Eugeniusz Kłopotek i fala komentarzy o „spóźnionej empatii”

Autor: RS

Poruszające wystąpienie byłego posła PSL Eugeniusza Kłopotka na antenie TVN24+ wywołało szeroką debatę nad tempem prac legislacyjnych dotyczących statusu osoby najbliższej. Polityk, powołując się na osobistą tragedię umierającego przyjaciela, wezwał parlamentarzystów do niezwłocznego procedowania projektu, co spotkało się jednak z surową oceną opinii publicznej i zarzutami o polityczną hipokryzję.

Podczas programu „Dwie strony” prowadzonego przez Tomasza Terlikowskiego, Eugeniusz Kłopotek w emocjonalnym tonie relacjonował sytuację swojego rówieśnika zmagającego się z chorobą nowotworową. Jak wskazał były poseł, chory mężczyzna oraz jego wieloletni partner obawiają się o swoją przyszłość prawną w obliczu nadchodzącego odejścia jednego z nich.

Mam kolegę, w tym momencie aż mi płakać się chce, który walczy z chorobą nowotworową. Błaga mnie i moją małżonkę: 'zróbcie coś, żeby ta ustawa przeszła’

– mówił Kłopotek, wskazując, że projekt „leży” obecnie w sejmowej podkomisji.

Wypowiedź polityka wywołała natychmiastową reakcję w mediach społecznościowych. Do apelu odniosła się m.in. aktorka Renata Pałys, znana z bezkompromisowych komentarzy. Wpisując się w głosy krytyki pod adresem środowiska PSL, które od lat wstrzymuje liberalizację przepisów w tym zakresie, aktorka krótko podsumowała postawę polityka:

Są tacy empatyczni, kiedy przytrafi się im lub ich bliskim.

Komentarz ten stał się jednym z najczęściej cytowanych, punktując fakt, że osobiste doświadczenie tragedii stało się dla polityka impulsem do działania, którego wcześniej brakowało w jego formacji.

Projekt ustawy o statusie osoby najbliższej, będący efektem kompromisu między Lewicą a PSL, ma na celu uregulowanie kluczowych kwestii bytowych, takich jak dostęp do informacji medycznej czy prawo do dziedziczenia. Choć rząd przyjął dokument w grudniu 2025 roku, proces legislacyjny znacząco spowolnił w lutym br. na etapie prac w podkomisji.

Eugeniusz Kłopotek zaapelował o „piorunujące” tempo prac, wyrażając przekonanie, że wypracowany kompromis zyska aprobatę Prezydenta RP. Mimo że większość klubu PSL poparła projekt w pierwszym czytaniu, wewnętrzny opór posłów takich jak Marek Biernacki czy Marek Sawicki pozostaje jedną z głównych barier hamujących ostateczne przyjęcie ustawy. Dla środowisk aktywistycznych i osób bezpośrednio zainteresowanych, przypadek przytoczony przez Kłopotka jest jedynie potwierdzeniem, że brak systemowych rozwiązań uderza w obywateli bez względu na ich afiliacje polityczne.