Ostatni weekend przyniósł dwie duże manifestacje środowisk LGBTQ+ w Polsce. Drugi Marsz Równości w Lublinie oraz pierwszy w historii Marsz Równości w Elblągu przyciągnęły setki uczestników, ale również wywołały znaczące napięcia, które wymagały wzmożonej interwencji służb porządkowych.
W Lublinie wydarzenie poprzedził długotrwały spór prawny. Prezydent miasta, Krzysztof Żuk, dwukrotnie próbował zablokować zgromadzenie, jednak sądy obu instancji przyznały rację organizatorom, wskazując na konstytucyjne prawo do wolności zgromadzeń. Ostatecznie, mimo wcześniejszych prób wstrzymania marszu przez władze samorządowe, demonstracja mogła ruszyć ulicami miasta.
Na trasie przemarszu doszło do serii konfrontacji. Grupy przeciwników marszu, w tym środowiska narodowe, próbowały zablokować uczestników. Policja podjęła decyzję o użyciu środków przymusu bezpośredniego, w tym armatek wodnych oraz gazu pieprzowego, aby rozdzielić zwaśnione strony. W wyniku starć obrażenia odniosło dwoje dziennikarzy portalu OKO.press, Agata Kubis oraz Maciej Piasecki. Łącznie funkcjonariusze zatrzymali ponad 30 osób.
Mimo incydentów, organizatorzy ocenili wydarzenie jako sukces. Podczas marszu złożono kwiaty ku pamięci prof. Zbigniewa Hołdy, prawnika i sojusznika środowisk LGBTQ+. Bart Staszewski, koordynator lubelskiej edycji, podkreślił, że mimo utrudnień, wydarzenie pokazało determinację uczestników w walce o prawa obywatelskie i wolność od dyskryminacji.
W Elblągu odbył się pierwszy w historii miasta Marsz Równości. Przygotowania do niego przebiegały w atmosferze kontrowersji dotyczących kwestii organizacyjnych i bezpieczeństwa, co doprowadziło do wycofania się z inicjatywy lokalnej grupy „Pryzmat”. Działacze tej grupy uznali, że wydarzenie „nie spełnia kryteriów” poprawności, jednak Angelika Domańska, koordynatorka marszu, odpierała te zarzuty, podkreślając ścisłą współpracę z policją oraz urzędem miasta.
Z powodu wcześniejszych zgłoszeń kontrmanifestacji w centrum miasta, trasę przemarszu wyznaczono w dzielnicy Zatorze. W wydarzeniu wzięło udział około 100 osób. Dzięki silnej obecności funkcjonariuszy policji z Elbląga oraz wsparcia z Olsztyna, pochód przeszedł bez poważniejszych incydentów, mimo obecności grup sprzeciwiających się manifestacji. Planowane przez przeciwników zgromadzenia w innych punktach miasta nie przyciągnęły większej liczby osób, co pozwoliło na przeprowadzenie wydarzenia w spokoju.

