Senat przyjął ustawę o osobie najbliższej

Autor: RS

Senat zakończył dzisiaj prace nad ustawą o osobie najbliższej i wspólnym pożyciu, podejmując decyzję o przyjęciu dokumentu bez żadnych poprawek. Tym samym zapisy w kształcie wypracowanym przez Sejm trafią teraz bezpośrednio do kancelarii prezydenta, otwierając ostatni etap legislacyjnej ścieżki.

Za przyjęciem obu ustaw głosowało 35 senatorów KO, 7 z Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy oraz 5 z Klubu Senackiego Trzecia Droga. W głosowaniach nie wzięło udziału 7 Senatorów z KO, 2 z Lewicy oraz 3 z Trzeciej Drogi. W tym kontekście dziwi brak udziału Adam Bodnara i Marka Borowskiego w pracach Senatu.

Przyszłość nowych regulacji pozostaje od teraz sprawą otwartą, a napięcie polityczne wokół tego projektu zauważalnie przygasło. Za sprawą przyjęcia ustawy przez Senat, uwaga obserwatorów życia publicznego koncentruje się od teraz na Pałacu Prezydenckim. W najbliższym czasie głowa państwa musi przesądzić o losie przepisów, mając do dyspozycji pełen wachlarz konstytucyjnych uprawnień: od podpisania dokumentu, przez jego zawetowanie, aż po skierowanie go do Trybunału Konstytucyjnego w celu weryfikacji zgodności z ustawą zasadniczą.

Prezydent wielokrotnie dystansował się od proponowanych rozwiązań, argumentując swój sprzeciw obawami o fundamenty polskiego systemu prawnego. Kluczową osią sporu pozostaje zrównanie zakresu państwowego wsparcia dla związków nieformalnych z przywilejami, które dotychczas były zarezerwowane wyłącznie dla małżeństw heteroseksualnych.

Moje stanowisko w tej sprawie jest niezmienne. Nie podpiszę ustawy, która w ten sposób ingeruje w obecny porządek prawny i narusza zasady, na których opiera się ochrona rodziny w naszym systemie – podkreślał prezydent, odnosząc się do wcześniejszych kontrowersji wokół kształtu legislacji.

Decyzja głowy państwa będzie miała wymierny wpływ na sytuację prawną tysięcy obywateli. Osoby pozostające w związkach nieformalnych oczekują systemowych zmian, które ułatwiłyby funkcjonowanie w codziennym życiu, obejmując m.in. kwestie dziedziczenia, dostęp do informacji medycznej o partnerze czy rozliczenia podatkowe.

Do czasu wydania oficjalnego komunikatu przez prezydenta, sprawa pozostaje jednym z najbardziej wyrazistych punktów sporu na linii rząd-prezydent, będąc jednocześnie egzaminem dla obecnego modelu kształtowania prawa rodzinnego w Polsce.