W Radomsku odbył się pierwszy w historii miasta Marsz Równości, którego organizacja stała się możliwa dzięki decyzji władz miasta o niezakazywaniu zgromadzenia. Wydarzenie przebiegło przy udziale około 300 osób, a jego uczestnicy manifestowali poparcie dla praw społeczności LGBTQ+, postulując równość, tolerancję oraz walkę z dyskryminacją. Mimo napiętej atmosfery i obecności grup kontrmanifestujących, pochód dotarł do celu pod eskortą policji.
Inicjatywa, której głównym pomysłodawcą był Ksawery Olczyk, wspierany przez działaczy z Częstochowy oraz lokalny wolontariat, miała na celu uwidocznienie potrzeb społeczności LGBTQ+ w mniejszych miejscowościach. Organizatorzy podkreślali, że mieszkańcy Radomska o orientacji nieheteronormatywnej nie powinni czuć konieczności ukrywania swojej tożsamości. Manifest, będący podstawą zgromadzenia, obejmował postulaty dotyczące równości małżeńskiej, ochrony przed dyskryminacją oraz rzetelnej edukacji antydyskryminacyjnej. W wydarzeniu wzięli udział nie tylko lokalni mieszkańcy, ale także przedstawiciele organizacji pozarządowych z innych miast Polski, w tym Łodzi czy Kalisza.
Prezydent Radomska, Jarosław Ferenc, nie przychylił się do postulatów środowisk konserwatywnych żądających zakazania marszu, wskazując na konstytucyjne prawo do zgromadzeń. Apelował jedynie do wszystkich stron o pokojowy przebieg demonstracji i zachowanie szacunku wobec symboli religijnych oraz godności innych osób. Jednocześnie w mieście odbyła się pikieta środowisk narodowych i religijnych, zorganizowana w pobliżu trasy marszu. Choć proboszcz miejscowej parafii odciął się od działań kontrmanifestantów, dochodziło do prób blokowania trasy oraz incydentów słownych ze strony przeciwników marszu.
Nad bezpieczeństwem uczestników obu zgromadzeń czuwało około 300 funkcjonariuszy policji z jednostek w Radomsku, Łodzi i Katowicach. Siły porządkowe skutecznie zapobiegały konfrontacjom fizycznym, izolując grupy o odmiennych poglądach. W trakcie wydarzenia odnotowano pojedyncze incydenty, w tym zatrzymanie osoby podejrzanej o kradzież flagi, jednak w ocenie policji marsz przebiegł w sposób kontrolowany. Policja sprawnie reagowała na próby zakłócenia spokoju przez grupy kontrmanifestantów.
Zakończenie marszu odbyło się na placu Solidarności, gdzie wygłoszono przemówienia podkreślające wagę solidarności i praw człowieka. Głos zabrali przedstawiciele środowisk aktywistycznych, którzy zwracali uwagę na to, że walka o równość dotyczy wszystkich grup społecznych. Podkreślano, że organizacja pierwszego marszu w Radomsku jest znaczącym krokiem w stronę zmiany postaw społecznych i budowania bezpiecznej przestrzeni dla wszystkich mieszkańców, niezależnie od ich orientacji czy tożsamości.
