Aktualności Prawo 

Osoby trans­pł­ciowe na rynku pracy – z jakimi prze­ciw­no­ściami muszą się mie­rzyć?

Na osoby trans­pł­ciowe chcące się zak­ty­wi­zo­wać zawo­dowo czeka wiele prze­szkód. Z jed­nej strony nara­żone są na dys­kry­mi­naję i prze­moc. Czę­sto nie decy­dują się na inter­wen­cję, bo prze­ko­nane są, że zakoń­czy się ona fia­skiem. Z dru­giej – na niedostateczne unor­mo­wa­nia prawne, głów­nie w zakre­sie nie­wy­star­cza­jąco zmo­der­ni­zo­wa­nych świa­dectw pracy.

Świa­dec­twa pracy

Wiele pro­ble­mów oso­bom, które prze­szły korektę płci, mogą przy­spo­rzyć świa­dectwa pracy. Nie zawie­rają one aktu­al­nych danych oso­bo­wych, zgod­nych z toż­sa­mo­ścią płciową i potwier­dzo­nych przez orze­cze­nie sądu. Nie istnieje niestety moż­li­wo­ść, doko­ny­wania takich zmian, gdyż w pol­skim pra­wie bra­kuje prze­pi­sów, które by na to powa­lały. Do tego konieczna jest aktu­ali­za­cja roz­po­rzą­dze­nia o świa­dectwach pracy.

Recz­nik Praw Oby­wa­tel­skich alar­muje, że przez brak sto­sow­nych nowe­li­za­cji roz­po­rzą­dze­nia z 30.12 ub. r. kan­dy­dat do pracy pod­czas rekru­ta­cji na wyma­rzone sta­no­wi­sko jest zmu­szony sta­nąć przed poważ­nym dyle­matem: albo zre­zy­gnuje z oka­za­nia doku­men­tów z danymi uży­wa­nymi przed korektą płci, albo zde­cy­duje się opo­wie­dzieć poten­cjal­nemu pra­co­dawcy o swo­jej histo­rii. W pierwszym przypadku oznacza to utratę szansy pochwalenia się dotychczasowym dorobkiem zawodowy. W drugim – konieczność ujawnienia pracodwacy informacji należacych do sfery prywatnej i intymnej. (bez gwarancji zrozumienia ze strony pracodawcy)

Adam Bod­nar pro­po­nuje, by pójść śla­dem usta­leń o świa­dectwach i dyplo­mach wyda­wa­nych przez pla­cówki edu­ka­cyjne (szkoły i uczel­nie wyż­sze). Dzięki takim zasadom trans­pł­ciowe osoby, chcące pozo­stać aktyw­ne zawo­domo, mogłyby zmie­nić dane w świa­dectwie pracy na pod­sta­wie decy­zji admi­ni­stra­cyj­nej lub orze­cze­nia sądu doty­czą­cego ich tran­zy­cji i nowych danych oso­bo­wych. Gdyby nie uda­ło się otrzy­mać ory­gi­nal­nego świa­dectwa – mogłyby wystą­pić o dupli­kat. Warun­kiem byłoby zwró­ce­nie doku­men­tów zawie­rających nie­ak­tu­alne już infor­ma­cje.

Dzia­łacz na rzecz praw oby­wa­tel­skich zwró­cił się do do Mini­ster Rodziny, Pracy i Poli­tyki Spo­łecz­nej Elż­biety Rafal­skiej. W apelu do niej skie­ro­wa­nym opi­sał, jak negatywnie fakt posia­dania doku­men­tów z danymi oso­bo­wymi nie­ade­kwat­nymi do toż­sa­mo­ści płcio­wej wpływa na pro­cesy rekru­ta­cyjne oraz na samo­po­czu­cie osób trans­pł­cio­wych. Popro­sił także Rafal­ską oraz do Peł­no­moc­nika Rządu do Spraw Rów­nego Trak­to­wa­nia o to, by zasto­so­wali się do jego zale­ceń oraz o skła­da­nie rapor­tów z postępu dzia­łań w ochro­nie praw pra­cow­ni­czych osób trans i roz­woju ewen­tu­al­nych prac wyko­ny­wa­nych w tym zakre­sie.

Wyklu­cze­nia i trans­fo­bia

Uczest­ni­cy­ bada­nia prze­pro­wa­dzo­nego na zle­ce­nie Bod­nara wyli­czali formy wyklu­cze­nia, jakie dotknęły ich w miej­scu pracy. Wiele z nich było gorzej trak­to­wa­nych, doświad­czało mob­bingu i prze­mocy wer­bal­nej. Część z nich była mole­sto­wana. Inni zostali zwol­nieni z pracy, albo w ogóle jej nie dostali.

Dla osób transpłciowych niewygodnym aspektem może być używane w pracy imię. Bywa tak, że pra­co­dawca wymu­sza uży­wa­nie imie­nia nie­zgod­nego z poczu­ciem toż­sa­mo­ści pra­cow­nika. Krę­pu­jąca jest także koniecz­ność nosze­nia uni­formu, w któ­rym dana osoba ma silne poczu­cie dys­fo­rii. Dzieje się tak np. wtedy, gdy od kobiety, która nie prze­szła do końca pro­cesu tran­zy­cji wymaga się zakła­da­nia ubioru prze­zna­czo­nego dla męż­czyzn.

Stan­dar­do­wym utra­pie­niem jest też dyle­mat: „do któ­rej toa­lety pójść”? Wybór opcji jest źró­dłem stresu, a wymu­sza­nie przez pra­co­dawcę i pra­cow­ni­ków korzy­sta­nie z toa­lety, w któ­rej dana osoba czuje się gorzej to po pro­stu mob­bing. Nie­przy­jemne są też sytu­acje, outo­wa­nia bez zgody głów­nego/ej zain­te­re­so­wa­nego/ej.

RPO tłu­ma­czy, że wiele z tych osób nie jest świa­doma swo­ich praw i wątpi w sku­te­czosć inter­wen­cji w obro­nie wła­snej. W efek­cie nawet nawet nie pró­bują wal­czyć o swoje racje w sądzie.

W opi­nii spe­ja­li­sty ds. praw oby­wa­tel­skich, prze­pisy powinny wyraź­nie zaka­zy­wać dys­kry­mi­na­cji moty­wo­wa­nej trans­fo­bią. Mia­łoby w tym pomóc uak­tu­al­nie­nie Kodeksu Pracy i wdro­że­nie nie­któ­rych prze­pi­sów UE przez nowe­li­za­cję ustawy ich doty­czą­cej.

Adam Bod­nar zazna­cza także koniecz­ność uświa­do­mie­nia wła­ści­cieli firm w temacie trans­pł­cio­wo­ści i ni­welo­wa­nie ste­reo­ty­pów zwią­za­nych ze spo­łecz­no­ścią osób, które doświad­czyły korekty płci. W jego oce­nie takie warsz­taty mogłyby zli­kwi­do­wać nie­zręczne sytu­acje, zdarząjące się w miej­scu pracy np. sztuczne podziały „męskich” i „żeń­skich” zadań i odma­wia­nie zle­ca­nia czynności zgod­nych z toż­sa­mo­ścią płciową pra­cow­nika. Zda­niem Bod­nara, ukształ­to­wana świa­do­mość zwą­zana z trans­pł­cio­wo­ścią i zwal­cza­nie ste­reo­ty­pów zwią­za­nych ze wspomp­nia­nym, sztyw­nym podzia­łem ról i obo­wiąz­ków przy­czyni się do osła­bie­nia mar­gi­na­li­za­cji i styg­ma­ty­za­cji osób trans­pł­cio­wych a także stwo­rzy dla nich lep­sze warunki do spo­łecz­nego włą­cze­nia się.

Autor strony Trans- Opty­mi­sta wyja­śnia, że tran­pł­ciowi pra­cow­nicy i pra­cow­nice powinni mieć moż­li­wość pozo­sta­nia w kon­tak­cie z psy­cho­lo­giem – pra­cu­ją­cym w dziale kadr lub z tre­ne­rem kom­pe­ten­cji potrzeb­nych na rynku pracy.

„Jest szcze­gól­nie istotne, aby psy­cho­log pra­cu­jący w tym obsza­rze miał świa­do­mość, że w swo­jej pracy może zetknąć się z osobą trans­sek­su­alną i nie miał wzglę­dem niej uprze­dzeń, lecz dys­po­no­wał rze­telną wie­dzą i umie­jęt­no­ścią pora­dze­nia sobie w sytu­acjach takich, jak na przy­kład infor­ma­cja, że zatrud­niany wła­śnie pra­cow­nik jest osobą trans­sek­su­alną albo przy­go­to­wa­nie całego zespołu pra­cow­ni­czego do tego, że jeden z jego człon­ków jest w trak­cie korekty płci”. – tłu­ma­czy wła­ści­ciel strony. Jego zda­niem szcze­gól­nie osoby trans­sek­su­al­ne nie chcą być trak­to­wane spe­cjal­nie. Nie chcą przy­wi­le­jów czy forów. Chcą po pro­stu być sza­no­wane.

Trans – Opty­mi­sta prze­ko­nuje też, że wyna­gro­dze­nie finan­sowe nie jest jedyną korzy­ścią wyni­ka­jąca z aktyw­no­ści zawo­do­wej. Tu cho­dzi o coś wię­cej: suk­cesy w pracy, aspekty funk­cjo­no­wa­nia spo­łecz­nego w fir­mie, roz­wój kwa­li­fi­ka­cji i dobre wyko­na­nie swo­ich zadań, a także poczu­cie bycia kimś war­to­ścio­wym. Stan­dardy życia zawo­do­wego wpły­wają na inne aspekty egzy­sten­cji. Poczu­cie, że prze­ło­żeni, współpra­cow­nicy i klienci odno­szą się do nas z sza­cun­kiem jest więc konieczne do poczu­cia wła­snej war­to­ści, a każdy zasłu­guje na to, by czuć się sznowanym przez innych. W kate­go­rii „aspekty-psy­cho­spo­łeczne”, w zakładce „biznes” osoby potrze­bu­jące wspar­cia znajdą wiele rad. Doty­czą one np. spo­so­bów na coming out w pracy oraz wskazówki dla osób dopiero szu­ka­ją­cych zatrud­nie­nia.

Źró­dła: strajk.eurp.pl, transoptymista.pl [1] [2], fot. The Daily Dot

Polecane artykuły

Zostaw komentarz