Aktualności Kultura Lifestyle 

Gwiazda „Sylwestra Marzeń z Dwójką” jest… sojuszniczką Osób LGBTQ+!

Największą Gwiazdą ostatniego „Sylwestra Marzeń z Dwójką” była Natalia Oreiro. Taki stan rzeczy zagotował krew w żyłach prawicowych dziennikarzy, którzy skrytykowali TVP za zaproszenie „promotorki ruchu LGBT”.

Sylwester Marzeń?

Wtorkowa noc minęła nam na pożegnaniu starego roku i powitaniu nowego. Z tej okazji, telewizja publiczna zorganizowała kolejną odsłonę „Sylwestrem Marzeń z Dwójką”. Tradycyjny koncert już po raz piąty odbył się na Równi Krupowej w Zakopanem, chociaż początkowe plany zakładały inne rozwiązanie logistyczne. Organizatorzy chcieli, aby scena została ustawiona pod Wielką Krokwią. Zmienili jednak zdanie pod wpływem krytyki ze strony miłośników zwierząt, zatroskanych o los fauny lasu rosnącego w pobliżu skoczni narciarskiej.

Zabawa – podobnie, jak w latach ubiegłych – trwała około pięciu godzin. Rola konferansjera przypadła w udziale Idzie Nowakowskiej, Marcelinie Zawadzkiej, Aleksandrowi Sikorze i Rafałowi Brzozowskiemu. Norbi wraz z Robertem Karpowiczem relacjonował natomiast to, co działo się za kulisami.

Publiczność zobaczyła występy kilkunastu wykonawców: grup, zespołów, wokalistów solowych. W „stolicy Tatr” zaprezentowali się np. bracia Golcowie, Kombi, Viki Gabor, Thomas Anders i Modern Talking Band, tudzież hołubiony ostatnio przez partię rządzącą Zenon Martyniuk w towarzystwie zespołu Akcent.

Tęczowy Anioł

Dla mieszkańców „Stolicy Tatr” oraz ich gości zagrała ponadto Natalia Oreiro. Warty uwagi jest fakt, iż odtwórczyni roli „Zbuntowanego Anioła” jest sojuszniczką naszej społeczności, co potwierdza jej wieloletnie zaangażowanie we wszelkiego rodzaju inicjatywy, akcje, festiwale.

Dekadę temu serialowa Milagros została ambasadorką kampanii „El Mismo Amor”, co po hiszpańsku oznacza „Taką samą miłość”. Dzięki udziałowi w spocie organizacji Federación Argentina LGBT, artystka przyczyniła się do wprowadzenia równości małżeńskiej na terytorium państwa uwzględnionego w nazwie stowarzyszenia. Podczas rozmowy z zaprzyjaźnionymi aktywistami aktorka podkreśliła, że w wolnym, demokratycznym kraju, jakim jest Argentyna, „każdy powinien otrzymać możliwość wyrażania siebie”.

Dla mnie jest to całkowicie normalne. Nie interesuje mnie seks innych ludzi, ale interesuje mnie, by mogli dawać miłość sobie wzajemnie i wsparcie dla dzieci – wyznała.

Ważną formą wsparcia, jakiego udziela nam kobieta stojącą „po stronie miłości i praw promujących dobre rzeczy” jest także negowanie homofobicznej polityki Rosji. Ulubienica kamery pozwoliła sobie na symboliczny sprzeciw wobec zakazu „homoseksualnej propagandy” m.in. w czerwcu 2018 r. Oreiro udzielała wtedy wywiadu publicznej stacji radiowej, Russkoe, w ramach promocji singla „United by Love” – hymnu Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Wokalistka zadbała o każdy szczegół odwiedzin i celowo przybyła do studia ubrana tak, by jej stylizacja eksponowała motyw tęczy.

Widzieli mnie w swetrze. Zawsze czułam się swobodnie wyrażając swoją opinię i mam możliwość uwidocznienia pewnych kwestii. A kiedy to ma siłę przebicia… wydawało mi się to właściwe. Nie pierwszy raz go użyłam. W rzeczywistości, w filmie Re Loca (…) również jest obecny. To puszczenie oka, mówiące „jestem za tym”. A obraz jest warty tysiąca słów – tłumaczyła Arribie Argentinos.

Fałsz w misji

Fakt, że Urugwajka działa na rzecz osób LGBTQ+ zbulwersował dziennikarzy prawicowych mediów. Piotr Relich nazwał 42-latkę „promotorką ruchu LGBT”. Jeszcze w sylwestrowy poranek publicysta zasugerował, iż występ Latynoski prawdopodobnie „odbije się czkawką” ekipie Jacka Kurskiego.

Czy przedstawiciele Telewizji Polskiej, strojący się w szaty stróżów moralności wiedzieli kogo zapraszają? – prowokował.

Redaktor Polonia Christiana podejrzewał, że gościni telewizji publicznej podzieli się z nieheteronormatywnymi obywatelami Polski słowami otuchy i „ciężko” będzie poddać jej wypowiedź cenzurze w transmisji „na żywo”.

Suchej nitki na „Dwójce” nie zostawił też Nasz Dziennik, czyli portal należący do Tadeusza Rydzyka. Jacek Sądej przypomniał, co w dziedzinie równouprawnienia osiągnęła wykonawczyni przeboju „Cambio dolor”, nazywając przy tym efekt pracy Gilberta Baker’a „flagą totalitarnego ruchu LGBT”.

Co więcej, konserwatysta oskarżył telewizję publiczną o „fałsz w misji” i wezwał do złożenia wyjaśnień w tej sprawie. Adresaci skarg odparli z kolei, że jedynym czynnikiem decydującym o wyborze artystów jest ich popularność, tudzież dorobek artystyczny.

Lubicie Natalię Oreiro? Wiedzieliście, że jest przychylna osobom LGBTQ+? Jak myślicie, czy prezes Kurski był tego świadomy? Dajcie znać w komentarzach!

Źródła: en.wikipedia.org, natemat.pl, pch24.pl, onet.pl, wiadomosci.radiozet.pl, radiozet.pl, tn.com.ar, batimes.com.ar, lr21.com.uy, pomorska.pl, youtube.com, queer.pl fot. yahoo.com

Polecane artykuły

Zostaw komentarz