Projekt ustawy dotyczącej statusu osoby najbliższej – będący kompromisem między propozycjami lewicy a PSL – wciąż pozostaje niejawny. Rząd planuje zamknąć prace nad dokumentem w grudniu, co w praktyce oznacza, że Sejm nie zdąży się nim zająć przed końcem roku – informuje „Gazeta Wyborcza”. Jak podaje dziennik, projekt ustawy „o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu” ma w najbliższym czasie trafić pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów.
Była ministra ds. równości, obecnie sekretarz w Kancelarii Premiera, Katarzyna Kotula, przekazała gazecie, że opracowanie rządowego projektu powierzono Departamentowi ds. Równego Traktowania. Według niej konieczne było gruntowne przeredagowanie wcześniejszego projektu dotyczącego związków partnerskich oraz towarzyszącej mu obszernej, 400-stronicowej ustawy wprowadzającej. Oba dokumenty wpływały na ponad 250 innych aktów prawnych.
Kotula wskazuje, że „należało przeanalizować każdy szczegół, zmienić odpowiednią terminologię i ponownie ocenić skutki finansowe”. Jego treść jest już przesądzona, dlatego – jak podkreśla Kotula – zrezygnowano z długotrwałych konsultacji międzyresortowych.
„Gazeta Wyborcza” zaznacza jednak, że bez względu na tempo prac rządu, wprowadzenie projektu pod obrady Sejmu w tym roku jest niemożliwe. Ostatnie posiedzenie izby zaplanowano na 17-19 grudnia.
Obecnie projekt podlega jeszcze weryfikacji przez Departament Skutków Regulacji.

