Aktualności Lifestyle Prawo 

Biologiczna matka nie chce, by odebranego jej syna wychowywali geje.

Na początku października władza sądownicza Zjednoczonego Królestwa zdecydował, że synek Anety Zrobczyńskiej trafi do adopcji. Kobieta nie zgadza się jednak, żeby chłopca wychowywało dwóch ojców. Biologiczna matka chce walczyć o to, by trzylatek miał „kochającą rodzinę”.

Rozłąka

Jesienią 2016 r. Aneta Zrobczyńska i Wayn Jarvis doczekali się dziecka. Kilka lat później życie Harry’ego odmienił wypadek, jaki wydarzył się w jego rodzinnym domu. Pewnego dnia mama malucha zostawiła smyka ze swoją starszą córką. Nastolatce nie udało się przypilnować brata i chłopiec, dotknąwszy gorącego naczynia, doznał poparzenia.

Sprawą wypadku zajął się sąd właściwy dla Wielkiej Brytanii, gdzie obecnie mieszka chora na epilepsję i borykająca się dawniej z depresją Polka. Wyrok był dla kobiety miażdżący. Okazało się bowiem, iż – za zgodą ojca dziecka – Zrobczyńska została pozbawiona praw rodzicielskich do synka, a on sam ma być adoptowany. Tym samym emigrantka po raz kolejny spotkała się z koniecznością rozłąki z latoroślą. Wcześniej brunetka musiała rozstać się z rodzeństwem najmłodszej pociechy.

„Kochająca rodzina”

Według informacji uzyskanych od pracowników opieki społecznej: Harry ma trafić do rodziny zastępczej założonej przez parę mężczyzn. Taki stan rzeczy budzi sprzeciw głównej zainteresowanej. Aneta Zrobczyńska wolałaby bowiem, żeby jej dziecko trafiło do domu prowadzonego przez kobietę i mężczyznę.

Walczę od 15 miesięcy. Nie jestem ideałem, ludzie popełniają błędy, a mój mnie dużo kosztował. Straciłam synka. Nie cofnę czasu, ale chcę naprawić popełnione błędy. Zależy mi na tym, by synek miał kochającą rodzinę – wyznała rodzicielka trzylatka.

Załamana Polka przedstawiła swój punkt widzenia osobom odpowiedzialnym za szukanie nowych opiekunów. Zwróciła się też do polskiego konsula, ale Paweł M. Nowak rozłożył ręce.

Wielka Brytania – kraj, w którym mieszka Pani od kilkunastu lat i którego praw zobowiązana jest Pani przestrzegać, dopuszcza adopcję przez pary homoseksualne. Nie jest to niezgodne z tutejszym prawem” – tłumaczył urzędnik.

Na szybką interwencję zdecydował się natomiast wiceminister sprawiedliwości. Z wpisu opublikowanego na Twitterze przez Michała Wójcika wynika, że w niedzielę polityk polecił „wystąpienie do brytyjskiego organu centralnego z prośbą o szczegółowe informacje”.

W programie #Newsroom Sekretarz Stanu zwrócił ponadto uwagę na fakt posiadania przez dziecko polskiego obywatelstwa. W związku z tym, podwładny Zbigniewa Ziobry zadeklarował, że jeśli adopcja Harry’ego przez dwóch gejów faktycznie ma mieć miejsce – polscy politycy „podejmą wszelkich działań”, by oczekiwania matki zostały spełnione.

Przede wszystkim do organu centralnego się zwrócimy, czyli do ministerstwa, które bezpośrednio zajmuje się adopcjami. W polsce tymi sprawami co do zasady zajmuje się Ministerstwo Rodziny, ale ze względu na to, że przyjmowany jako „minister od dzieci”, to trudno byłoby, żebym nie zainterweniował w tej sprawie – wyjaśniał Tomaszowi Machale.

W trosce o zachowanie tożsamości Harry’ego Zrobczyńskiego, oficjel stwierdził dodatkowo, iż chłopca powinni przygarnąć Polacy.

Rozwiązanie zaproponowane przez Michała Wójcika zanegowała Marcelina Zawisza. LGBTQ+ Friendly prawo rodzinne, jakie wprowadzone zostało w państwie Windsorów, z perspektywy lewicowej posłanki „obowiązuje wszystkie osoby, które zamieszkują i wszystkie osoby, które mają obywatelstwo danego kraju”.

”To, co ja bym chciała, żeby państwo polskie ustaliło, to – ewentualnie – czy ta para jest odpowiednią parą. Jeżeli służby brytyjskie sprawdziły, że ta para nadaje się na bycie rodzicami zastępczymi, że (…) spełni wszystkie warunki i stworzy dobry dom dla tego dziecka, to ja nie widzę absolutnie żadnych przeciwwskazań” – oponowała przedstawicielka Partii Razem.

„Save Harry”

Po stronie Anety Zrobczyńskiej stanął również mężczyzna o nazwisku Paweł Skutecki. Człowiek ten zwrócił się do rządu Wielkiej Brytanii o to, by „położył kres przymusowym adopcjom w UK” i „uratował” czekającego na nową rodzinę chłopca. W tym celu jegomość stworzył petycję w serwisie change.org. Autor apelu zarzucił sądowi niesprawiedliwe działanie, podkreślając fakt wypełniania przez ukaraną Polskę wszystkich nakazów, jakie otrzymała od początku istnienia sprawy.

Rząd Wielkiej Brytanii jest jedynym rządem w UE, który zezwala na przerwanie i zakończenie więzi rodzicielskich dziecka z jego naturalnymi rodzicami przez sędziego podczas niejawnych posiedzeń. Co następnie prowadzi do WYMUSZONEJ adopcji Harry’ego i innych takich jak on w całym kraju – pouczał sprzymierzeniec Zrobczyńskiej.

Przyjaciel kobiety skrytykował praktykowane przez brytyjski rząd odbieranie dzieci „na podstawie przewidywanych przyszłych szkód emocjonalnych” i odparł argument władz lokalnych podnosząc, że „dzieci w niektórych przypadkach nigdy nie zostały skrzywdzone seksualnie ani fizycznie przez któregokolwiek z rodziców”. Człowiek ten wyliczył także poszczególne przepisy zawarte w Konwencji o Prawach Dziecka, które – w jego ocenie – ulegają złamaniu, gdy ktoś dzieli przeżywa perypertie podobne do opisanej przez nas historii

Co myślicie na ten temat? Czy Harry został odebrany słusznie? Czy człowiek pozbawiony praw rodzicielskich powinien mieć możliwość wybierania rodziny zastępczej dla swojego dziecka? Dajcie znać w komentarzach!

Źródła:polsatnews.pl, gov.pl, telewizjarepublika.pl, change.org, wiadomosci.wp.plqueer.pl fot. wiadomosci.wp.pl

Polecane artykuły

Zostaw komentarz