W sobotę ulicami Wrocławia i Słupska przeszły manifestacje środowisk LGBT+. Podczas gdy w pierwszym z miast starano się zaznaczyć obecność mniejszości, w drugim podkreślano rozczarowanie tempem i kierunkiem prac legislacyjnych prowadzonych przez Sejm.
Wrocławski Marsz Równości, który wyruszył z Placu Wolności pod hasłem „Jesteśmy”, zgromadził ponad 10 tysięcy osób. Wydarzenie, odbywające się pod patronatem prezydenta miasta Jacka Sutryka, było okazją do manifestacji obecności mniejszości w przestrzeni publicznej.
Najważniejszym przesłaniem tego marszu jest pokazanie obecności mniejszości, która żyje w tym mieście i regionie. Widoczność ma ogromne znaczenie, bo to ona napędza zmiany społeczne i prawne – mówił podczas wydarzenia europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek.
Wrocławskie obchody przebiegły spokojnie. Policja nie odnotowała poważniejszych incydentów, a zgromadzona pod Dworcem Głównym PKP kontrmanifestacja środowisk narodowych nie zakłóciła przebiegu wydarzenia. Po godzinie 17:00 ruch w centrum miasta wrócił do normy.
Równolegle w Słupsku uczestnicy tamtejszego marszu zwracali uwagę na ograniczenia nowo przyjętej ustawy o statusie osoby najbliższej. Demonstranci podkreślali, że choć dokument ten jest pewnym krokiem, nie spełnia ich oczekiwań w zakresie regulacji prawnych.
Ustawa przyjęta przez Sejm jest drobnym krokiem w stronę normalizacji, ale jesteśmy rozczarowani, ponieważ zależy nam na ustawie o związkach partnerskich. Chcemy równości małżeńskiej, aby osoby będące na przykład w związkach z osobami tej samej płci mogły bez obaw trzymać się na ulicy za rękę – przekazywali uczestnicy słupskiej manifestacji.
Kwestia uznawania w Polsce zagranicznych małżeństw jednopłciowych zyskała w ostatnich miesiącach nowy wymiar prawny. Jest to bezpośredni skutek wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 25 listopada 2025 roku oraz późniejszego orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, które nakazały transkrypcję dokumentów stwierdzających zawarcie takich małżeństw w innych państwach.
Wprowadzone w Polsce rozporządzenie pozwala obecnie na rejestrację zagranicznych małżeństw jednopłciowych w Urzędach Stanu Cywilnego. Prawnicy wskazują jednak, że sam proces transkrypcji nie oznacza automatycznej równości w pełnym zakresie uprawnień przysługujących małżeństwom w polskim porządku prawnym, na przykład w sprawach podatkowych czy dziedziczenia.
Instytucje takie jak Zakład Ubezpieczeń Społecznych zadeklarowały gotowość do traktowania osób w takich związkach na równi z innymi małżeństwami w postępowaniach, gdzie wymagany jest status małżonka. Eksperci zaznaczają jednak, że praktyczne stosowanie tych przepisów oraz ewentualne rozszerzanie uprawnień będzie wymagało dalszych działań ustawodawczych lub kształtowania się odważnej linii orzeczniczej w polskich sądach.

