Aktualności Lifestyle Prawo 

Czyny queerfobiczne. Tak polska władza tłamsi Margot i całą społeczność LGBTQ+

Miniony piątek wielu z nas złamał serca. Malgorzata Szutowicz , czyli Margot z kolektywu Stop Bzdurom, została zatrzymana przez policję na Krakowskim Przedmieściu, choć wcześniej – pod siedzibą KPH – funkconariusze zingorowali jej dobrowolne poddanie się aresztowi. Anarchistce o niebinarnej tożsamości towarzyszył tłum, spośród którego stróże prawa znaleźli sobie kolejne kozły ofiarne.

„Czyn chuligański”

Margot trafila na muszkę policji u schyłku czerwca. Po głośnej konfrontacji z ciężarówką Fundacji Pro – Prawo do Życia prokuratura postawiła jej kilka zarzutów. Jako przewiny aktywistki wymieniła: „czynny udziału w zbiegowisku” i „uszkodzenie samochodu”, czyli „przecięcie opon, pocięcia plandeki, urwanie lusterka, oderwanie tablicy rejestracyjnej, uszkodzenia kamery cofania oraz pobrudzenie pojazdu farbą”.

Niebinarna Margot została dodatkowo oskarżona o „szarpanie, popychanie i przewrócenie Łukasza K.” i spowodowanie obrażeń na jego ciele. Ostaecznie prokuratura przedstawiła aktywistce zarzut podjęcia się „czynu o charakterze chuliganskim”. To z kolei łączy się z karą „w wysokości nie niższej od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę”.

Po tej akcji aktywistka z kolektywu „Stop Bzdurom” została aresztowana w trakcie policyjnego nalotu na jej mieszkanie. W połowie lipca sąd odrzucił jednak wniosek o aresztowanie społeczniczki, decydując przy tym o przydzieleniu jej nadzoru policyjnego i zagwarantowaniu możliwości zwolnienia za kaucją.

Drugie Stonewall?

Prokuratura nie dała za wygraną. Oskarżyciele złożyli zażalenie, a sąd się do niego przychylił, skazując Margot na dwa miesiące tymczasowego aresztu.

Tym razem Margot nie chciała być zakuta w kajdanki w ciemnej uliczce albo wywleczona z mieszkania – przebywała w siedzibie Kampanii Przeciw Homofobii na warszawskim Solcu czekając na przyjazd policji – czytamy w oswiadczeniu KPH.

Kiedy Małgorzata wyszła do mundurowych, by dobrowolnie oddać się w niewolę – policja stwierdziła, iż „powodów do zatrzymania nie widzi”. Nastepnie buntowniczka udała się na Krakowskie Przedmieście, zeby pożegnać się z przyaciółmi, rodziną i wszystkimi, którzy wspierali ją przy biurze KPH.

Prawdziwy koszmar rozpoczął się właśnie w okolicy sakralnego posągu, użytego niedawno w akcji przeprowadzonej przez Poetkę i Gang SamZamęt. Margo przeżywała rozłąkę z przychylnymi jej osobami, gdy nagle przerwali jej funkcjonariusze, łapiąc ja i wsadzając do nieoznakowanego radiowozu. Po chwili samochod ten otoczyli inni stróze prawa.

Zaczęła się blokada – ludzie usiedli naokoło, skandowali solidarnościowe hasła, wokół pojawiało się coraz więcej tęczowych flag, które potem brutalnie nam wyrwano. Policja agresywnie usuwała protestujących z drogi, powalała ludzi na ziemię i dociskała butami. Odcięto nam drogę z dwóch stron, zaczęła się łapanka przypadkowych osób z tłumu. Zostaliśmy tam i dbaliśmy o to, żaden i żadna z nas nie została sama – relacjonowała ekipa KPH.

Złapani protestujacy i protestujace byli tranportowani i transportowane do losowych komisariatów. Nawet politycy i polityczki opozycji nie uzyskali informacji na temat tego, gdzie więzione są zatrzymane przez policję osoby. Opresorzy raczyli uchylić rąbka tajemicy dopiero wtedy, gdy drogę zastawiła im Magdalena Biejat. Reprezentantka Lewicy dowiedziała się, gdzie przebywa część demonstrujących, ale policja i tak kłamała, ukrywając istotne dane.

Nieco wcześniej do pokazowej łapanki doszło pod komisariatem przy ul. Wilczej. Tam także odbyła się pikieta solidarnosci z Margo. Coraz więcej ludzi trafiało „na dołek” i „wyglądało na to, że to się nigdy nie skończy”.

W obronie poszkodowanych stanęli przyjaciele i przyjaciółki Temidy, którzy pro bono udzielili im pomocy prawnej. Pomógł też Rzecznik Praw Obywatelskich oraz przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. Interwniowała też Danja Mijatović, ktora w Radzie Europy pełni funkcję komisarza ds. praw człowieka. Polityczka apelowała o uwolnienie Margo, ale minister Ziobro jest nieugięty i oczekuje, że Mijatovic będzie się wstydzić swojej działalności. Oskarżył też opozycję o „wspieranie bandyterki zamiast stania na straży prawa”, oceniając policję jako niezdolną do pełnienia obowiązków w satysfakcjonujący sposób.

Trojka europarlamentarzystow – Terry Reintke, Robert Biedroń i Marc Angel – przedstawiła postawe prokuratora generalnego w liscie do Ursuli von der Leyen. Deputowani i deputowana wykazali że „tak długotrwały areszt zdaje się być nieproporcjonalny i nieusprawiedliwiony”. Progresywni europosłowie i europosłanka podniesli dodatkowo, że Margot nie miała szansy skonsultować się z prawnikiem.

Oficjele docenili wstrzymanie dotacji dla „tref wolnych od LGBT”, zaznaczajac przy tym, że w celu zatrzymania dyskryminacji skierowanej przeciw tęczowej społecznosci, mieszkającej nad Wisłą „trzeba zrobic więcej”.

Nalegamy zatem, żeby Komisja przyjęła silne stanowisko przeciwko rozprzestrzenianiu narracji anty LGBT przez reprezentantów polskiego rządu – napisali.

Progresywne trio zasugerowało, że odpowiednią okazją do „zagwarantowania efektywnego, nie symbolicznego, mechanizu” byłyby zbliżające się negocjacje dot. Wieloletniej, finansowej struktury bazowej.

Zatęsknić za reżimem

Fnkcjonariusze też nie maja zamiaru ustapic. Kilka dni temu Bart Staszewski alarmował, że „policja odwiedza mieszkania osób zatrzymanych w związku z wydarzeniami na Krakowskim Przedmieściu i na Wilczej”, zaś samo przeprowadzanie czynności przypomina wywiad środowiskowy. Mundurowi „rozpytują sąsiadów, pukają do drzwi zatrzymanych”.

Do gorzkich słów na temat metod pracy polskiej policji odniósł się w niedzielę Joachim Brudziński. Były minister MSWiA opublikował na Twitterze film przedstawiający rosyjskiego policjanta powalającego na ziemie członka tamtejszej społeczności LGBTQ+ i polecił nam się „modlić, żeby naszymi występkami zawsze zajmowała się @PolskaPolicja”. Niedługo potem polityk „dobrej zmiany” uraczył nas kolejną złotą myślą.

Lewactwo zawyło. (…) Gdyby ktokolwiek z was zechciał powiesić flagę LGBT na meczecie lub synagodze w Paryżu , Brukseli, Londynie, zapewniam was, że szybko zatęsknilibyście za »pisowskim reżimem« – szydził.

Niebinarność w męskim świecie

Przerażajace jest ponadto, ze Margo zostala umieszczona w areszcie męskim, chociaz mezczyzną sie nie czuje. Nic dziwnego, ze specjalizujaca sie w psychologii wiceprezeska Trans-Fuzji jest pelna obaw.

Jestem wstrząśnięta. Nie wiem, co powiedzieć. Dla psychiki człowieka po lub w trakcie tranzycji to najgorsze, co może się przydarzyć. To trauma, która zostaje z człowiekiem przez lata. O tym, co wydarzy się w celi, nawet boję się myśleć- martwi się Julia Kata.

Niepokój odczuwa ponadto Dominik Haak, pracujący na codzien z osobami niebinarnymi i transpłciowymi.

Poziom wiedzy na temat płciowości jest w naszym społeczeństwie niski. Martwi mnie, że osoby, które nie mają wykształcenia psychologicznego lub seksuologicznego wypowiadają się na temat czyjejś tożsamości płciowej – podważają to, jak osoba niebinarna się w rzeczywistości czuje. Tak było w przypadku Margot – wyjaśnial w wywiadzie dla noizz.pl.

Ekspert żałuje, że wątek tożsamości płciowej nie je jest poruszany w pozytywny kontekście- czy to dla dobra nauki, czy jako etap wprowadzania trzeciej płci. W wywiadzie dla noizz.pl przychylny nam lekarz wytłumaczył także istotę niebinarności.

(…) niebinarność to pojęcie zbiorcze na całe spektrum tożsamości, które charakteryzują się tym, że osoba nie czuje się ani kobietą, ani mężczyzną. Osoba niebinarna może po prostu czuć się “osobą”, czyli ani mężczyzną, ani kobietą – np. jako osoba apłciowa (agender), a więc nie pasuje do binarnej kategorii; w innym przypadku może czuć się też jednocześnie mężczyzną i kobietą (bigender), a więc też nie wpada w binarne szufladki. Ekspresja osoby niebinarnej zmierza czasami w kierunku androgenicznym, czyli jej prezencja nie jest ani jednoznacznie męska, ani jednoznacznie kobieca. Jest pomiędzy, jest zmienna. Osoby niebinarne są jednocześnie osobami transpłciowymi, bo ich płeć nadana przy narodzeniu jest niezgodna z tym, jak się czują – podsumował.

Emaptia na tak wysokim poziomie jest zupelnie obca Jackowi Wronie. Skandaliczne jest, ze emerytowany policjant i biegly sadowy ds. bezpieczenstwa jest w stanie zyczyc komus gwaltu. A tak bylo w tym przypadku.

Mam nadzieje, że wdzięki pani »Margot« zostaną docenione przez współosadzonych! – oznajmił na Twitterze.

Komentator TVP początkowo nie przejmował sie krtyką. Nastepnego dnia zabolala go ona jednak na tyle, ze usunal wpis i zamiescil na swoim profilu wpis z przeprosinami.

Oświadczenie! Jeżeli kogoś obraziłem swoim wczorajszym wpisem, to bardzo przepraszam! Jest mi wstyd!! Obiecuję poprawę! Jeszcze raz przepraszam!- kajał się „Komisarz”.

Słowa mundurowego nie zostały zbyt ciepło przyjęte. Podważanie autorytetu Wrony i polecenie mu przeproszenia samej Margo spowodowały z kolei powstanie o wiele złośliwszego tweet’a. Tym razem biegły w transfobii skarżył się na „permanentny atak lewactwa” i wstawił w poście  link do…zrzutki na „system ochrony techniczno – elektronicznej dla jego żony i dzieci”.

„Uzasadnione”

Bezduszne traktowanie Margot i solidarnych z nią osób stało się inspiracją dla autorki performansu pt. „Uzasadnione”, stanowiącego symoliczną, wyjętą z kontekstu scenę zatrzymania. Anna Dąbrowska chciała sprowokować do przyjrzenia się dynamice sceny tego typu i refleksji nad emocjami, jakie w nas budzi.

Performans jest także pytaniem o powszechną zgodę na brutalność w przestrzeni publicznej, która winna być otwartą i bezpieczną dla wszystkich” – wyjaśnia autorka.

Dąbrowska próbowała uwrażliwiać na fakt, iż „odwracanie wzroku podyktowane przekonaniem, że »to wszystko mnie nie dotyczy«, może być złudne”. Dziś może nie dotyczy, ale kto wie, jak będzie następnego dnia. Obserwowane w tym roku przypadki George’a Floyd’a, Białorusinów i Białorusinek czy właśnie Margot są dowodem na to, że coraz mniej ludzi może cieszyć się luksusem poczucia bezpieczeństwa. A przecież powinno ono być czymś oczywistym, zapewnionym każdemu obywatelowi i obywatelce.

Co myślicie na temat wydarzeń z ubiegłego tygodnia? Jak się czujecie? Może byliście na jakiejś pikiecie i chcielibyście lub chciałybyście podzielić się wrażeniami? Zachęcamy do wymiany doświadczeń i wspierania zrzutki Stop Bzdurom.

Źródła: kph.org.pl, natemat.pl, wyborcza.pl, wiadomosci.wp.pl, noizz.pl warszawa.wyborcza.pl, twitter.com, oko.press, queer.pl, wiadomosci.gazeta.pl, zrzutka.pl [1] [2]   facebook.com [1] [2] [3] fot. kobieta.onet.pl

Polecane artykuły

Zostaw komentarz