Transkrypcje nie w każdym urzędzie

Autor: RS

Mimo wejścia w życie nowych przepisów część polskich gmin kategorycznie odmawia wydawania transkrybowanych aktów małżeństw par tej samej płci. Wśród samorządów, które bojkotują rządowe rozporządzenie, znalazły się m.in. Zakopane, Bełchatów, Bystrzyca Kłodzka, Janowiec Wielkopolski oraz Dobrcz. Ministerstwo Cyfryzacji odpowiada, że urzędnicy działają bezprawnie, a decyzje samorządów zostaną zmienione przez sądy administracyjne.

Sporne rozporządzenie weszło w życie 23 sierpnia. Akt prawny stanowi wykonanie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego i wprowadza oficjalne wzory dokumentów stanu cywilnego dla par jednopłciowych, które zawarły związek małżeński poza granicami Polski. Mimo powszechnego obowiązku stosowania aktu prawnego część urzędów stanu cywilnego wciąż odrzuca wnioski obywateli.

Głównym argumentem podnoszonym przez opornych samorządowców jest rzekoma sprzeczność rozporządzenia z Ustawą Zasadniczą. Włodarze gmin powołują się na art. 18 Konstytucji RP, definiujący małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, oraz na hierarchię aktów prawnych w Polsce.

„Respektujemy wszystkie akty prawne powszechnie obowiązujące, pamiętając jednocześnie o ich hierarchii. Tutejszy Urząd Stanu Cywilnego nie wydał i nie wyda ani jednego aktu, ponieważ zgodnie z przepisami Konstytucji RP oraz odwiecznym prawem naturalnym w przypadku związków jednopłciowych nie mamy do czynienia z małżeństwem, które może być tylko i wyłącznie związkiem kobiety i mężczyzny” – oświadczył burmistrz Janowca Wielkopolskiego Leszek Grzeczka, argumentując odmowę realizacji rządowych wytycznych.

Podobną argumentację przedstawiają władze Bełchatowa. Przedstawiciele tamtejszego magistratu wskazują na brak umocowania rozporządzenia w ustawodawstwie wyższego rzędu oraz na ograniczenia systemowe.

„Powyższe rozporządzenie wprowadzające przedmiotowe wzory nie zostało wydane w oparciu o ustawy rzędu wyższego: Konstytucję RP ani ustawę Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Nie zmieniła się definicja małżeństwa w najwyższym akcie normatywnym, jakim jest Konstytucja. Nadal w art. 18 definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny” – przekazała rzeczniczka prezydenta Bełchatowa Kryspina Rogowska, wyjaśniając powody odrzucania wniosków mieszkańców przez urzędników.

Do grupy samorządów blokujących wykonanie rozporządzenia dołączyło także Zakopane. Władze miasta już w maju sygnalizowały brak woli egzekwowania nowych przepisów.

„Burmistrz nie wyraża zgody na dokonywanie tego rodzaju transkrypcji, uznając, że przyjęcie takich rozwiązań pozostaje w sprzeczności z Konstytucją RP” – poinformował rzecznik gminy Zakopane Mateusz Pajek, odnosząc się do oficjalnego stanowiska władz miejskich.

Stanowisko gmin wspierają politycy prawicowej opozycji oraz przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, kwestionując legalność i skutki prawne wydanego aktu.

„Gawkowski może napisać, że we wszystkich urzędach wpisujemy, że Miś Colargol może być żoną Żabki Zosi. To będzie miało taki sam skutek jak transkrypcja aktów jednopłciowych” – ocenił poseł Przemysław Czarnek z PiS, krytykując decyzje Resortu Cyfryzacji.

Do oporu części samorządów odniósł się wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. Przedstawiciel rządu podkreślił, że w skali całego kraju nowe przepisy są wdrażane bez przeszkód, a odmowy stanowią jedynie odosobniony incydent.

„Od wejścia w życie rozporządzenia mamy już 250 transkrypcji w całym kraju. To oznacza, że system działa i urzędy realizują swoje zadania i to nas bardzo cieszy. Jest niezrozumiała postawa urzędów, które nie chcą dokonywać transkrypcji z tego względu, że jest to ich zadanie ustawowe” – skomentował wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, odnosząc się do postawy opornych gmin.

Przedstawiciel resortu przypomniał, że niewydanie dokumentu przez urzędnika jest zaniechaniem obowiązku służbowego, które w przypadku odwołania wnioskodawcy zostanie zweryfikowane przez sądownictwo administracyjne.

„Niewydawanie transkrypcji to takie samo zaniechanie, jakbyśmy poprosili w urzędzie o dowód osobisty i byśmy go nie dostali. Odpowiednie narzędzia w tym zakresie mają sądy i to one będą rozstrzygać” – zaznaczył Dariusz Standerski w kontekście dalszej ścieżki prawnej obywateli.

W ocenie Ministerstwa Cyfryzacji samorządy odmawiające wydawania tłumaczeń narażają lokalne budżety na niepotrzebne koszty sądowe. Dotychczasowa linia orzecznicza sądów administracyjnych w sprawach dotyczących transkrypcji aktów stanu cywilnego jest jednolita, co oznacza, że urzędy i tak będą musiały wydać wymagane dokumenty.