Bosak chce nowelizacji K.R.O.

Autor: RS

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak ogłosił złożenie projektu nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, mającego na celu definitywne i ustawowe uniemożliwienie adopcji dzieci przez osoby pozostające w związkach jednopłpłciowych.

Inicjatywa Konfederacji to bezpośrednia odpowiedź na ostatnie zmiany w praktyce urzędniczej. W połowie maja 2026 roku Urząd Stanu Cywilnego we Wrocławiu, a następnie placówka w Warszawie, dokonały pierwszych w kraju transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samej płci. Choć premier Donald Tusk zapewnia, że te działania nie otwierają furtki do przysposobienia dzieci, konserwatywna opozycja mówi o „ideologicznej agendzie” narzucanej przez TSUE i sędziów.

„Mało kto wie, że obecnie w polskim prawie nie ma takiego zakazu. Do tej pory nie był potrzebny, bo sprawa była oczywista. Teraz już oczywista nie jest. Rząd Donalda Tuska wbrew Konstytucji rejestruje zagraniczne »małżeństwa« homoseksualne, a TSUE wymusza realizowanie lewicowej agendy ideologicznej” – argumentuje Krzysztof Bosak.

Złożony projekt jest rygorystyczny i precyzyjny. Proponowany artykuł $114(1a) przewiduje, że dziecka nie będzie mogła adoptować osoba, która pozostaje w związku małżeńskim z partnerem tej samej płci (według prawa obcego), żyje w innym zarejestrowanym związku o skutkach porównywalnych do małżeństwa lub po prostu pozostaje we wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci. Zakaz ma objąć także tzw. adopcje wewnętrzne, czyli przysposobienie dziecka partnera lub małżonka.

Atmosferę wokół projektu podgrzewają doniesienia medialne dotyczące międzynarodowych konferencji poświęconych surogacji, takich jak berlińskie spotkania organizacji „Men Having Babies”. Dla polityków Prawa i Sprawiedliwości to dowód na istnienie procederu, który nazywają „handlem dziećmi”. Poseł Maciej Małecki alarmuje, że urzędy w największych miastach rządzonych przez Koalicję Obywatelską powinny zostać poddane kontroli.

Te urzędy powinny zostać przynajmniej prewencyjnie prześwietlone, czy rzeczywiście nie ma w nich procederu, o którym mówi pani mecenas. Aż nie chcę myśleć o tym, co było, gdyby potwierdziły się jej słowa – zaznacza poseł Małecki, nawiązując do materiałów telewizyjnych sugerujących łatwość legalizacji praw rodzicielskich w Gdańsku, Warszawie czy Poznaniu.

Głos w sprawie zabrał również Jacek Sasin, który zapowiada bezwzględne rozliczenia urzędników i sędziów akceptujących transkrypcje zagranicznych aktów małżeństwa. Były wicepremier deklaruje, że ewentualny przyszły rząd konserwatywny nie tylko unieważni obecne decyzje administracyjne, ale pociągnie osoby odpowiedzialne do odpowiedzialności karnej.

Z kolei środowiska tęczowych rodzin i organizacje międzynarodowe podkreślają, że ich działania skupiają się na etycznym rodzicielstwie i zapewnieniu bezpieczeństwa prawnego dzieciom, które już wychowują się w takich związkach. Organizacja „Men Having Babies” od lat promuje transparentność i wsparcie finansowe dla przyszłych ojców, co przez polską prawicę interpretowane jest jako zagrożenie dla tradycyjnego modelu rodziny.

Obecnie uwaga opinii publicznej skupia się na Sejmie. Krzysztof Bosak rzuca wyzwanie rządzącej większości, przypominając, że większość partii koalicyjnych deklarowała sprzeciw wobec adopcji homoseksualnych. Głosowanie nad projektem Konfederacji będzie zatem testem spójności rządu Donalda Tuska i realnym sprawdzianem przedwyborczych obietnic konserwatywnego skrzydła obecnej władzy.