Radio Maryja usunęło z sieci audycję „Wirus LGBT”. Jest to pokłosie skargi, jaką na bezczynność KRRiT złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Fundacja Basta.
Zdaniem Fundacji materiał przedstawiał osoby LGBT+ w sposób odczłowieczający, promował projekt „Stop LGBT”, uznawany przez organizację za sprzeczny z konstytucyjnymi prawami człowieka, a także podważał rzetelność badaczy zajmujących się seksualnością, określając ich mianem „zdeprawowanych”.
– Ojciec Rydzyk ma pełną świadomość, że ten materiał narusza obowiązujące regulacje. Nie pozostawimy tej sprawy bez reakcji – zaznacza Bart Staszewski w oświadczeniu przekazanym Onetowi. Dodaje, że KRRiT odmówiła wszczęcia postępowania wobec publikacji audycji.
Decyzję tę utrzymała przewodnicząca KRRiT, Agnieszka Glapiak, stojąca dziś na czele organu, w którym dominują nominaci poprzedniego obozu władzy. Glapiak, wcześniej współpracująca z posłem PiS Mariuszem Błaszczakiem, objęła stanowisko po zawieszeniu Macieja Świrskiego.
– Organ odpowiedzialny za pilnowanie standardów medialnych nawet nie zapoznał się z treścią programu, którego dotyczyła skarga. To sytuacja kompletnie niedopuszczalna. Jeśli nazywanie społeczności LGBT „wirusem” ma być uznawane za element debaty publicznej, to oznacza, że znajdujemy się w bardzo mrocznym miejscu – ocenia Bart Staszewski. Przypomina też, że w czasie rządów PiS sam stał się obiektem wyjątkowo agresywnych ataków z udziałem mediów publicznych.
Ojciec Rydzyk skasował reportaż „Wirus LGBT” po interwencji @BastaFundacja. Prawdopodobnie w obawie przed konsekwencjami finansowymi dla TV Trwam. W tym samym czasie @KRRiT__ uznała, że krytyka „ideologii” przez medium katolickie jest dozwolna. https://t.co/LjyS6ShArD
— Bart Staszewski (@BartStaszewski) November 20, 2025
Radio Maryja zdecydowało się usunąć sporną audycję z YouTube. Fundacja Basta zabezpieczyła jednak kopie materiału, wskazując, że zawierał on treści wykorzystujące mowę nienawiści oraz tezy sprzeczne z ustaleniami nauki.
– Ojciec Rydzyk wie, że audycja narusza przepisy dotyczące mediów audiowizualnych i obawia się potencjalnych sankcji. Nie możemy pozwolić, aby państwowy organ zasłaniał się „wolnością słowa” w sytuacji, gdy chodzi o przyzwolenie na szerzenie nienawiści – komentuje Staszewski.
Nie jest to pierwszy podobny przypadek. W 2022 roku ze stron rozgłośni zniknęła już wcześniej audycja o homofobicznym charakterze, w której uczestniczył ówczesny wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski z Solidarnej Polski.
Skarga na decyzję KRRiT trafiła już do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego. Jej autorzy domagają się uchylenia odmowy wszczęcia postępowania, zobowiązania Rady do zbadania sprawy oraz zwrotu kosztów.

