W Kielcach odbył się pierwszy w historii miasta Marsz Równości, w którym wzięło udział około tysiąc osób. Wydarzenie zorganizowane przez stowarzyszenie Prowincja Równości przebiegało w atmosferze wzmożonych środków bezpieczeństwa oraz przy obecności licznych kontrmanifestacji.
Droga do organizacji marszu była przedmiotem sporu prawnego. Pierwotny zakaz zgromadzenia, wydany przez prezydenta miasta Bogdana Wentę z powołaniem się na względy bezpieczeństwa, został uchylony przez sąd. Decyzję tę podtrzymał sąd wyższej instancji, odrzucając zażalenie złożone przez Ligę Świętokrzyskich Rodzin. Dzięki temu rozstrzygnięciu, marsz mógł legalnie przejść ulicami miasta, po wcześniejszym pikniku integracyjnym.
Uczestnicy pochodu, który rozpoczął się w okolicach Parku Miejskiego im. Stanisława Staszica, wyrażali postulaty dotyczące m.in. wprowadzenia równości małżeńskiej, ustawy o uzgodnieniu płci oraz działań antydyskryminacyjnych w edukacji. W przemówieniach wygłoszonych przez organizatorów, w tym Barbarę Biskup i Artura Staweckiego, podkreślano znaczenie godności, akceptacji oraz potrzeby zmiany języka w debacie publicznej. Głos zabrali także zaproszeni goście oraz przedstawiciele środowisk wspierających prawa mniejszości, wskazując na konieczność budowania postaw opartych na otwartości.
Wydarzeniu towarzyszyło osiem kontrmanifestacji, w tym zgromadzenia modlitewne. Mimo napiętej atmosfery, obecność służb porządkowych zapobiegła bezpośrednim konfrontacjom fizycznym pomiędzy uczestnikami marszu a osobami protestującymi przeciwko jego organizacji.
Podczas zabezpieczania wydarzenia doszło do interwencji policji wobec niektórych uczestników, m.in. w związku z użyciem flagi przedstawiającej orła w barwach tęczy. Aktywiści Bartosz Staszewski i Karol Opic odmówili wylegitymowania się, podnosząc kwestię legalności używanych przez nich symboli oraz oceniając działania funkcjonariuszy jako nieuzasadnione.
Marsz zakończył się na placu Moniuszki, gdzie odbyły się finałowe wystąpienia. Wśród mówców znalazła się radna Kielc Katarzyna Zapała, która podkreśliła znaczenie wydarzenia dla społecznego dialogu w mieście. Pomimo wyraźnych podziałów światopoglądowych i obecności przeciwników zgromadzenia, inicjatywa przebiegła bez poważniejszych incydentów, stanowiąc istotne wydarzenie w debacie o prawach osób nieheteronormatywnych w regionie.
