze szansę na związki partnerskie?”

  1. margaret Dziękuję bardzo za poradę.

Zostaw komentarz

×