Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z ustawą zasadniczą rozporządzenie ministra cyfryzacji dotyczące wzorów dokumentów dla transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych.
Orzeczenie zapadło jednogłośnie w trzyosobowym składzie pod przewodnictwem prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. W składzie znaleźli się również sędzia Wojciech Sych oraz sędzia sprawozdawca Stanisław Piotrowicz.
Sprawa dotyczy majowej nowelizacji rozporządzenia podpisanej przez wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego oraz szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Przepisy miały wejść w życie 23 sierpnia i wprowadzały nowe wzory dokumentów ze zmienionymi rubrykami.
Regulację zaskarżyła grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości, na której czele stał poseł Marcin Warchoł. Wnioskodawcy argumentowali, że przepisy podważają tożsamość małżeństwa.
Uzasadniając wyrok, sędzia Stanisław Piotrowicz powołał się na konstytucyjną definicję związku.
W świetle art. 18 konstytucji w polskim systemie prawnym występuje zasada heteroseksualności małżeństwa, które znajduje się pod ochroną i opieką państwa polskiego. Na terytorium RP nie jest konstytucyjnie dopuszczalne zawarcie małżeństwa przez osoby tej samej płci. W konsekwencji niedopuszczalne jest również wydawanie jakichkolwiek dokumentów, w których jako małżeństwo oznaczone byłyby osoby tej samej płci – argumentował.
Sędzia podkreślił również kwestię hierarchiczności źródeł prawa.
Rozporządzenie nie może być sprzeczne z ustawą, na podstawie której zostało wydane. Wprowadzenie tak istotnych zmian w instytucji małżeństwa jak zmiana polegająca na uznawaniu przez polskie organy za małżeństwo zagranicznego związku dwóch osób jednej płci, musiałoby polegać na zmianie konstytucji i nowelizacji obowiązującego ustawodawstwa – mówił.
Decyzja wywołała natychmiastowe komentarze w środowisku prawniczym. Adwokat Jarosław Jagura z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zwrócił uwagę na unijny kontekst sprawy.
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie uwzględnia wiążących Polskę standardów międzynarodowych wynikających z prawa UE czy z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, które nakazują państwom członkowskim wprowadzać rozwiązania uznające i chroniące relacje osób tej samej płci. Niestety wyrok TK idzie w poprzek tym standardom i oddala nas od nich zamiast przybliżać – ocenił.
Ekspert dodał, że kluczowe znaczenie ma wcześniejsze orzecznictwo unijne.
Musimy pamiętać, że mamy jasny wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, który nakazuje nam dokonywanie tych transkrypcji. A konieczność zapewnienia skuteczności prawa UE dotyczy wszystkich i spoczywa na wszystkich polskich sądach i urzędnikach. Jest to podstawa do tego, żeby stosować prawo wspólnotowe i pomijać dzisiejszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego – wskazał.
Warto przypomnieć, że w marcu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał urząd stanu cywilnego do wpisania do rejestru aktu małżeństwa dwóch mężczyzn zawartego w Berlinie. Decyzja ta zapadła po przełomowym wyroku TSUE z listopada 2025 roku.
Obecny rząd od kwietnia 2024 roku nie publikuje orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, uznając ten organ za działający nielegalnie. Sytuacja ta generuje dalsze spory wokół stosowania wydawanych przez TK rozstrzygnięć.
Dokumenty:
https://trybunal.gov.pl/sprawy-w-trybunale/katalog/u-2-26

