Fala krytycznych i agresywnych komentarzy w mediach społecznościowych stała się pokłosiem publikacji nagrania, na którym uwieczniono zawieszanie oficjalnej flagi Puław w ramach przygotowań do majowych świąt państwowych. Część internautów, nie rozpoznając historycznych barw miasta, błędnie utożsamiła je z symboliką ukraińską lub postulatami środowisk LGBT, co skłoniło władze samorządowe do stanowczej reakcji oraz przypomnienia genezy miejskich insygniów.
Uroczystości związane z 2 maja, Dniem Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, oraz przypadającym dzień później Świętem Konstytucji 3 Maja, tradycyjnie wiążą się w Puławach z dekorowaniem przestrzeni miejskiej. Obok flag narodowych, na masztach pojawiają się sztandary miasta, których kolorystyka – srebrna, czerwona, złota i błękitna – bezpośrednio nawiązuje do herbu rodu Czartoryskich. Choć symbole te funkcjonują w przestrzeni publicznej od 1996 roku, a obecny układ pasów został zatwierdzony przez miejski samorząd szesnaście lat temu, krótki materiał wideo opublikowany na jednym z lokalnych profili stał się impulsem do fali oskarżeń pod adresem władz miasta.
Pod nagraniem pojawiły się liczne wpisy, których autorzy nie kryli oburzenia, dopatrując się w miejskich barwach obcej symboliki. Część komentujących błędnie zinterpretowała dolną część flagi jako nawiązanie do barw Ukrainy, podczas gdy inni wysuwali oskarżenia o propagowanie postulatów środowisk LGBT. Agresywna narracja, zawierająca wulgarne sformułowania oraz nawoływania do niszczenia zawieszonych dekoracji, spotkała się z krytyką ze strony pozostałych mieszkańców, którzy zwrócili uwagę na niski poziom wiedzy historycznej przejawiany przez autorów nienawistnych komentarzy.
W obliczu narastającej skali hejtu głos zabrał prezydent Puław, Paweł Maj (nomen omen). W swoim oświadczeniu stanowczo potępił ataki na miejskie symbole, podkreślając, że brak wiedzy na temat lokalnej heraldyki nie stanowi usprawiedliwienia dla agresywnych zachowań. Prezydent zaapelował do użytkowników sieci o zaprzestanie działań wymierzonych w miejskie insygnia oraz o weryfikację faktów przed wygłaszaniem krzywdzących osądów. Sytuacja ta unaoczniła problem, jakim jest powierzchowna ocena rzeczywistości oraz skłonność do gwałtownych reakcji w przestrzeni cyfrowej, co w tym przypadku obróciło się przeciwko oficjalnym barwom własnego miasta.

