W niedalekiej przyszłości instalacja artystyczna przedstawiająca tęczę ponownie pojawi się na Placu Zbawiciela w centrum Warszawy. Projekt przewiduje, że nowa konstrukcja będzie odznaczała się wyjątkową wytrzymałością oraz odpornością na uszkodzenia. Szacunkowy koszt realizacji instalacji ma wynieść 700 tysięcy złotych.
Usytuowanie tęczy na Placu Zbawiciela nie jest dziełem przypadku i ma swoją genezę, bowiem już w 2012 roku, instalacja (będąca wówczas dziełem Julity Wójcik) pojawiła się w tym miejscu po raz pierwszy po tym, jak wcześniej pokazywana była w Brukseli, w związku z polską prezydencją w Unii Europejskiej.
Oficjalne odsłonięcie tęczy na Placu miało miejsce 8 czerwca 2012 roku, a instalacja szybko stała się rozpoznawalnym symbolem społeczności LGBT+. Jej umiejscowienie, bezpośrednio naprzeciwko wejścia do kościoła Najświętszego Zbawiciela, przez lata wywoływało liczne spory i protesty ze strony środowisk konserwatywnych, które niejednokrotnie uciekały się do aktów wandalizmu. Do czasu demontażu w 2015 roku, instalacja była podpalana aż siedem razy, a najbardziej nagłośnione incydenty miały miejsce podczas Marszu Niepodległości w 2013 roku. Ówczesna prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz, zapewniała wówczas, że miasto będzie konsekwentnie podejmowało działania mające na celu jej odbudowę. Ostatecznie konstrukcja została zdemontowana w sierpniu 2015 roku z zamiarem przeprowadzenia gruntownej renowacji. Ta jednak nigdy się nie odbyła i przez dekadę – aż do teraz – po tęczy pozostało wyłącznie wspomnienie.


Nowa instalacja nie będzie dokładną kopią dzieła Julity Wójcik, lecz zupełnie nowym projektem, zainspirowanym poprzednią konstrukcją. Inicjatorem tego przedsięwzięcia jest Linus Lewandowski, działacz LGBT i reprezentant stowarzyszenia Homokomando. Projekt został zgłoszony w ramach Budżetu Obywatelskiego m.st. Warszawy. W głosowaniu powszechnym projekt uzyskał 6811 głosów, co stanowiło 11% wszystkich oddanych głosów.
W uzasadnieniu projektu czytamy, że aktywiści planują stworzyć obiekt małej architektury, który będzie miał formę przerwanego łuku, zbudowanego z sześciu metalowych elementów. Obiekt ten otrzyma nazwę „Łuk LGBT+”.
Stelaż obiektu zostanie wykonany z materiałów jak najmniej palnych oraz pomalowany w kolorach: czerwonym, pomarańczowym, żółtym, zielonym, niebieskim i fioletowym. Zostanie ustawiony prostopadle w zabytkowej Osi Stanisławowskiej, wpisując się w jej założenia urbanistyczne. Przywróci tradycyjny charakter Placu
– czytamy w szczegółowym opisie projektu.
Plan zakłada, że tęcza pojawi się na Placu Zbawiciela w czerwcu 2026 roku, z okazji miesiąca równości („Pride Month”), który na całym świecie jest uznawany za miesiąc dumy LGBTIQ+. Co więcej, zgodnie z zapowiedziami, w tym samym czasie w każdej z dzielnic Warszawy mają zostać wywieszone tęczowe flagi.
Zależy nam też na tym, by wsparcie dla społeczności LGBTQIA+ nie wynikało tylko z jednostkowych decyzji polityków i urzędników – bo stawia to nas w centrum wojny politycznej. Dlatego budżet obywatelski – by jasne było, że 'Łuk LGBT+’ stoi z woli samych mieszkanek i mieszkańców!
– pisze Linus Lewandowski w opisie projektu zgłoszonego do Budżetu Obywatelskiego, podkreślając wagę oddolnej inicjatywy.
Za zamysł nowej instalacji odpowiada architekt Marcin Osicki, który przekazał miastu prawa autorskie do „Nowej Tęczy”, umożliwiając tym samym urzeczywistnienie projektu.

