Abp. Marek Jędraszewski nie stanie przed sądem za szerzenie rasizmu

Autor: RS

Arcybiskup Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, stał się w ostatnich latach centralną postacią publicznej debaty dotyczącej roli Kościoła w odniesieniu do społeczności osób nieheteronormatywnych oraz kwestii światopoglądowych.

Punktem zapalnym okazała się homilia wygłoszona w sierpniu 2019 roku, podczas uroczystości związanych z 75. rocznicą Powstania Warszawskiego. Duchowny dokonał wówczas porównania współczesnych ruchów promujących prawa osób LGBTQ+ do historycznych ruchów totalitarnych, używając sformułowania o „tęczowej zarazie”, co wywołało szeroki oddźwięk w mediach i sferze politycznej.

Wypowiedź ta doprowadziła do wyraźnej polaryzacji opinii publicznej. Organizacje broniące praw osób LGBTQ+ oraz przedstawiciele środowisk liberalnych uznali te słowa za kontrowersyjne i uderzające w godność mniejszości. Z kolei środowiska konserwatywne, w tym niektórzy przedstawiciele Episkopatu Polski oraz liderzy partii rządzącej, w tym Jarosław Kaczyński, wyrażali poparcie dla metropolity. Wystąpienia te przedstawiano jako obronę tradycyjnego modelu rodziny i wartości chrześcijańskich w obliczu, jak określano, ofensywy ideologicznej. Dyskusja przeniosła się również na grunt mediów oraz działalności podmiotów państwowych, gdzie kontrowersje budziły publikacje prasowe o podobnej retoryce dystrybuowane w przestrzeni publicznej.

W odpowiedzi na krytykę, w tym na interwencje polityczne skierowane m.in. do Stolicy Apostolskiej, arcybiskup Jędraszewski opublikował oświadczenie wideo. Podkreślił w nim konieczność rozróżnienia między krytyką ideologii a stosunkiem do poszczególnych osób, zaznaczając, iż nauczanie Kościoła, w jego interpretacji, odnosi się do negacji ideologii, a nie do ludzi. Temat powrócił w okresie ciszy wyborczej, gdy w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” metropolita określił ideologię LGBT jako „pogańską”, argumentując, iż prowadzi ona do zatarcia tożsamości płciowej opartej na biologicznych uwarunkowaniach.

Równolegle do bieżących sporów, w debacie publicznej powrócił wątek wypowiedzi arcybiskupa sprzed lat. Chodzi o spotkanie „Dialogi młodych o wierze”, które odbyło się w 2013 roku w Pabianicach. Podczas wydarzenia duchowny przedstawił hipotezę dotyczącą przyszłości demograficznej Europy, odnosząc się do kwestii etnicznych. Treść tego wystąpienia stała się podstawą zawiadomienia złożonego przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych do prokuratury. Organizacja dopatrywała się w słowach hierarchy znamion przestępstwa z art. 257 Kodeksu karnego, dotyczącego publicznego znieważenia grupy ludności z powodu przynależności rasowej lub etnicznej. Po przeprowadzeniu analizy materiału, organy ścigania podjęły decyzję o odmowie wszczęcia postępowania, nie dopatrując się naruszenia przepisów prawa karnego.

Postawa arcybiskupa pozostaje przedmiotem komentarzy organizacji społecznych oraz obserwatorów życia publicznego, którzy akcentują potrzebę debaty o granicach wolności słowa w kontekście wypowiedzi dotyczących mniejszości oraz o roli języka w polskiej debacie o wartościach.