W Płocku odbył się pierwszy w historii miasta Marsz Równości, który zgromadził około tysiąca uczestników manifestujących pod hasłami tolerancji i praw osób LGBTQ+. Wydarzenie odbyło się pod honorowym patronatem prezydenta miasta Andrzeja Nowakowskiego, mimo prób zablokowania inicjatywy przez środowiska konserwatywne. Manifestacja przebiegła w atmosferze wysokiego napięcia społecznego, przy obecności licznych grup kontrmanifestantów oraz wzmocnionych sił policji, które zapobiegły poważniejszym naruszeniom porządku.
Inicjatywa zorganizowania wydarzenia w Płocku była działaniem aktywistów, którzy podkreślali potrzebę edukacji i walki z dyskryminacją w mniejszych ośrodkach. Prezydent miasta Andrzej Nowakowski, mimo krytyki ze strony części lokalnych środowisk – w tym sygnatariuszy listu sprzeciwiającego się patronatowi – podtrzymał swoją decyzję o objęciu marszu honorowym wsparciem. Samorządowiec argumentował, że rola prezydenta polega na umożliwieniu obywatelom korzystania z konstytucyjnego prawa do zgromadzeń, niezależnie od ich poglądów, a idee równości i solidarności uznał za uniwersalne wartości społeczne.
Przebieg zgromadzenia spotkał się z aktywnym sprzeciwem środowisk narodowych, kibicowskich oraz konserwatywnych grup religijnych, które w tym samym czasie zorganizowały własne manifestacje. W okolicach trasy marszu dochodziło do incydentów, w tym rzucania przedmiotami w stronę uczestników oraz wznoszenia wrogich haseł. Mimo prób zakłócenia zgromadzenia, marsz dotarł do wyznaczonego celu przy wsparciu funkcjonariuszy policji, którzy wyznaczyli kordony ochronne i odizolowali zwaśnione grupy.
Nad bezpieczeństwem zgromadzonych czuwało kilkuset policjantów z kilku województw, wspieranych przez sztab kryzysowy. Funkcjonariusze interweniowali w sytuacjach naruszenia prawa, co skutkowało wylegitymowaniem wielu osób oraz zatrzymaniem dwudziestu uczestników kontrmanifestacji, z czego cztery osoby usłyszały zarzuty popełnienia przestępstw. Mimo napięć, marsz zakończył się bez ofiar, choć w późniejszych godzinach, w jednym z lokalnych lokali gastronomicznych, doszło do incydentów z udziałem osób sprzeciwiających się postulatom maszerujących.
W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele organizacji pozarządowych, sojusznicy ze środowisk akademickich oraz czołowi politycy lewicy, w tym europosłowie. Przemówienia koncentrowały się na potrzebie zapewnienia bezpieczeństwa mniejszościom seksualnym oraz ochrony prawnej przed mową nienawiści. Uczestnicy marszu, mimo konfrontacji z przeciwnikami, manifestowali swoje przywiązanie do postulatów równościowych, wskazując na konieczność otwartej debaty o prawach człowieka w kontekście sytuacji społeczno-politycznej w kraju.

