II Marsz Równości przeszedł przez Rzeszów

Autor: RS

W Rzeszowie odbył się II Marsz Równości, który przeszedł ulicami miasta mimo wcześniejszego zakazu wydanego przez prezydenta Tadeusza Ferenca. Włodarz uzasadniał swoją decyzję względami bezpieczeństwa oraz zagrożeniem, jakie miały stanowić zaplanowane kontrmanifestacje.

Organizatorzy wydarzenia, wspierani przez Rzecznika Praw Obywatelskich, Adama Bodnara, odwołali się od decyzji prezydenta do Sądu Okręgowego w Rzeszowie, który uchylił zakaz, uznając go za niezgodny z konstytucyjną wolnością zgromadzeń, co pozwoliło na legalne przeprowadzenie manifestacji.

Inicjatorzy marszu, reprezentujący Fundację Równosc.org oraz Queerowy Maj, sformułowali szereg postulatów, które stanowiły kontynuację żądań z poprzedniego roku. Uczestnicy domagali się pełnej równości małżeńskiej, prawa do adopcji dzieci przez pary jednopłciowe oraz ułatwienia prawnych procedur uzgodnienia płci dla osób transpłciowych. Wśród zgłoszonych oczekiwań znalazły się również kwestie edukacyjne, w tym zastąpienie katechezy lekcjami etyki i edukacji antydyskryminacyjnej, a także objęcie orientacji seksualnej i tożsamości płciowej ochroną przed mową nienawiści w polskim prawie.

W pochodzie, który wyruszył w sobotnie popołudnie spod mostu Narutowicza, wzięło udział około 400 osób. Trasa przemarszu wiodła ulicami Wierzbową, Rejtana i Piłsudskiego, kończąc się przy urzędzie wojewódzkim. Wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele organizacji pozarządowych, w tym Lambdy Warszawa i stowarzyszenia My, Rodzice, a także działacze partii politycznych. Uczestnicy marszu manifestowali przywiązanie do idei równości, posługując się tęczowymi flagami i transparentami nawiązującymi do różnorodności regionu, przy czym ze względu na odbywający się w tym samym czasie Europejski Stadion Kultury, trasa wydarzenia została zmodyfikowana.

Podczas finałowych wystąpień przy gmachu urzędu, głos zabrała współorganizatorka Magdalena Dropek, która odniosła się do kwestii dyskryminacyjnych deklaracji uchwalanych przez samorządy w różnych częściach kraju. W swoim przemówieniu podkreśliła znaczenie solidarności z młodzieżą LGBTQ+ zamieszkującą mniejsze miejscowości, zwracając uwagę na negatywne skutki polityki opartej na podziałach i szczuciu na mniejszości. Podczas wydarzenia odczytano również list od prawniczki współpracującej z Kampanią Przeciw Homofobii, która zwróciła uwagę na przywileje prawne przysługujące parom heteroseksualnym w kontekście zawierania małżeństw.

Przebieg zgromadzenia był monitorowany przez policję ze względu na obecność grup kontrmanifestantów. Do drobnych incydentów dochodziło w różnych punktach trasy, gdzie przeciwnicy marszu rzucali jajkami i używali petard. Największe napięcie odnotowano w końcowej fazie wydarzenia, gdy grupa kilkudziesięciu członków Młodzieży Wszechpolskiej próbowała przerwać kordon policji, wykrzykując hasła o charakterze homofobicznym. W wyniku interwencji funkcjonariuszy 28 osób zostało wylegitymowanych, a jeden z uczestników kontrmanifestacji został zatrzymany pod zarzutem naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Mimo prób zakłócenia spokoju, marsz dotarł do wyznaczonego celu bez zdarzeń zagrażających bezpieczeństwu pozostałych uczestników.