Aktualności Lifestyle 

Kmart stworzył kolekcję lalek LGBTQ+ friendly

Ostatnio w ofercie sieci sklepów Kmart Australia Limited pojawiła się inkluzywna kolekcja lalek, honorująca tęczowe rodziny. Zabawki cieszą się taką popularnością, że w wielu sklepach stacjonarnych trudno znaleźć chociaż jeden komplet Family Playset. Najprostszym sposobem nabycia go jest aktualnie złożenie zamówienia przez internet. Każdy zestaw wysyłany jest losowo, więc do chwili otworzenia paczki nie wiemy, czy znajdziemy w niej tradycyjną familię figurek, czy może taką z parą matek lub dwoma ojcami.

Społeczność jak lustro

Kmart Australia Limited to pomocnicza sieć sklepów detalicznych, która weszła na rynek w 1969 r. Korporacja należąca do Westfarmers ma swoją siedzibę w Melbourne, natomiast punkty sprzedażowe, działające pod jej szyldem, mieszczą się w ponad 200 lokalizacjach zarówno na terenie Australii, jak i Nowej Zelandii. Około 30 tys. pracowników dokłada wszelkich starań, by w każdym z tych obiektów klienci znaleźli „produkty codziennego użytku w najniższych cenach”.

Kadra spółki dba o środowisko, m.in. poprzez stosowanie gospodarki cyrkularnej, czyli „regeneracyjnego systemu gospodarczego, w którym minimalizuje się zużycie surowców i wielkość odpadów oraz emisję i utraty energii poprzez tworzenie zamkniętej pętli procesów, w których odpady z jednych procesów są wykorzystywane jako surowce dla innych, co maksymalnie zmniejsza ilość odpadów produkcyjnych”. Zespół przedsiębiorców z Antypodów to również grupa filantropów. Ludzie ci celebrują różnorodność i troszczą się o prawa człowieka. Ważne jest dla nich to, by każda osoba odczuwająca wpływ ich biznesu była traktowana sprawiedliwie i z szacunkiem.

Dążymy do uczynienia Kmart’u przyjaznym dla wszystkich, a także zapewnienia, że nasz zespół odzwierciedla społeczności, w których działamy. Zdajemy sobie sprawę z tego, iż pozwoli to firmie na budowanie silnych kontaktów z członkami zespołu i klientami oraz pozwoli nam na wprowadzanie innowacji, tudzież podejmowanie lepszych decyzji biznesowych – czytamy w prezentacji giganta sprzedaży detalicznej.

Family Playset

Dowodem na szczerość zacytowanych wyżej słów jest np. włączenie do oferty kolekcji lalek, mającej na celu podkreślenie wielowymiarowości znaczenia rodziny. Kmart przygotował trzy zestawy, spośród których jeden odpowiada modelowi heteronormatywnemu, a pozostałe zawierają męską i żeńską parę „dorosłych”. Do każdego kompletu dołączona jest dwójka zabawkowych dzieci, figurka zwierzęcia domowegow, a także pakiet akcesoriów.

Ludziki do zabawy w dom za 15 dolarów australijskich można kupić w markecie, lub – jak wiele innych produktów – zamówić online. Jeśli wybór klienta padnie na dokonanie zakupu w sieci, osoba ta aż do momentu sprawdzenia zawartości przesyłki nie dowie się, jakie zabawki trafią akurat do niej. Nie jest to jednak przypadek, lecz świadomy zabieg. Kmart chce bowiem zapobiec dyskryminacji oraz zainspirować do tłumaczenia milusińskim, że tęczowe rodziny nie tylko istnieją, ale są tak samo wartościowe jak te, gdzie dzieci wychowane są przez kobietę i mężczyznę.

Ambicję do obalania stereotypów, niewątpliwie przejawianą przez projektantów lalek, widać ponadto w sposobie, w jaki zostały odziane przedmioty dziecięcych figli. Stroje figurek małego szatynka i ryżego ojca mają elementy różowe, natomiast lalki imitujące brązowooką dziewczynkę i kobietę uczesaną w kitkę  otrzymały  garderobę z niebieskimi akcentami.

Propozycja Australijczyków, chociaż nie promowana przez nich w żaden sposób, wzbudziła zachwyt wielu internautów optujących za równouprawnieniem. W wielu stacjonarnych sklepach wszystkie zestawy zostały wyprzedane, więc zainteresowani nabyciem uroczych zabawek muszą zdać się na łut szczęścia i liczyć na to, że wybrany przez nich produkt jest dostępny w internetowej wersji sklepu.

I tak się to robi. Żadnych reklam, żadnych akcji w mediach społecznościowych z zamiarem krzyczenia, jak bardzo postępowi jesteście. Po prostu stawiacie je na półce i pozwalacie, żeby ludzie mieli niespodziankę. Dzięki, Kmart – chwaliła allthelittledolls.

Wśród komentujących znaleźli się również bardziej krytyczni użytkownicy mediów społecznościowych. Sceptycy ubolewają nad faktem, iż wszystkie podobizny ludzi sprzedawane przez Kmart mają jasny kolor, więc swoją reprezentacją nie może cieszyć się społeczność People of Color, czyli osób o innym odcieniu karnacji.

Zdaje się, że sklepy Kmart sprzedają Zestawy Tęczowych Rodzin Lalek Tylko dla Białych Ludzi – zauważył mężczyzna o pseudonimie DB in the NT. 

Pomimo, iż Family Playset nie urzekł wszystkich jednakowo, produkt nie został obiektem masowego potępienia. O dziwo, konserwatyści potraktowali wdzięczne zestawy znacznie łagodniej, niż neutralne płciowo lalki od Mattel’a. Tym razem działaczki One Billion Moms nie zdecydowały się na interwencję i nie zarzuciły Australijczykom „promowania grzechu”. O innych formach sprzeciwu też nic nam nie wiadomo.

A jak Wam podobają się tęczowe zabawki z drugiego końca świata? Zrobilibyście taki prezent znajomemu dziecku? Dajcie znać w komentarzach.

Źródła: pinknews.co.uk, en.wikipedia.org, pl.wikipedia.org, pride.com, advocate.com, allthelittledolls.tumblr.com, kmart.com [1] [2] [3] fot. pride.com

Polecane artykuły

Zostaw komentarz