Dzisiaj rusza 70. Eurovision Song Contest

Autor: RS

Wiedeńska Wiener Stadthalle stanie się dziś stolicą europejskiej muzyki. Mimo, że jubileuszowy 70. Konkurs Piosenki Eurowizji ruszy w cieniu bezprecedensowych podziałów politycznych i organizacyjnych kontrowersji, oczy polskich fanów będą i tak zwrócone przede wszystkim na naszą reprezentantkę – Alicję Szemplińską. 24-letnia wokalistka już dzisiaj, podczas pierwszego półfinału, powalczy o przepustkę do sobotniego finału z nastrojową kompozycją „Pray”.

Polska reprezentantka wyjdzie na scenę jako czternasta – przedostatnia w kolejności, co w eurowizyjnej geometrii koncertów tradycyjnie uznawane jest za pozycję sprzyjającą zapamiętaniu przez widzów. Droga Szemplińskiej do Wiednia nie była jednak usłana różami. Przez długie tygodnie notowania bukmacherskie plasowały Polkę poza finałową dziesiątką, skazując reprezentację na przedwczesny powrót do domu. Sytuacja uległa jednak diametralnej zmianie w ostatnich dniach, gdy z Austrii zaczęły napływać pierwsze materiały z prób kamerowych.

Eksperci i obserwatorzy zrzeszeni wokół konkursu zauważają, że z każdym kolejnym wejściem na wiedeńską scenę notowania Polki konsekwentnie rosną. Emocjonalny, oparty na potężnym wokalu utwór zyskuje w warunkach koncertowych na żywo. Trudną sytuację wyjściową oraz obecną dynamikę przygotowań w rozmowie z mediami ocenił Tomasz Lener, prezes Stowarzyszenia Miłośników Konkursu Piosenki Eurowizji OGAE Polska.

Szansą dla polskiej delegacji mogą okazać się również zmiany w regulaminie widowiska. Zimą Europejska Unia Nadawców (EBU) zdecydowała o przywróceniu głosów profesjonalnego jury w fazie półfinałowej, co w teorii promuje kompozycje o wysokim kunszcie wykonawczym kosztem czysto rozrywkowego show. Zdaniem szefa polskiego OGAE, to właśnie wokalny profesjonalizm Szemplińskiej może zadecydować o sukcesie.

Tegoroczna rywalizacja sportowo-artystyczna schodzi jednak na dalszy plan wobec potężnego kryzysu dyplomatycznego, jaki wstrząsa Wiedniem. Do bojkotu jubileuszowej edycji z powodu dopuszczenia do startu reprezentacji Izraela dołączyło pięć państw: Hiszpania, Irlandia, Holandia, Słowenia oraz Islandia. Eskalacja protestu przybrała na sile w przeddzień startu – publiczni nadawcy z Madrytu, Dublina i Lublany oficjalnie ogłosili, że całkowicie rezygnują z transmisji wydarzenia na swoich antenach. Słoweńska telewizja wprost zakomunikowała, że w czasie trwania eurowizyjnego koncertu wyemituje cykl tematyczny poświęcony Palestynie.

Atmosferę zagęszczają również incydenty regulaminowe z udziałem samego Izraela. Reprezentujący ten kraj Noam Bettan otrzymał od EBU formalne ostrzeżenie za złamanie zasad uczciwej rywalizacji. W sieci pojawiły się materiały wideo, w których artysta bezpośrednio nawoływał publiczność do oddawania na niego maksymalnej liczby głosów. Dyrektor konkursu Martin Green natychmiast wyegzekwował usunięcie filmów z platform społecznościowych, zapowiadając rygorystyczny monitoring procedur głosowania. Przypomnijmy, że Bettan wystąpi w tym samym półfinale co Szemplińska, zaledwie cztery numery przed reprezentantką Polski.

Mimo geopolitycznych napięć i protestów zapowiadanych na ulicach Wiednia, realizacja widowiska przebiega zgodnie z planem. Transmisja pierwszego półfinału z udziałem Alicji Szemplińskiej rozpocznie się na antenie Telewizji Polskiej o godzinie 21:00, a wyjścia Polki na scenę należy spodziewać się około godziny 22:20.