Kraków po raz kolejny stał się stolicą polskiej społeczności queerowej. W sobotnie popołudnie ulicami miasta przeszedł XXII Marsz Równości, który w tym roku zyskał wyjątkowo mocny, patriotyczny i regionalny wydźwięk. Wydarzenie, organizowane cyklicznie przez Stowarzyszenie Queerowy Maj, przyciągnęło rzesze mieszkańców oraz gości, pragnących zamanifestować przywiązanie do idei wolności, tolerancji i praw człowieka.
Manifestacja rozpoczęła się o godzinie 14.00 na placu przed gmachem głównym Muzeum Narodowego przy alei 3 Maja. To stamtąd barwny, wielotysięczny tłum ruszył w trasę wiodącą przez samo serce Krakowa. Uczestnicy przeszli m.in. aleją Mickiewicza, ulicami Karmelicką i Szewską, przetoczyli się przez Rynek Główny, a następnie skierowali się przez ulicę Grodzką, Stradomską i Krakowską w stronę Rynku Podgórskiego. Przemarsz w tak kluczowych punktach miasta wiązał się z czasowymi utrudnieniami w ruchu drogowym oraz chwilowymi wstrzymaniami kursowania komunikacji miejskiej.
Tegoroczna edycja zapisała się w historii krakowskich manifestacji przede wszystkim ze względu na swój unikalny motyw przewodni. Działacze zdecydowali się na hasło „Nie rzucim ziemi”, będące bezpośrednim nawiązaniem do słów „Roty” Marii Konopnickiej. Wybór tej autorki nie był przypadkowy, na co organizatorzy zwracali uwagę jeszcze przed startem wydarzenia.
Tegorocznym hasłem są słowa »Nie rzucim ziemi« – zaczerpnięte z »Roty« Marii Konopnickiej, jednej z najwybitniejszych polskich pisarek, żyjącej w wieloletnim związku z kobietą. Hasło to ma być przypomnieniem, że choć na społeczność LGBTQ+ składają się bardzo różne osoby, o różnych poglądach i tożsamościach, łączy je potrzeba zapewnienia swoim bliskim oraz sobie godnego życia. Bez konieczności opuszczania kraju – ogłosili w swoim manifeście przedstawiciele Stowarzyszenia Queerowy Maj.
Akcenty patriotyczne i regionalne były widoczne na każdym kroku. Oprawa wizualna tegorocznego marszu, za którą odpowiadała Karolina Walas, czerpała pełnymi garściami z polskiego folkloru oraz twórczości Zofii Stryjeńskiej. Ta wybitna krakowska malarka, która w przeszłości musiała uciekać się do męskiego przebrania, by móc studiować sztukę w Monachium, stała się symbolem determinacji w walce o własną tożsamość. Inspirowane jej stylem plakaty i grafiki ozdobiły przed marszem przestrzeń krakowskich lokali i ulic.
Wydarzenie zyskało w tym roku oficjalną aprobatę władz lokalnych, co podkreśliło integracyjny i miejski charakter inicjatywy. XXII Marsz Równości został objęty honorowym patronatem Prezydenta Miasta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Przedstawiciele magistratu zaznaczali, że obecność tego typu inicjatyw wpisuje się w budowanie wizerunku Krakowa jako miasta otwartego na różnorodność i solidarnego ze wszystkimi swoimi mieszkańcami, niezależnie od ich wieku czy orientacji. Przemarsz stanowił zarazem kulminacyjny punkt szerszego programu „Maj Równości 2026”, w ramach którego przez cały miesiąc organizowane są debaty, spotkania oraz akcje artystyczne.
Finał manifestacji na Rynku Podgórskim przyniósł falę entuzjazmu ze strony organizatorów, którzy tuż po zakończeniu oficjalnej części skierowali do uczestników emocjonalne podziękowania za pośrednictwem mediów społecznościowych. Podkreślano w nich, że tegoroczny marsz okazał się wielkim sukcesem frekwencyjnym i wizerunkowym, a samo miasto udowodniło swoją otwartość.
Dziękujemy, że po raz kolejny Kraków pokazał, że jest Miastem Queerów Polskich! Dziękujemy, że pokazaliście, że hasło »Nie rzucim ziemi« reprezentuje nas wszystkich – niezależnie od płci, tożsamości, orientacji i narodowości! Kraków jest naszym domem, Polska jest naszą ojczyzną! Ziemia jest naszym domem! Łączymy się przeciw wykluczeniu i przemocy! – podsumowało stowarzyszenie we wpisie wieńczącym wydarzenie.
Finałowy komunikat organizatorów pokazał również, że krakowskie zgromadzenie miało szeroki kontekst geopolityczny i społeczny. Obok postulatów dotyczących wprowadzenia związków partnerskich i pełnej akceptacji prawnej w kraju, z platformy marszowej popłynęły słowa solidarności międzynarodowej. Działacze zakończyli swoje wystąpienie deklaracją wsparcia dla ofiar globalnych konfliktów, wołając o wolność i bezpieczeństwo zarówno w wymiarze lokalnym, jak i dla mieszkańców Ukrainy oraz Palestyny.

