Polska stała się niespodziewanym liderem wzrostów w najnowszej edycji prestiżowego zestawienia „Gay Travel Index”, przygotowywanego od 2012 roku przez redakcję niemieckiego przewodnika Spartacus.
Tegoroczny awans nad Wisłą odbił się szerokim echem w międzynarodowej branży turystycznej, ponieważ żaden inny z 217 ocenianych krajów nie odnotował tak spektakularnego skoku w górę. Polska uplasowała się na 59. miejscu, co w porównaniu z ubiegłoroczną 119. lokatą oznacza przesunięcie się w rankingu o aż 60 pozycji. Tym samym nasz kraj znalazł się w jednej grupie z takimi państwami jak Włochy, Japonia czy Wietnam, zrywając z wizerunkiem turystycznego outsidera dla społeczności LGBT+.
Eksperci analizujący dane Spartacusa wskazują, że ten bezprecedensowy sukces jest przede wszystkim efektem zmian w obszarze legislacyjnym, a konkretnie poprawy sytuacji prawnej osób transpłciowych. Kluczowym czynnikiem miała okazać się ubiegłoroczna uchwała Sądu Najwyższego, która w istotny sposób zliberalizowała i uprościła procedurę korekty płci w dokumentach, zdejmując z zainteresowanych traumatyczny obowiązek pozywania własnych rodziców. Zmiany te znajdują odzwierciedlenie w codziennym krajobrazie polskich miast, co podkreśla Tomasz Słodki, założyciel LGBT TV. Zwraca on uwagę, że współczesna Polska to przestrzeń coraz bardziej otwarta, gdzie tęczowe symbole stają się stałym elementem przestrzeni publicznej, a codzienne gesty, jak trzymanie partnera za rękę, rzadziej budzą negatywne emocje niż jeszcze dekadę temu.
Jednak ten optymistyczny obraz, który wywindował Polskę w światowym rankingu, zaczyna właśnie pękać pod wpływem głębokiego sporu o praworządność. Nadzieje na trwałe uproszczenie procedur prawnych stanęły pod znakiem zapytania w związku z najnowszymi doniesieniami z białostockiego sądu. Sędziowie rozpatrujący sprawę sprostowania aktu urodzenia małoletniego dziecka wyrazili fundamentalne wątpliwości co do statusu prawnego ubiegłorocznej uchwały Sądu Najwyższego.
Sprawa nabrała wymiaru międzynarodowego, ponieważ Sąd Rejonowy w Białymstoku zdecydował się skierować pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sędziowie chcą ustalić, czy mechanizm, który stał się fundamentem polskiego awansu w rankingu Spartacusa, jest w ogóle wiążący w świetle kryzysu w wymiarze sprawiedliwości i czy nie uderza on paradoksalnie w unijne standardy ochrony życia prywatnego. Jeśli TSUE podzieli wątpliwości białostockiego sądu, dynamiczny awans Polski w zestawieniach otwartości może okazać się jedynie krótkotrwałym incydentem, a sytuacja prawna osób transpłciowych może ponownie pogrążyć się w legislacyjnym chaosie.

