Aktualności Lifestyle Prawo 

Krzysztof Bosak chce zaprowadzić „Nowy Porządek”, który trudno określić jako LGBTQ+ Friendly.

W styczniu Krzysztof Bosak wygrał prawybory zorganizowane przez Konfederację. Zwycięstwo umożliwiło kandydowanie na prezydenta, który reprezentowałby ten konserwatywny obóz. W ramach walki o miejsce w Belwederze dawny Wszechpolak  przedstawił  ostatnio swoją homofobiczną wizję Polski w broszurze pt. „Nowy Porządek”.

„Ideowa prawica”

Na początku br. Konfederacja przeprowadziła prawybory, postępując według zasad systemu elektorskiego. W grupie ochotników do sprawowania władzy wykonawczej znalazł się m.in. Krzysztof Bosak. Narodowiec zdobył jeden punkt mniej, niż wynosiła suma głosów oddanych na korwinistów, ale nie oznaczało to dla niego przegranej. W środowisku skupionym wokół Janusza Korwin-Mikkego doszło bowiem do niespodziewanego zwrotu akcji.

W sobotę 18 stycznia w toku eliminacji słabszych kandydatów w kolejnych głosowaniach elektorzy Janusza Korwin-Mikkego, a następnie Konrada Berkowicza zaczęli przekierowywać swoje głosy na Grzegorza Brauna. Zgodnie z życzeniem obu polityków. Braun przez chwilę zaczął prowadzić w wyścigu. Na ostatniej prostej jednak odpadający z turnieju Artur Dziambor polecił swoim elektorom zagłosowanie za Krzysztofem Bosakiem – wspomina Dominika Sitnicka z oko. press.

Elektorzy dostosowali się do tych wytycznych i postawili na dawnego działacza Młodzieży Wszechpolskiej. W konsekwencji Bosak został kandydatem na prezydenta wspólnym dla wszystkich partii konserwatywnego obozu

Obecnie główny zainteresowany działa w duchu hasła „Naprzód, Polsko”, twierdząc, że w tych wyborach jest „jedynym wiarygodnym politykiem o poglądach konserwatywno-wolnościowo-narodowych”. Zdaniem Bosaka to Konfederacja, może być uznawana za „ideową prawicę”, a nie PiS.

Krzysztof Bosak zarzuca swoim konkurentom m.in. to, że – rzekomo – wstydzą się mówić otwarcie o konserwatywnych wartościach.

Sprzeciw wobec lobby LGBT, przeciwstawienie się ruchom feministycznym i „czarnym protestom”, czy ochrona życia nienarodzonego. Dodatkowo oddali przewodnictwo niezwykle ważnej ideowo sejmowej komisji rodziny posłance ultralewicowej Partii Razem – wyliczał w rozmowie z Łukaszem Rogojszem.

Pretendent do pełnienia władzy wykonawczej ocenia, że partia rządząca „gra na lewicę”, bo daje jej to możliwość zajęcia pozycji w centrum, czerpania wyborczych zysków. Nacjonalista przywołał też słowa wiceprezesa PiS na temat zdobycia „swoistego glejtu od establishmentu na reprezentowanie wyborców o poglądach konserwatywnych”.

„Nowy porządek”

Co w takim razie kandydat z ramienia Konfederacji rozumie jako „bardziej odważny, bardziej asertywny, mniej partyjny” pomysł na reprezentowanie państwa?

Odpowiedzi na to pytanie znajdziemy w broszurze, w której treści Krzysztof Bosak zawarł „zarys wizji Nowego Porządku”, jaki „w drodze reformy ustrojowej” mogłaby ustanowić wspomniana już „ideowa prawica.

W „autorskim wyborze postulatów będących owocem namysłu polskich patriotów skupionych w Konfederacji” znalazł się m.in. punkt, traktujący o  tym, że „naturalną koniecznością jest ufundowanie sprawiedliwego, a zarazem przystającego do polskiej wspólnoty ładu państwowego w oparciu o normy wynikające z chrześcijaństwa”.

Zdaniem nacjonalisty, prawo, instytucje i kultura nowego porządku powinny być oparte na zasadach prawa rzymskiego, prawie naturalnym, etyce chrześcijańskiej oraz oryginalnej polskiej tradycji – zarówno ideowej, jak i prawnej,

To, jak twierdzi Bosak, „pozwoli usunąć najgorsze cechy obecnego nieładu: niestabilność prawa, niepewność co do kierunku jego ewolucji oraz konflikty ideologiczne rozsadzające niemal każdy obszar życia państwa i społeczeństwa”. Tezy te stoją w całkowitej sprzeczności z obecnie obowiązującą konstytucją, gwarantującą wolność sumienia tudzież wolność uczestniczenia lub nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

Treść kolejnego punktu dotyczy niezgody na „próby podważania fundamentalnej cywilizacyjnej roli małżeństwa i rodziny”. W celu udaremnienia walki o równouprawnienie Konfederaci chcą doprecyzować konstytucyjną definicję małżeństwa.

Oprócz wskazania, że małżeństwo mogą zawrzeć tylko kobieta i mężczyzna, potrzebne jest jasne wskazanie, jakie są podstawowe cele małżeństwa: wspólne pożycie, posiadanie i wychowywanie dzieci oraz prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego” -czytamy w tym fragmencie.

O rzekomej niekonstytucyjności ślubów par jednopłciowych kandydat prawicowców przekonywał także podczas debaty prezydenckiej w TVP, która odbyła się przed tygodniem.

W dalszej części publikacji znajdziemy stwierdzenie, jakoby „Polski porządek prawny powinien respektować biologiczną determinantę płci, jaką jest ludzka struktura genetyczna”.

Przeżywanie płciowości czy kształt cech płciowych mogą podlegać zaburzeniom i manipulacjom. Nie może to jednak wpływać na zawartą w aktach stanu cywilnego płeć ani być podstawą do relatywizowania płci czy normalizacji transseksualizmu. Nie można pozwolić na zawieranie związków homoseksualnych w oparciu o zmienioną w aktach stanu cywilnego płeć – poucza parlamentarzysta.

Zgodnie z wizją wiceprzewodniczącego Ruchu Narodowego – Polska musi „odrzucić błędny i szkodliwy społecznie paradygmat »gender«”. Bosak uważa ponadto, iż „naturalny porządek społeczny, wynikający z różnej i komplementarnej natury mężczyzn i kobiet” powinien stanowić podstawę dla prawidłowego rozwoju państwa i obowiązującego nad Wisłą prawa.

Zielonogórzanin w ramach zaprowadzania „Nowego Porządku” chciałby też zagwarantować „pełną ochronę życia”. Przedtem, jak zaznacza – musiałoby dojść do „uznania prostego naukowego faktu, że życie istoty ludzkiej zaczyna się od momentu poczęcia”.

Jako szczególnie naganną praktykę należy odrzucić zwłaszcza legalność aborcji eugenicznej, czyli prawo do zabicia dziecka nienarodzonego ze względu na jego cechy zewnętrzne, chorobę lub nawet samo podejrzenie choroby. Dopuszczalność aborcji eugenicznej na gruncie obecnie obowiązującego prawa wpisuje niestety współczesną Polskę w ramy cywilizacji śmierci – ubolewa poseł Konfederacji.

Polityk przedstawia „dzieci nienarodzone” jako „najbardziej bezbronne istoty” i twierdzi, iż polska konstytucja powinna je chronić „w sposób jednoznaczny”.

UE nam nie pomoże

Wszystkie przytoczone wyżej tezy konstytucyjnie jawnie godzą w podstawowe prawa człowieka, dehumanizując m.in. osoby LGBTQ+. A przecież już bez „pomocy” Krzysztofa Bosaka borykamy się z wieloma problemami, spośród których „strefy wolne od LGBTQ+”, nienawiść ze strony duchownych oraz polityków czy przemoc fizyczna to zaledwie kilka przykładów.

Potwierdzeniem opłakanej sytuacji naszej społeczności jest tegoroczny raport ILGA-Europe. W badającym poziom równouprawnienia osób LGBTQ+ rankingu „Rainbow Europe” zajęliśmy… ostatnie miejsce wśród państw członkowskich UE! Jeśli pod uwagę weźmiemy obszar całego kontynentu, to okaże się, że jesteśmy tylko trochę łagodniejsi od Azerbejdżanu, Turcji, Armenii, Rosji, Monako, Białorusi oraz San Marino… Według diagnozy Slavy Melnyka niechlubny wynik stanowi „odzwierciedlenie przerażającej rzeczywistości”, w jakiej przyszło nam żyć od miesięcy.

Przez ostatni rok polska władza systematycznie przesuwała granice majstrując w systemie prawnym. To uderzyło w pierwszej kolejności w grupy mniejszościowe, ale skutki demontażu prawa odczujemy wszyscy niezależnie od orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej – podsumował szef KPH.

Ale może być jeszcze gorzej. Autor broszury alarmuje, że ustawa zasadnicza powinna zdecydowanie ograniczyć proces polegający na „systematycznym rozszerzaniu” kompetencji Unii Europejskiej i innych organizacji międzynarodowych „kosztem suwerenności państw narodowych”.

Prymat Konstytucji jako najwyższego prawa należy wzmocnić wyraźnym stwierdzeniem o nadrzędności Konstytucji względem wszystkich innych aktów prawnych, w tym umów międzynarodowych. (…) Należy wprowadzić także zasadę, że polskich sądów nie obowiązuje wykładnia prawa tworzona przez międzynarodowe instytucje sądownicze. Nowa Konstytucja powinna ponadto gwarantować, że każdorazowa próba pozbawienia państwa polskiego kolejnych kompetencji będzie wiązać się z obligatoryjnym referendum
ogólnokrajowy – grzmi Bosak.

Prawicowiec krytykuje deputowanych, którzy i które mają odwagę mówić o niepokojących ich zjawiskach, rozgrywających się na polskiej scenie politycznej. Poseł Konfederacji negatywnie ocenia „brak możliwości postawienia europosłów przed Trybunałem Stanu za ewidentne naruszenia interesu narodowego w trakcie pełnionych funkcji”.

Należy wprowadzić jednoznaczne wytyczne i jasno określić granice polskiej racji stanu, których nie wolno przekroczyć eurodeputowanym pod rygorem odpowiedzialności konstytucyjnej. Reguły te powinny zakazywać głosowania za nałożeniem kar na Rzeczpospolitą Polską przez organizacje międzynarodowe oraz za pozbawieniem prawa głosu państwa polskiego. reprezentanci naszego kraju na forach międzynarodowych muszą autentycznie zabiegać o interesy Polski i gwarantować priorytet realizacji polskiej racji stanu – ostrzega.

Oznacza to, że gdyby Krzysztof Bosak wygrał wybory – W przypadkach łamania naszych praw nie mielibyśmy możliwości prosić o pomoc ani jej przyjmować. A szlachetne inicjatywy sojuszników i sojuszniczek takich, jak np. Malin Björk, nie przyniosłyby najmniejszego efektu.

Naprzód, Polsko!

Krzysztof Bosak podchodzi do wyborów z dużym optymizmem. Kandydat narodowców ma nadzieję, że „głosy rozłożą się w miarę równo pomiędzy jego kontrkandydatów”. Polityk jest przekonany o szansie na wejście do drugiej tury w przypadku uzyskania kilkunastoprocentowego wyniku.

Podobnie, jak w ubiegłym roku Konfederacja – Bosak będzie liczył na wsparcie „zwykłych, często niezamożnych Polaków”

Uważam, że energia społeczna i skłonność do poświęceń zwykłych obywateli i zwykłych polskich patriotów, pewna innowacyjność ludzi, którzy są w naszych ruchach politycznych, może być warta więcej niż suto opłacane kancelarie, agencje marketingowe i inne przydatne w kampaniach firmy – oznajmił dziennikarzowi gazety.pl.

Na podstawie sondaży dot. poparcia swojej formacji, konserwatysta prognozuje, że wsparcie otrzyma głównie od osób w wieku 20–40 lat, a 2/3 z nich okaże się być mężczyznami. Z drugiej strony – spróbuje zachęcić, aby kredytu zaufania udzieliły mu także kobiety oraz pokolenia średniego i starszego

Kandydat na prezydenta chwali idące w duchu konserwatywnym, wolnościowym i narodowym propozycje swojej frakcji. W jego opinii są one „dobre dla całego społeczeństwa”, a nie tylko osób wierzących.

Druga sprawa, nawet u osób o poglądach silnie konserwatywnych nie ma jednego wzorca życia dla wszystkich kobiet, bo byłoby to absurdalne. Wierzymy w wolność i odpowiedzialność każdego człowieka, każdego obywatela – tak kobiety, jak i mężczyzny. Ludzie się między sobą różnią, mają różne ścieżki życiowe i konserwatywny ideał życia społecznego polega na tym, że wzajemnie w tych swoich drogach życiowych się dopełniamy – deklarował Rogojszowi.

Skoro tak, to dlaczego tak trudno jest zrozumieć istnienie modelu rodziny innej, niż założoną przez parę heteroseksualną? Co przeszkadza w zrozumieniu dramatu ludzi nękanych przez uczucie dysforii lub zmuszonych do urodzenia dziecka z nieuleczalnymi wadami genetycznymi? I dlaczego Krzysztof Bosak uzurpuje sobie prawo do ograniczania swobody tych osób, a nawet odebrania im szansy uzyskania wsparcia ze strony UE?

Warto wiedzieć, że również w styczniu przedstawiciel Konfederacji stwierdził, że „osoba homoseksualna mogłaby należeć do Konfederacji, o ile »żyłaby w czystości«”. Tylko co, w świetle opracowanego przez nas manifestu, formacja ta mogłaby zaproponować członkom i członkiniom naszej społeczności?

Jak oceniacie szanse Krzysztofa Bosaka? Czy Waszym zdaniem powinniśmy się bać jeszcze większej fali homofobii w Polsce? Dajcie znać w komentarzach!

Źródła:  queer.pl, wiadomosci.gazeta.pl, oko.press, rainbow-europe.org, bosak2020.pl, pl. wikipedia.org, kph.org.pl fot. queer.pl

Polecane artykuły

Zostaw komentarz