Aktualności Lifestyle Prawo 

Robyn Peoples i Sharni Edwards pierwszymi tęczowymi małżonkami w Irlandii Północnej!

Niespełna miesiąc temu, po latach oczekiwań i walki o sprawiedliwość dla osób LGBTQ+, na terenie Irlandii Północnej zaczęła obowiązywać równość małżeńska. Pierwszą tęczową parą, która powiedziała sobie „TAK”, zostały Robyn Peoples i Sharni Edwards.  Uroczystość ukoronowała szóstą  rocznicę związku Brytyjek.

Stormont upadł

Kwestie związanie z małżeństwem w prawie Wielkiej Brytanii leżą w zakresie tzw. devolved matter. Oznacza to, że moc orzekania w tych sprawach została przeniesiona na władze poszczególnych terytoriów administracyjnych, należących do Zjednoczonego Królestwa.

W 2014 r. regionalne parlamenty Walii, Szkocji i Anglii pozwoliły swoim obywatelom i obywatelkom na małżeństwa par LGBTQ+. Podobna swoboda nie została, niestety, nadana mieszkańcom Irlandii Północnej.

Jesienią 2015 r. Zgromadzenie Irlandii Północnej zawnioskowało o piąte już głosowanie w tej sprawie. Dzięki jednemu głosowi zwolennicy postępu społecznego zyskali przewagę, którą kilka chwil później stracili. Demokratyczna Partia Unionistyczna sabotowała bowiem pracę nad ustawą, „wetując” ją za pomocą tzw. petition of concern.

Nadzieję na zmiany przyniósł styczeń 2017 r. Doszło wtedy do upadku Stormont’u, spowodowanego dymisją Martina McGuinness’a oraz związanymi z nią komplikacjami. W konsekwencji tęczowi aktywiści zmienili taktykę, organizując swoje działania tak, by wywierać wpływ na parlament UK.

Na przełom nieheteronormatywni Irlandczycy musieli jednakże poczekać ponad dwa lata. Z datą 19.07.2019 oficjele zasiadający w Westminsterze poparli zaproponowane przez Conora McGinn’a poprawki do ustawy pt. Northern Ireland (Executive Formation etc.) Act”. Nowelizacja miała poszerzyć równość małżeńską o Irlandię Północną, tudzież zagwarantować prawo do przerywania ciąży. Warunek był jeden: centralizacja władzy musiała potrwać co najmniej do dnia  21.10.2019 r.

Termin na powołanie nowego rządu lokalnego upłynął, a moc sprawcza nad północnym obszarem Irlandii wciąż pozostawała w rękach londyńskich polityków. Marzenia wielu tęczowych par się spełniły! Zgodnie z prawem McGinna – na początku tego roku pary LGBTQ+ zostały upoważnione do składania wniosków o mianowanie ich mężami lub żonami.

To dobry dzień dla Irlandii Północnej, ważny dzień dla praw mieszkańców tych wysp i ekscytujący dzień dla par jednopłciowych, które teraz mogą zarejestrować się jako chętni do wzięcia ślubu” – tryumfował autor ustawy.

W związku z 28-dniowym okresem oczekiwania, ceremonie mogą być przeprowadzane od początku bieżącego tygodnia. Co więcej, urzędnicy uznają małżeństwa osób, które pobrały się poza granicami kraju, a osoby heteroseksualne będą mogły wejść w związek partnerski.

Z drugiej strony, żyjący w takich związkach, zakochani członkowie tęczowej społeczności, na ślub będą musieli jeszcze trochę poczekać. W tym roku na temat ich sytuacji porozmawiają przedstawiciele Biura Irlandii Północnej. Program konsultacji przewiduje ponadto dyskusję nad rolą kościoła w queerowych małżeństwach.

„Druga połówka”

Z nowego prawa jako pierwsza skorzystała para lesbijek – Sharni Edwards i Robyn Peoples. Opiekunka i kelnerka poznały się w klubie Kremlin, gdy 6 lat temu Sharni przyjechała do stolicy Irlandii Północnej w celu posłuchania na żywo grupy Girls Aloud oraz odwiedzenia swojej kuzynki. To właśnie krewna fanki girlsband’u pomogła w nawiązaniu kontaktu, który zaowocował wielką miłością. Między dziewczynami zaiskrzyło błyskawicznie. Od tamtej pory – jak przyznaje Edwards – stały się  nierozłączne.

Dni, tygodnie, miesiące stawały się przeszłością. W międzyczasie dumne właścicielki tatuaży z motywami puzzli z sercami przez prawie rok żyły w związku na odległość. Potem Peoples zamieszkała w Bringhton, ale wkrótce zatęskniła za rodzinnymi stronami. Angielka zrozumiała ją i zgodziła się na uwicie rodzinnego gniazdka w położonym na północy Belfastu Woodvale.

Gdy od dnia rozkwitu zauroczenia minął rok – zakochane wybrały się do Paryża na koncert Ariany Grande. Atrakcją wycieczki po romantycznym mieście była ponadto przechadzka na most Pont des Arts. Tam partnerki przyczepiły miłosną kłódkę ze swoimi imionami, a Robyn poprosiła sympatię o rękę. W 2016 r. brunetka odwzajemniła romantyczny gest. Z okazji urodzin wybranki ułożyła napis „Wyjdziesz za mnie?”, wykorzystując do tego płatki róż.

Szczęśliwy zbieg okoliczności

Początkowo Peoples i Edwards planowały zawarcie związku partnerskiego, ale gdy tylko pojawiła się szansa na wzięcie ślubu – obie, bez wahania, zdecydowały się z niej skorzystać.

Ceremonia, z powodu której sympatyczne lesbijki zapisały się w historii kraju i całej społeczności LGBTQ+, odbyła się wczoraj po  południu i była jednocześnie celebracją rocznicy ich związku. Jednakże trema towarzyszyła bohaterkom wydarzenia przez ostatnie dni.

Obie się denerwujemy, ale jesteśmy podekscytowane (…) Po prostu nie możemy uwierzyć, że to wydarzy się już w przyszłym tygodniu! – wyznała Robyn w rozmowie z portalem Pink News.

Jasnowłosa Brytyjka była przekonana, iż ślub z jej “drugą połówka” pokaże innym, że poza płcią nic ich nie różni od innych par widywanych na ulicach.

Szczęście, jakie spotkało nasze bohaterki, także dla Shrani jest czymś surrealistycznym. Brunetka żartowała, że co jakiś czas musi się uszczypnąć, żeby wykluczyć śnienie na jawie.

Czuję pokorę i wdzięczność. Młodsze pokolenie potrzebuje ludzkich przykładów na to, że kochanie kobiety przez kobietę jest w porządku – zaznaczyła. 

Uroczystość miała miejsce w Loughshore Hotel, położonym na terenie miasta Carrickfergus. Panny Młode nie kryły wzruszenia. Tuż po wymianie obrączek chętnie opowiedziały dziennikarzom o swoich odczuciach, związanych ze „szczęśliwym zbiegiem okoliczności”, jaki przypadł im w udziale.

To znaczy dla nas wszystko, być małżonkami, mieć możliwość, by w końcu powiedzieć: “to moja żona!” Jesteśmy równe mężczyźnie i kobiecie, Nasza miłość jest po prostu taka sama. Ludzie mogą mówić, że nie. Ale jest identyczna – cieszyła się Robyn.

Dziękujemy!

Moc wyrazów uznania tęczowy duet skierował pod adresem członków organizacji Love Equality. Dziewczyny doskonale wiedzą, że to właśnie staraniom działaczy zawdzięczają szansę złożenienia sobie przysięgi dozgonnego uczucia i wierności.

Nie byłoby nas tutaj, gdyby nie aktywiści. Chcemy po prostu podziękować każdemu, kto o to walczył, kto maszerował i pomógł nam dojść do tego etapu – powiedziała Sharni.

Jej ukochana podkreśliła natomiast, jak wspaniałe jest celebrowanie zwycięstwa w walce o możliwość do bycia postrzeganymi jako równe. Warto wiedzieć, że bohaterki historii także włączyły się w zmianę Irlandii Północnej na lepszą. Peoples i Edwards uczestniczyły w paradzie Belfast Pride oraz wielu innych wydarzeniach zorganizowanych w imię równości małżeńskiej.

Gdy Panny Młode przeżywały swój wielki dzień, pod gmachem Westminster zebrała się grupa, pragnąca podziękować progresywnym politykom. Organizatorami spotkania byli zarówno reprezentanci Amnesty International, jak i Brytyjczycy zaangażowani w kampanię Equal Love. Obecna była tam także partnerka Lyry McKee, pisarki zamordowanej w kwietniu ub.r. przez konserwatystów z opozycji.

Wiem, że Laura byłaby przeszczęśliwa, gdyby to widziała. Oczywiście, ten historyczny moment jest jest trochę słodko-gorzki. To było też nasze marzenie. Lyra i ja powinnyśmy być teraz zaręczone i planować ślub. Ale cieszę się radościa Robyn i Sharni oraz wszystkim następnym parom- zwierzyła się reporterowi The Guardian Sara Canning

My też się cieszymy i składamy tej uroczej parze serdeczne życzenia! Macie tęczowych znajomych w Irlandii Północnej, czy może sami tam mieszkacie i już nie możecie się doczekać magicznych chwil uprawomocnienia relacji? Wierzycie, że doczekacie równości małżeńskiej w Polsce? Zapraszamy do wymiany opinii!

Źródła: queer.pl, pl.wikipedia.comtheguardian.com, bbc.com pinknews.co.uk  [1] [2], advocate.com [1] [2] fot, scmp.com

Polecane artykuły

Zostaw komentarz