Aktualności Kultura Prawo 

Minister Sprawiedliwości chce unieważnienia rejestracji Reformowanego Kościoła Katolickiego!

Reformowany Kościół Katolicki doczekał się rejestracji w rejestrze kościołów i związków wyznaniowych na początku br. Teraz Zbigniew Ziobro chce doprowadzić do unieważnienia tego wpisu. I chociaż prokurator generalny tłumaczy swoje działanie „sprawami proceduralnymi” – łatwo się domyślić, że po prostu nie może się pogodzić z tym, że atakowana przez niego wspólnota akceptuje śluby osób LGBTQ+.

Gra na zwłokę

W styczniu br. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wpisało do rejestru kościołów i związków wyznaniowych Reformowany Kościół Katolicki. Grupa ta działa w siedmiu miastach Polski, a jej bastionem jest Poznań. Skupieni wokół kościoła wierni to osoby ochrzczone – zarówno świeckie, jak i duchowne; kobiety oraz mężczyźni.

Zjednoczeni wezwaniem Ducha Świętego, tworzymy rodzinę wierzących, aby głosić Dobrą Nowinę o zbawieniu, sprawiedliwości i pojednaniu; aby nieść Chrystusa jako przyjaciela, brata, ucieczkę i wytchnienie oraz aby przez modlitwę, studium słowa Bożego, służbę bliźnim oraz celebrowanie liturgii i sakramentów czynić nasze życie podobnym do życia naszego Pana Jezusa Chrystusa – piszą o sobie.

Jak wspominali główni zainteresowani, proces dopełniania formalności związanych z rejestracją nie należał do najprostszych. Każdy ich ruch był bowiem bacznie obserwowany przez MSWiA.

(..) byliśmy wnikliwie badani przez ministerstwo. Utrzymujemy kontakty z innymi niewielkimi wspólnotami i wiemy, że praktycznie zawsze procedura była przeciągana przez MSWiA – skarżyli się wierni.

Zwolennikom starożytnego modelu „trzech głosów” udało się jednak pokonać machinę biurokracji i od tej pory mogli skupić się na pielęgnowaniu swojego życia duchowego zgodnie z zasadami wyznawanej religii.

Miłujcie się!

Pierwsza z tych reguł zakłada, iż „Reformowany Kościół Katolicki w Polsce jest otwarty na wszystkich ludzi dobrej woli”.

Jako dzieci Boga wszyscy jesteśmy równi. Nikt nie jest większy bądź mniejszy od drugiego. W związku z tym wszyscy członkowie, wyświęceni i świeccy, powinni traktować się wzajemnie według przykładu naszego Pana Jezusa. Pamiętaj, „czyń innym to, co chciałbyś, aby tobie czyniono”. „Miłuj Pana, Boga twego, z całego twego serca, umysłu, ciała i duszy”, i co najważniejsze, pamiętaj o mocnych słowach naszego Pana: „Miłujcie się tak, jak Ja was umiłowałem – czytamy na stronie internetowej Reformowanego Kościoła Katolickiego.

Co więcej, członkowie i członkinie wspólnoty utrzymują, iż „każde Przymierze dwojga osób oparte na miłości i wierności, jest obrazem miłości Chrystusa do swojej oblubienicy Kościoła oraz znakiem i narzędziem łaski”.

Każde, czyli także te zawierane między przez nieheteronormatywnych wiernych! Społeczność synodalnych katolików akceptuje śluby między osobami LGBTQ+ i nawet do kilku takich uroczystości w jej gronie doszło. Przewodniczący wyznawców wiary Kościoła pierwszego tysiąclecia, prezbiter Tomasz Puchalski, jeszcze w marcu br. tłumaczył, że „punktem wyjścia do niedyskryminowania osób LGBT jest chrześcijańska nauka o Trójcy Świętej”.

Ważne jest jednak, by chociaż jedna z osób mających zamiar przystąpić do sakramentu małżeństwa,  należała do tej grupy. Co prawda zawarty tą drogą ślub nie ma żadnej mocy prawnej, ale miło mieć poczucie bycia traktowanymi z taką otwartością i zrozumieniem.

„Sprawy proceduralne”

Przychylność wobec tęczowych braci i sióstr w wierze najwidoczniej nie odpowiada Zbigniewowi Ziobrze. W połowie lipca polityk „dobrej zmiany” skorzystał z uprawnień wynikających z piastowania przez siebie stanowiska prokuratora generalnego i złożył sprzeciw od decyzji o rejestracji Reformowanego Kościoła Katolickiego. Swoje działanie argumentował troską o „sprawy proceduralne”.

Statut oraz wniosek Reformowanego Kościoła Katolickiego nie zawierały istotnych informacji wymaganych ustawą: w zakresie celów związanych z działalnością Kościoła – oznajmił.

Prokuratura krajowa poinformowała ponadto, że „Kościół w ustawowym terminie nie uzupełniał braków wniosku, do czego wzywało go MSWiA”. Ministerstwo miało natomiast „nie dokonać należytej oceny wniosku pod kątem zgodności z przepisami ustaw chroniącymi bezpieczeństwo i porządek publiczny, zdrowie, moralność publiczną, władzę rodzicielską oraz podstawowe prawa i wolności innych osób”.

Dzięki nieoficjalnym rozmowom z Chrześcijanami wspomnianego nurtu wiadomo z kolei, że żadna inna, niewielka wspólnota wyznaniowa nie spotkała się z sabotażem ze strony szefa resortu sprawiedliwości.

„Sekta”

Warto wiedzieć, że wspomniane wyżej normy prawne zostały przyjęte w latach 90., gdy Polska mierzyła się z natężeniem powstawania „złowrogich kultów”. Art. 33 ust. 3 „ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania” miał zapobiegać legitymizowania przez państwo funkcjonowania „sekt opartych o całkowite podporządkowanie wyznawców przywódcom, nawołujących do przemocy, bądź uprawiających praktyki drastycznie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego”.

Cóż, ten ostatni fragment jest niemal kalką zarzutów stawianych osobom LGBTQ+ przez konserwatystów. Przykładem mogą być słowa o „ideologii LGBT”, wypowiedziane kilka tygodni temu przez prof. Pawła Skrzydlewskiego na antenie Radia Maryja.

To jest swoista sekta, która sprzeciwia się nauce Kościoła i tradycji katolickiej, ale też próbuje budować utopię, w której człowiek się spełnia poprzez rozwiązłość i chce być tym, kim chce być, nie licząc się ze swoją własną naturą – grzmiał filozof.

Minister Ziobro powinien wiedzieć, że na etapie sprawdzania wniosku udział prokuratury jest raczej zbędny i dopiero sąd – po przyjęciu od niej wniosku o stwierdzenie niezgodności z przepisami prawa działalności danej wspolnoty – może pozwolić szefowi MSWiA na usunięcie spisu z rejestru. Ta niezgodność z prawem musi być jednak uznana przez przyjaciół Temidy jako wystarczająco rażąca, by stanowić przesłankę do podjęcia wyszczególnionych kroków.

Minister Ziobro może powołać sie na Kodeks Postępowania Administracyjnego i na mocy Art. 184. §3 wnieść sprzeciw wobec decyzji ministra MSWiA. Ale taka strategia ma sens jedynie w przypadku, „gdy istnieje potrzeba usunięcia stanu niezgodnego z prawem poprzez wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji ostatecznej wydanej przez organ administracji”.

Zdziwienia zaistniałą sytuacją nie kryje ekspert związany zawodowo z Zakładem Prawa Wyznaniowego UW. Z perspektywy Dr hab. Pawła Boreckiego minister Ziobro nadużywa swoich kompetencji. Ekspert – podobnie, jak my – ma wrażenie, ze prawdziwym powodem nadgorliwości prokuratora generalnego jest właśnie gotowość do udzielania ślubów queerowym członkom i członkiniom wspólnoty. Uczony zaznacza, że małżeństwa LGBTQ+ udzielane przez Reformowany Kościół Katolicki są „wewnętrzną sprawą wspólnoty i prokuratorowi generalnemu nic do tego”.

Prezbiter Tomasz Puchalski nie skomentował jeszcze prób sabotowania prowadzonej przez siebie grupy wyznaniowej. Na próżno zdało się też szukanie jakiegokolwiek oświadczenia na stronie internetowej Reformowanego Kościoła Katolickiego oraz fanpage’u wspólnoty. Mamy nadzieję, że wszystko skończy się dobrze. A jak Wy myślicie? Minister Ziobro osiągnie swój cel, czy raczej poniesie porażkę? Zapraszamy do wymiany zdań w sekcji komentarzy.

Źródła:  tvn24.pl, msn.com, radiomaryja.plstarokatolicy.eu fot. queer.pl

Polecane artykuły

Zostaw komentarz