Aktualności Multimedia 

Co Marcin powiedział o tolerancji?

Jeden z odcinków popularnego popularnego latach 90-tych serialu „Tata, a Marcin powiedział” traktuje o tolerancji względem osób LGBT. Jak tym razem potoczył się dialog głównego bohatera z jego tatą i co chłopiec usłyszał od najlepszego kolegi?

„Co to jest tolerancja?”

„Tata, a Marcin powiedział” to jeden popularnych niegdyś programów, który można było oglądać na „jedynce” od 1993 r. do początku 2007 r. Każdy odcinek rozpoczynał się od różnych wariantów tytułowych słów, wypowiedzianych przez chłopca. Kolega Marcina zwraca się do swojego taty i tak rozpoczynała się dyskusja na tematy frapujące szkraba. W odcinku poświęconym tolerancji, dowiadujemy się, co Marcin opowiadał o swoim tacie; dlaczego ten jest zły na opiekuna ogniska muzycznego i najchętniej wysłałby go do więzienia.

Okazało się, że Pan Porczyk jest homoseksualny, a ojciec chłopca nie chce, aby dziecko chodziło na zajęcia muzyczne. Chłopiec grany przez Mikołaja Radwana wypytuje swojego tatę, czym jest tolerancja i stara się bronić nauczyciela. Dostaje dwuznaczną odpowiedź, bo z jednej strony Piotr Fronczewski w swojej roli krytykuje homofobiczne wypowiedzi znajomego, ale nagle sprzeciwia się, by jego syn poszedł na zajęcia z muzyki i nawet nie chce powiedzieć, dlaczego.

A co mówi Babcia?

W trakcie dyskusji chłopczyk przypomina: „Babcia zawsze powtarza, że na świecie jest za mało miłości” i pyta, „dlaczego w takim razie taki homo powinien się znaleźć w więzieniu?”. Ojciec tłumaczy mu, że pan Porczyk nie pójdzie do więzienia, wbrew życzeniom taty Marcina. Mimo, że mówi o tolerancji, w jego głosie słychać zniecierpliwienie i najwidoczniej chce już zakończyć niewygodną dla siebie rozmowę. Synek zastanwia się, dlaczego rodzic kolegi nie da w końcu spokoju nauczycielowi i wymyśla różne sposoby na uświadomienie jego oraz całego społeczeństwa (np. poprzez reklamy). Wygląda na to, że dzieci często są bardziej wrażliwe i empatyczne od dorosłych. A nam przydałaby się nie tylko tolerancja (bo nikt nie potrzebuje naszego pozwolenia na bycie sobą), ale po prostu więcej szacunku. Weźmy sobie do serca słowa babci.

Ewa Bednarek

Źródła: Wikipedia

Polecane artykuły

Zostaw komentarz