Aktualności Lifestyle 

8 lat po katastrofie. Wspominamy Izabelę Jarugę – Nowacką

Osiem lat temu codzienność jednego z kwietniowych dni (10.04.2010) przerwały szokujące wieści. Wszystkie media bez wyjątku informowały o katastrofie, jaka wydarzyła się w pobliżu lotniska Smoleńsk Północny. Na pokładzie Tu-154M życie straciło 96 osób. Jedną z ofiar była Izabela Jaruga-Nowacka. Posłanka SLD była nieustraszona w walce o równouprawnienie.

Rosja

Przed ośmioma laty polska scena polityczna żyła 70. rocznicą zbrodni katyńskiej. Ludzie sprawujący władzę zaplanowali wyjazd związany z obchodami tego wydarzenia i jako środek lokomocji wybrali samolot: Tupolew-a 154. Na jego pokładzie znajdowało się 7 osób obsługujących lot oraz 89 członków delegacji.

Tragedia miała miejsce w okolicach lotniska ulokowanego na północy Smoleńska. O godzinie 8.41 “metalowy ptak” uległ rozbiciu, doprowadzając do śmierci personelu i podróżujących. Wśród reprezentantów kraju dostrzec można było Prezydenta Polski w towarzystwie Pierwszej Damy.

W katastrofie samolotu życie stracili również Wicemarszałkowie Sejmu i Senatu. Kolejnego dnia nie ujrzeli również, „Rzecznik Praw Obywatelskich, Prezes IPN i NBP, szefowie najważniejszych polskich urzędów i liczni Posłowie”.

Polska

Jedną z parlamentarzystek, które wówczas odeszły, była Izabela Jaruga-Nowacka. Rodowita Gdańszczanka była przewodnicząca Unii Pracy oraz Ligi Kobiet Polskich. W ławie sejmowej zasiadała podczas II, IV, V i VI kadencji. Nie obce jej były obowiązki Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełnomocniczki rządu do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn, ministry czy wicepremierki.

Kobieta związana była z partią SLD. W związku ze swoją działalnością wytyczyła sobie kilka celów – m.in. zrównanie statusu kobiet i mężczyzn oraz wywalczenie neutralnego światopoglądowo charakteru państwa. Dążyła do zapewnienia młodzieży odpowiedniej edukacji, której efektem miały być równe szanse na dobry start w dorosłość.

Co więcej, polityczka była zadeklarowaną sojuszniczką osób LGBTQ+. M.in. poprzez udziały w licznych demonstracjach angażowała się w obronę praw tęczowej społeczności. Jedną z takich manifestacji była pikieta pod Sejmem, podczas której uczestnicy domagali się legalizacji związków partnerskich. W 2005 r. poprowadziła Paradę Równości, chociaż Lech Kaczyński definitywnie zabronił jej organizowania. Swoje oddanie walce o prawa tęczowej społeczności  udowodniła  też przed wyborami parlamentarnymi w 2007 r.

“Chciałam powiedzieć, że niezależnie od tego, jak potoczą się nasze losy w tych wyborach, ja na pewno od swoich wartości, od swojego rozumienia praw człowieka, praw kobiet i osób homoseksualnych nie odstąpię. Gdziekolwiek będę działała, na pewno możecie na mnie liczyć”– zapewniała.

Miała odwagę, aby głośno i wyraźnie mówić o swoich poglądach. W 2001 r. została nagrodzona Tęczowym Laurem, a dwa lata później sprawowała pieczę nad konkursem o Nagrodę Tęczowego Pióra. Charyzmę, jaką się wyróżniała, świetnie ujęła w słowach Kazimiera Szczuka.

“Jak każda niezwykła osoba, Iza łączyła w sobie rozmaite sprzeczności. »Krucha i niezłomna«, waleczna i wykwintna, lojalna i niesterowalna. Jaruga – tak na nią mówiły feministki – nie narzucała żadnego dystansu, ale nieodmiennie wzbudzała szacunek. (…)” – chwaliła. Zaznaczyła też, że opisywana przez nią postać była zdecydowanie bardziej bliska niezależnym, obywatelskim środowiskom feministycznym i LGBT, aniżeli partyjnym układom: “(…)na pewno była bardziej nasza niż  »ich«– rządu i sejmu.”

Śmierć

Pogrzeb Filantropki odbył się na Powązkach w dniu 22.04.2010. Zanim to nastąpiło, urodzonej liderce przyznano Krzyż Komandorski z Gwiazdą Odrodzenia Polski. Przyczyniły się do tego jej duże zasługi w działaniu dla dobra państwa i społeczeństwa. Jakiś czas później, na fasadzie siedziby Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej zainstalowana została płyta pamiątkowa z nazwiskiem tęczowej sojuszniczki. W Słupsku personaliami aktywistki nazwane zostało jedno z rond. Udało się to osiągnąć w ubiegłe wakacje (23.08.2017), co bardzo ucieszyło Barbarę Nowacką – przywódczynię komitetu „Ratujmy Kobiety”, a prywatnie – córkę Izabeli Jarugi-Nowackiej.

”Jestem ogromnie wzruszona! Na wniosek Roberta Biedronia Rada Miasta Słupska przegłosowała, że jedno z rond będzie nosiło… imię mojej Mamy, Izabeli Jarugi Nowackiej”. – dzieliła się swoją wdzięcznością na facebook’owym profilu.

Dodatkowe znaczenie tej decyzji wynikało z faktu, iż jedna z ofiar katastrofy nie została uwzględniona na tablicy pamiątkowej, odsłoniętej z okazji 7. rocznicy smoleńskiego dramatu, przy czym dla zmarłych członków PiS to miejsce jednocześnie jak najbardziej się znalazło. Córka pominiętej wiceministry była rozgoryczona cynizmem autorów pomysłu i podsumowała: “sztuka bycia przyzwoitym nawet 10.04 jest im obca”.

Jeszcze jednym sposobem na upamiętnienie Izabeli Jarugi Nowackiej było założenie Fundacji, działającej pod jej imieniem. Inicjatorzy przedsięwzięcia marzyli o oddaniu hołdu zmarłej feministce oraz kontynuowaniu jej starań na rzecz sprawiedliwości społecznej. Podobnie, jak robiła to sama bohaterka, gdy pełniła funkcję ministry – członkowie Fundacji przyznają wyróżnienie pt. “Okulary Równości”. Otrzymać je mogą osoby przeciwdziałające dyskryminacji (także osób nieheteronormatywnych i niecispłciowcych) oraz ubóstwu.

Wspominamy…

Działaczka była żoną i matką. Poślubiła Jerzego Nowackiego i urodziła dwie córki: Katarzynę i, wspomnianą już, Barbarę. Przewodnicząca Inicjatywy Polskiej wspomniała matkę we wzruszających słowach, jakie wczoraj (10. 04. 2018) opublikowała w mediach społecznościowych. Wstawiła zdjęcie uśmiechniętej, pozującej w swetrze rodzicielki i wyznała, że właśnie taki jej wizerunek 8 lat temu zachowała w swojej pamięci. Prosiła też o wspomnienie dzielnej krewnej.

W kolejnym wpisie podzieliła się linkiem do artykułu, przygotowanego przez Onet.pl. Zasygnalizowała, że w tym dniu “nie chodzi o spór”.  Jej jedynym celem było oddanie się nostalgii. Opisała mamę jako “odważną i skuteczną polityczkę, feministkę, ale też wspaniałą żonę, matkę i babcię”.   O swoich przeżyciach związanych ze stratą bliskiej osoby opowiedziała także Newsweek’owi.  “Nie chcę, żeby mama kojarzyła mi się tylko z katastrofą”– mówiła.

A Wy, jak pamiętacie Izabelę Jarugę-Nowacką?

Żródła:  wiadomosci.gazeta.plwikipedia.orgencyklopedia.edu.pl, wysokieobcasy.pldzieje.plwiadomosci.wp.pl  kongreskobiet.pl, onet.pl [1] [2], faceboook.com [1] [2] [3]

Fot. Onet

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×