„Miłość przeciw nienawiści” celebrowaliśmy we Wrocławiu, w Nowym Sączu byliśmy „pierwszy raz u siebie”

Autor: RS

Październik 2019 roku przyniósł zakończenie najbardziej intensywnego sezonu Equality Marches w Polsce. W okresie od kwietnia do października demonstracje wspierające społeczność LGBTQ+ odbyły się w 27 miastach, co stanowiło bezprecedensową skalę mobilizacji społecznej. Organizatorzy podkreślają, że tak duża aktywność była bezpośrednią reakcją na rosnącą liczbę uchwał przyjmowanych przez samorządy, deklarujących tworzenie tzw. „stref wolnych od LGBT”.

Według Slavy Melnyka, szefa zarządu Kampanii Przeciw Homofobii, wyjście na ulice w tak wielu lokalizacjach było dla środowisk aktywistycznych niezbędnym krokiem w obliczu działań władz lokalnych. Sezon charakteryzował się istotnymi napięciami na linii organizatorzy – władze samorządowe, co wielokrotnie przenosiło się na drogę sądową. W kilku miastach, w tym w Lublinie, Nowym Sączu, Rzeszowie oraz Gorzowie Wielkopolskim, prezydenci miast próbowali zakazać zgromadzeń, powołując się na względy bezpieczeństwa lub potencjalne zagrożenie porządku publicznego. Sądy apelacyjne oraz okręgowe w większości tych przypadków uchylały decyzje włodarzy, uznając je za naruszające konstytucyjne prawo do wolności zgromadzeń. Z kolei inne miasta, w tym Gdańsk, Bydgoszcz, Płock, Łódź, Poznań oraz Wrocław, objęły wydarzenia oficjalnym patronatem prezydenckim.

Jednym z ostatnich i największych zgromadzeń był XI Marsz Równości we Wrocławiu, który zgromadził ponad 8 tysięcy uczestników. Wydarzenie, odbywające się pod hasłem „Miłość przeciw nienawiści”, uzyskało poparcie prezydenta miasta Jacka Sutryka, mimo nacisków ze strony części środowisk politycznych, domagających się zmiany terminu marszu ze względu na żałobę po Kornelu Morawieckim. W pochodzie uczestniczyli przedstawiciele świata kultury i polityki, w tym noblistka Olga Tokarczuk oraz parlamentarzyści. Podczas zabezpieczania trasy doszło do incydentu z udziałem 41-letniego mężczyzny, który, będąc uzbrojonym w dwa noże, próbował zbliżyć się do uczestników. Interwencja policji doprowadziła do obezwładnienia napastnika przed dojściem do konfrontacji.

Do istotnych wydarzeń w kalendarzu należał również pierwszy w historii Marsz Równości w Nowym Sączu, zorganizowany pod hasłem „Pierwszy raz u siebie”. Inicjatywa ta spotkała się z oporem lokalnych władz, w tym prezydenta Ludomira Handzela, jednak zakaz zgromadzenia został uchylony przez sąd. Marsz przebiegał w atmosferze silnej asysty policyjnej, wynikającej z obecności środowisk nacjonalistycznych i kontrmanifestacji. Organizatorzy podkreślali, że celem demonstracji była walka o uznanie obecności społeczności LGBTQ+ w regionie oraz zapewnienie jej poczucia bezpieczeństwa.

W podsumowaniach sezonu pomijano incydent w Zabrzu, gdzie próba zorganizowania marszu nie uzyskała szerszego wsparcia środowisk LGBTQ+ i sprowadziła się do krótkiego zgromadzenia z udziałem jednego organizatora, od którego odcięły się główne organizacje aktywistyczne. Ogółem, mimo oporu części środowisk konserwatywnych i przypadków łamania praw do zgromadzeń, organizatorzy podsumowali rok jako okres zwiększonej widoczności postulatów równościowych w przestrzeni publicznej.