Aktualności 

Niech żyje bal! Słów kilka o studniówce w I SLO Bednarska

Trwa właśnie sezon studniówek – dedykowanych maturzystom balów, odbywających się na ok. sto dni przed ważnym dla nich egzaminem. W tym roku najbardziej wyjątkowe przyjęcie zorganizowała szkoła I SLO Bednarska, gdzie dorastający ludzie zatańczyli – jako pierwsi w historii – „poloneza równości”!

”Powinniśmy pomóc”

Styczeń i luty to szczególny czas dla uczniów szkół średnich. W tych właśnie miesiącach na terenie całego kraju odbywają się bowiem bale maturalne. Część organizowana jest w budynkach placówek, w których uczy się młodzież, inne mają miejsce w wynajętych na tę okazję salach. Mogą być skromne albo wystawne. Uniwersalne lub bazujące na motywie przewodnim.

Pewne jest jedno – takiej studniówki, jak w I SLO Bednarska, nie było jeszcze nigdy. Impreza dla uczniów tej szkoły była wyjątkowa, gdyż jej uczniowie i uczennice jako pierwsi w historii zatańczyli poloneza równości! Oznacza to, że w tańcu zobaczyliśmy same pary jednopłciowe!

w grudniu na pomysł wykonania tego pięknego gestu wpadli aktywiści LGBTQ+. Ku ich uciesze, dyrektorka szkoły była otwarta na współpracę i „nie widziała przeciwwskazań”. Był tylko jeden warunek: uczniowie musieli wyrazić zgodę na realizację projektu. I tak też się stało.

Kształceni w duchu sprzeciwu wobec nienawiści i dyskryminacji, za to obdarzani przez nauczycieli „poczuciem bezpieczeństwa oraz poszanowania godności człowieka” licealiści bez wahania przystali na propozycję. Wtedy Wanda Łuczak i jej podwładni „wiedzieli, że powinni w tym pomóc”. Kadra dydaktyczna miała bowiem nadzieję, „że ten gest doda odwagi uczniom LGBT+, sprawi, że poczują się bezpieczni i akceptowani. Spowoduje także szersze zrozumienie dla dylematów, z którymi się borykają”.

W zaprezentowanie najbardziej tęczowego układu zaangażowało się kilkanaście chętnych par. Ci, którzy preferowali model tradycyjny, tańczyli poza kamerami, w innej turze. Bo tego wieczoru polonezy były dwa, o czym mówiła w TVN Julia. Dziewczyna chciała tym samym odeprzeć oskarżenia, według których młodzież została zmuszona do dobierania sobie partnerów lub partnerek tej samej płci.

“Sygnał”

Ze względu na to, że przygotowujący się do dorosłego życia Warszawiacy „kochają i wspierają swoich homoseksualnych przyjaciół” (często zmuszonych do „siedzenia w szafie”) – ich celem było sprawienie, żeby magiczna „chwila” studniówki była „piękna tak samo dla wszystkich”.

Co więcej, nastolatki chciały zakomunikować dyskryminowanym rówieśnikom coś bardzo ważnego: niezależnie od poziomu homofobicznego hejtu, dla swoich sojuszników są „piękni, silni i ważni”. Taki życzliwy sygnał był naprawdę potrzebny, zważywszy na dramatyczny odsetek myśli samobójczych wśród tęczowych dzieciaków. Wszak odebranie sobie życia rozważa aż 70% z nich…

Informacja na ten temat zapoczątkowała niespełna 3– minutowy materiał filmowy. Mikro dokument reżyserii Michała Marczaka pokazuje uczniów Bednarskiej przygotowujących się do ważnego dla siebie balu, obserwowany i nagradzany brawami taniec oraz mniej oficjalną część studniówki. Relację wzbogacają komentarze bohaterów akcji.

”Mamy już po prostu dość społeczeństwa, które akceptuje tylko tych, których wygodnie jest im akceptować”– mówi jedna z maturzystek.

Będziemy na siebie wrażliwi

Jej znajomi zaznaczają, iż etapowi zakończenia liceum nie powinien towarzyszyć strach, lecz duma z bycia sobą. A w związku z tym, że „siedzeniem cicho” nic nie da się zmienić – dzielni nastolatkowie „siedzieć cicho” nie chcą. Chwilę później ktoś dodaje, że w poczuciu bycia innym najgorszą rzeczą jest wrażenie, jakby pozostawało się w takiej sytuacji samemu.

”Po prostu chciałabym, żeby równość była czymś, o co nie trzeba już walczyć” – marzy kolejna uczennica.

Tuż po niej, inna nastolatka mówi, że „polonez „Równości” jest symbolem „marszu ku przyszłości”. Lepszych czasów zarówno dla kraju, jak i jego młodych obywateli, którzy będą „darzyć się tolerancją”, „będą na siebie wrażliwi”. Bo przecież „każdy może kochać kogo chce”.

Love is love

Partnerami projektu jest Stowarzyszenie „Miłość Nie Wyklucza”, Wolontariat Równości oraz producent lodów Ben& Jerry’s (na pewno poznaliście charakterystyczną „kreskę” w grafice wykorzystanej w filmie o maturalnym tańcu). Menadżerka firmy znanej z zimnych pyszności w wywiadzie dla noizz.pl wspomniała o aktualnej, bazującej na haśle „Love is love” polityce przedsiębiorstwa, a także o koalicji, jaką w ubiegłym roku zawarły trzy zespoły. Ich członkowie wspólnie chcą walczyć o to, żeby do 2015 r. w Polsce zapanowała równość małżeńska.

Na temat inicjatywy uczniów ISLO Bednarska wypowiedział się również Hubert Sobecki. Aktywista zwrócił uwagę na fakt, że poparcie dla kolorowych związków jest około dwukrotnie większe (62%), jeśli pytana o poglądy w tej sprawie osoba zna chociaż jednego nieheteronormatywnego człowieka. W przeciwnym wypadku statystyki wskazują 32% przychylności.

”To tłumaczy dlaczego widoczność ludzi LGBT+, czyli na przykład możliwość tańca w parze jednopłciowej, jest tak mega ważna. W końcu wszyscy ludzie znają osoby LGBT+, ale nie wszyscy o tym wiedzą, bo mamy być niewidzialni i z założenia hetero, a tradycja poloneza to jedna z wielu małych rzeczy, które ten stan utrwalają” – wyjaśnia szef MNW

Swoimi refleksjami podzieliła się też inna działaczka jego organizacji, Aleksandra Boczkowska. Społeczniczka, która chwaliła trzecioklasistów za zapał do walki o równouprawnienie wyjaśniała, dlaczego symbol poloneza jako wkraczania w dorosłość tak spodobał się inicjatorom akcji.

”Wykorzystaliśmy ten symbol do tego żeby pokazać, że niekoniecznie zawsze jest tylko jedna droga, którą można pójść. Te dzieciaki naprawdę powinny wiedzieć, że są absolutnie normalni. Mimo, że – oczywiście – są w mniejszości. Że po prostu ktoś z nimi jest” – podkreśliła.

Narodziny przyszłości

Działanie Warszawiaków uczęszczających do ISLO Bednarska nie każdemu przypadło do gustu. Oprócz wyrazów zachwytu w internecie pojawiła się też ostra krytyka, a wspomniane już zarzuty o wymuszaniu na uczniach wspólnego tańca to zaledwie część wypowiedzi „przeciw”. Ale społecznicy nie dają za wygraną. Michał zdradził, że jego strategią jest przykrywanie wrogich komentarzy śmiechem, wsparciem osób LGBTQ+.

”Nie ma miejsca na mowę nienawiści”– podsumował.

Trudno nie czuć dumy, patrząc na tak dojrzałych nastolatków. Wie o tym np. dziadek Michaliny, który przybijał jej „piątki”, gdy kroczyła po sali w rytm muzyki. Wzruszony jest też tata Rogera, dziękujący chłopakowi za udział w tym wydarzeniu.

Do grona osób oczarowanych postawą dojrzewających sojuszników dołączył ponadto ks. Wojciech Lemański. Duchowny pogratulował szkole, kadrze i samym uczniom, oznajmiając iż „w głowach i sercach takich młodych ludzi rodzi się przyszłość naszego kraju”. Kleryka zastanawia tylko, czy „Polonez Równości” jest „jedną jaskółką, czy też „znakiem nowego myślenia młodych ludzi?

A jakie wrażenie „Polonez Równości wywarł” na Was? Czy bylibyście gotowi skontaktować się z organizatorami przedsięwzięcia i pójść w ślady rówieśników? Albo pomóc znajomym dzieciakom, gotowym do zmiany świata? Zapraszamy do dyskusji!

Źródła: noizz.pledukacja.dziennik.pltvn24.pl, mnw.org.pl [1] [2]

Fot. TVN24

Polecane artykuły

Zostaw komentarz