Aktualności kujawsko-pomorskie Lifestyle wielkopolskie 

Tęcza od Wielkopolski po Kujawy: wspomnienie III Marszu Równości w Toruniu i I Kaliskiego Marszu Równości

W ciągu minionego weekendu mieliśmy okazję uczestniczyć w dwóch Marszach Równości. W sobotę cieszyliśmy się pozytywną energią i jesienią w Toruniu, a w niedzielę przecieraliśmy queer’owe szlaki w Kaliszu.

„Dla życia i rodziny”

Spokojnie, tym razem nie chodzi o żaden pochód narodowców, wykorzystujących tradycyjne wartości, w celu szerzenia nienawiści do osób nieheteronormatywnych i niecispłciowych. Pod takim hasłem wyruszył z jezdni Bulwaru Filaddelfijskigo III Marsz Równości w Toruniu. Wspólnemu upominaniu się o należne nam prawa towarzyszył dodatkowo tęczowy piknik, a także inne wydarzenia skupione wokół kultury LGBTQ+.

Marta Siwicka i jej przyjaciele na myśl przewodnią spaceru specjalnie wybrali słowa gloryfikowane przez konserwatystów. Przez użycie ich w nowym kontekście działacze chcieli uwrażliwić na problemy, z jakimi codziennie zmaga się nasza społeczność: przemoc, depresja, myśli samobójcze, nieustanne poczucie zagrożenia czy presję na to, byśmy tłumaczyli się z tego, że kochamy po swojemu.

Aktywiści Pracowni Różnorodności dążyli też do pokazania sympatykom prawicy, gdzie tak naprawdę leży problem. A ten leży nie w fakcie istnienia tęczowych rodzin, czy wychowywaniu dzieci odmiennej orientacji, lecz w homofobii.

Zamysłem filantropów było zwrócenie uwagi na to, iż „pragniemy w tym kraju życia pełnego miłości i szacunku dla ludzkich wyborów, pragnień i potrzeb”. Wbrew Annie Sobeckiej wcale nie uważają wycieczki za prowokację czy manipulację. Nie zgadzają się też na roszczenie sobie przez zwolenników heteronormy przywileju używania pewnych sformułowań. Swoje stanowisko na ten temat jasno określili w treści oświadczenia, jakie wydali na początku września.

„Nie >> mylimy<< pojęć, jak nam zarzucono, lecz przedstawiamy ich własną formułę – to jak my rozumiemy troskę o życie oraz rodzinę. Mamy takie samo prawo posługiwać się słowami >> życie<< i >> rodzina<<, jak inni. Tak samo możemy organizować marsz na rzecz tych dwóch ogólnoludzkich wartości i nie godzimy się na ich zawłaszczanie” – ripostowali

Spacer z kolorowym piernikiem w logo, mimo zbulwersowania nielicznych reprezentantów Fundacji Życie i Rodzina oraz osób modlących się publicznie o przemianę Polski, przeszedł spokojnie. Pobiliśmy nawet kolejny, toruński rekord frekwencji. Były nas blisko dwa tysiące!

„Konopnicka jest z nami”

Przyszła też kolej na Kalisz, czyli miasto dla wszystkich. Tęczową wycieczkę poprowadzili tam dla nas – dzięki logistycznemu i materialnemu wsparciu Grupy Stonewall – Monika Mierzejewska, Marika Dominiak i Igor Sulwiński.

Jeszcze na początku lipca działacze wspominali, że do zorganizowania I Kaliskiego Marszu Równości zmotywowały ich wcześniejsze LGBTQ+ friendly spacery, postać związanej z miastem Marii Konopnickiej oraz dedykowany jej numer Repliki. Portret poetki umieszczony na okładce, dzieło Beaty Sosnowskiej, posłużył nawet jako sztandar imprezy. Co ciekawe, drugą duchową patronką „święta demokracji, praw człowieka, wolności i solidarności” była Maria Dąbrowska. Założycielskie trio wierzy, że pisarka „też jest z nami, nocami i dniami”.

Podobnie, jak w przypadku Torunia, pierwsze głosy sprzeciwu dały się usłyszeć zanim zdążyliśmy wyruszyć. Konserwatyści z Agnieszką Skowrońską na czele stworzyli petycję nawołującą prezydenta miasta do zakazania przechadzki. Pod pismem do Krystiana Kalinowskiego podpis złożyło 8800 mieszkańców.

Poza tym, do miejscowego ratusza trafiło 250 wniosków wysłanych m.in. przez rzekomych fanów Gumisiów, straży miejskiej czy miłośników jeży. Przeszkody te nie powstrzymały jednak inicjatorów wędrówki. Wydana we wtorek decyzja urzędu potwierdziła przypuszczenia współorganizującej I Kaliski Marsz Równości Kaliny Michockiej, że będzie mógł się on odbyć się zgodnie z planem. Tak też się stało.

Podczas pokonywania kolejnych setek metrów całkowicie oddaliśmy się celebrowaniu szeroko rozumianej solidarności. Po małej ojczyźnie autorki Roty spacerowaliśmy nie tylko dla własnego dobra, ale również z myślą o kobietach, cudzoziemcach, emigrantach, osobach doświadczających niepełnosprawności lub charakteryzujących się innymi poglądami religijnymi, niż katolicy.

Zgodnie z deklaracjami gospodarzy, przez całą drogę od Plantów do pomnika Marii Konopnickiej było głośno, radośnie i miłośnie. Nie zabrakło też mnóstwa flag w różnych wariantach kolorystycznych, brokatu, balonów i, co najważniejsze, dobrych emocji. Dobre wibracje udzieliły się mieszkańcom, machających do nas z okien i balkonów.

Jedną z najbardziej wzruszających chwil było przemówienie Mateusza Sulwińskiego. Aktualny prezes grupy Stonewall przywołał z pamięci szkolne lata i był zdumiony tym, jak wiele zmieniło się od czasu, gdy był niewyoutowanym uczniem jednego z miejscowych liceów.

„Gdyby ktoś wtedy powiedział mi, że będę stał tutaj, na I Kaliskim Marszu Równości, na którym będą moi rodzice, na którym będzie moja babcia, który będzie współorganizowany przez mojego Brata, to pomyślałbym, że ta osoba jest niespełna rozumu” – wyznał

Szef poznańskiego NGO cieszył się z tego, jak rozwinęły się polskie wycieczki po sprawiedliwość i zachęcał, by powodem naszego uczestnictwa w nich nie był sprzeciw wobec rzucających jajkami narodowców, lecz wzajemna lojalność.

„Jesteśmy tutaj po to, aby każdy dzieciak LGBT w każdej miejscowości – nie ważne jak małej, nie ważne, jak odległej od Warszawy – wiedział, że nie jest sam. Żeby każdy mały gej, mała lesbijka, mała osoba transpłciowa nie czuła, że jest jedyną osobą LGBT w swoim otoczeniu”– tłumaczył aktywista.

Atmosfera była wspaniała, ale – w przeciwieństwie do sobotniej przygody – policjanci musieli użyć gazu pieprzowego. Powodem ich interwencji było to, że nasi przeciwnicy, spośród których wielu to po prostu kibole, odpalali w naszą stronę petardy. Funkcjonariusze sprowadzili do parteru także odurzonego alkoholem wójta gminy Żelazko. Zaczepki wrogiego nam samorządowca skończyły się dla niego odprowadzeniem do radiowozu i aresztowaniem za naruszenie nietykalności mundurowego.

Braliście udział w którymś ze spacerów? A może udało Wam się wybrać na oba? Koniecznie napiszcie, jak wspominacie ten czas.

Źródła:  nowosci.com.pl, poznan.wyborcza.pl, faktykaliskie.pl, gloswielkopolski.pl, bip.kalisz.pl, tvn24.pl, torun.naszemiasto.pl wiadomosci.wp.pl [1] [2], facebook.com [1] [2] [3] [4] torun.wyborcza.pl [1] [2] [3] fot. pap.pl

Polecane artykuły

Zostaw komentarz