Pierwsza transkrypcja wpisana do RSC

Autor: RS

W Urzędzie Stanu Cywilnego w Warszawie doszło do przełomowego wydarzenia, które kończy wieloletnie spory prawne i administracyjne w Polsce. 14 maja 2026 roku zarejestrowano pierwszą w historii kraju transkrypcję zagranicznego aktu małżeństwa osób tej samej płci. Decyzja, ogłoszona przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego, stanowi realizację nowej linii orzeczniczej polskich i unijnych sądów. Jak podkreślił włodarz miasta, stolica działa w sposób konsekwentny, jako miasto otwarte i tolerancyjne.

Wprowadzone zmiany oznaczają fundamentalne przekształcenie dotychczasowej praktyki urzędniczej. Do tej pory polskie organy administracji systemowo odmawiały przenoszenia takich dokumentów do krajowych rejestrów, powołując się na klauzulę porządku publicznego. Skutkowało to tym, że obywatele polscy, którzy zawarli związki małżeńskie za granicą, we własnym kraju wciąż figurowali jako osoby stanu wolnego.

Zmiana kierunku ma bezpośrednie oparcie w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z marca 2026 roku oraz wcześniejszym orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sądy uznały, że dotychczasowe rygorystyczne podejście naruszało unijną zasadę swobodnego przemieszczania się oraz godność jednostki.

Prezydent Rafał Trzaskowski zapewnił, że warszawski urzędnicy będą działać niezwłocznie. Wszystkie dotychczas zawieszone postępowania w sprawach o transkrypcję zostaną podjęte na nowo. Pary, które w poprzednich latach spotkały się z odmową, mogą ponownie złożyć wnioski. Prezydent Warszawy wskazał, że po analizie wyroków sprawa stała się jasna:

Władze Warszawy opracowały procedurę wpisywania danych po szerokich konsultacjach z innymi urzędami stanu cywilnego oraz organizacjami zajmującymi się prawami mniejszości. Intencją było stworzenie zapisu, który będzie maksymalnie szczegółowy, pełny i godnościowy.

Trzaskowski sprostował wcześniejsze doniesienia, jakoby u.m.st. Warszawy zamierzał wpisać w dedykowanych rubrykach systemu generującego akt dane wyłącznie jednego małżonka, a dane drugiego umieścić w adnotacjach, mówiąc, że dane Jakuba i Mateusza zostały wpisane do rubryk odpowiadających związkowi kobiety i mężczyzny.

Takie działanie wynika prawdopodobnie z rozporządzenia o nowym wzorze aktu małżeństwa, podpisaniem którego chwalił się wczoraj minister Gawkowski, które prawdopodobnie automatycznie zastąpi docelowo obecnie obowiązujący wzór dokumentu.

W nowej wersji kategorie płciowe zostały ujednolicone – w dotychczasowych miejscach pojawiły się zapisy „mężczyzna/kobieta”. Ta modyfikacja ma rozwiązać dotychczasowe problemy techniczne, na jakie napotykano podczas prób transkrypcji zagranicznych aktów. Dotychczasowy system, ze względu na sztywne powiązanie płci z numerem PESEL, uniemożliwiał rejestrację par innych niż heteroseksualne.

W naszej ocenie zmiana zaproponowana przez premiera Gawkowskiego realizuje wyrok TSUE, ale przede wszystkim daje podstawę do ostrożnych założeń, że kilkaset polskich par doczeka się w końcu uznania swojego małżeństwa przez państwo polskie. Najważniejsze jest teraz, by jak najszybciej zakończyć prace legislacyjne, czego gwarancją będzie podpis min. Gawkowskiego i Kierwińskiego pod rozporządzeniem – mówi Przemek Walas, kierownik programowy w KPH.

Minister Kierwiński w dzisiejszym „Politycznym grafitti” na antenie Polsat News zapowiedział rychłą kontrasygnatę rozporządzenia.

Tymczasem obecna na briefingu posłanka – Dorota Łoboda – poinformowała o zaawansowanych pracach w Sejmie nad ustawą o statusie osoby najbliższej. Projekt ten ma stanowić alternatywne rozwiązanie prawne, gwarantujące parom (które nie zawarły związku małżeńskiego za granicą) m.in. prawo do wspólnego rozliczania podatków, dostęp do informacji medycznej czy prawo do dziedziczenia bez podatku.

Dokonanie transkrypcji zdaje się nieść za sobą natychmiastowe i wymierne skutki socjalne oraz majątkowe. Zakład Ubezpieczeń Społecznych już w marcu zapowiedział, że legitymowanie się polskim odpisem aktu małżeństwa zobowiąże instytucję do pełnego honorowania praw małżonków jednopłciowych. Oznacza to uzyskanie prawa do renty rodzinnej, zasiłków opiekuńczych czy dopisania partnera do ubezpieczenia zdrowotnego. Wciąż nie wiadomo jednak, jak na tę zmianę zareagują naczelnicy urzędów skarbowych, np. czy w sferze podatkowej dokument umożliwi zaliczenie małżonka do zerowej grupy podatkowej, całkowicie zwalniającej go z podatku od spadków i darowizn.

Zarówno przedstawiciele rządu, jak i władze stolicy wyraźnie jednak zakreślili granice nowej interpretacji przepisów. Transkrypcja zagranicznego dokumentu jest uznaniem stanu faktycznego na potrzeby administracyjne, a nie wprowadzeniem równości małżeńskiej do polskiego prawa rodzinnego. W Polsce nadal nie ma możliwości zawarcia małżeństwa jednopłciowego przed polskim urzędnikiem. Nowe regulacje w żaden sposób nie wpływają również na kwestię adopcji dzieci – ta sfera pozostaje całkowicie wyłączona z zakresu wprowadzanych zmian i jest niedostępna dla par jednopłciowych.