Aktualności Felieton Prawo 

Akcja Dyskryminacja

Segregacja społeczna w Polsce przybiera formę subkultury „rasy lepszej”, której wolno przesiewać przez własne myślowe sito ludzi, aby wyselekcjonować nową klasę „Panów”. Ludzie ci widzą Żydów, feministki, gejów i uchodźców jako zdolnych do skażenia świętej polskiej gleby, po której stąpać winni jedynie „aryjscy” potomkowie o jasnej cerze i ciemnych umysłach, które kosmopolityzm traktują jak „wirusa”, dla którego fobia okazuje się antybiotykiem przyjmowanym zarówno bez recepty, jak i – ku ich uciesze – bez wysiłku.

Mamy wroga, mamy LGBT.

Jak skutecznie dyskryminować? Trzeba zaplanować stworzenie wroga. Proces ten musi być skrupulatnie przemyślany tak, aby malować w głowach naiwnych obrazy jaskrawe, oślepiające, powodujące obrzydzenie. Wróg musi chcieć nas zjeść, zgwałcić, porwać dzieci, ograbić dom, wróg musi być diabelnie zły. Masz się bać, myśleć jedynie o Nim.

Obiektem tej wykluczającej metody od miesięcy jest m.in. społeczność LGBTQ+. Ale co właściwie oznacza ten skrót ? Jest tajemniczy, pewnie z „zachodu” – niczym pogańskie Halloween, albo brytyjska J.K. Rowlling, winna potterowskiego bałwochwalstwa. Osoby LGBTQ+ to „pedały”, „dewianci”. Chcą zniszczyć Twoją rodzinę, wbić tęczowe kły i pozarażać Twoje dzieci swoją „ideologią”.

Czyhają na tradycję, której chcą ukręcić łeb. LGBTQ+ to nowoczesność, bo przecież za Twoich czasów tego nie było. LGBTQ+ nie zna pacierza, to weganie, nie modlą się do Wojtyły i nie znają przepisu na sałatkę jarzynową. Tak tworzy się wroga. Już rozumiesz?

Proszę Państwa do segregacji.

Polska „biało-czerwona”, nigdy nie tęczowa. Bo w polskiej palecie umysłowej istnieje tylko biała cera i czerwona krew patriotów. Tak chcą „Pany”, fundamentaliści. Tak, to ci sami, nieopłacani przez Kreml… Ale cicho sza, nie wolno o tym głośno mówić. A już najlepiej nie mówić wcale.

Wzbronione jest też wspominanie o piśmie Komisji Europejskiej, skierowanym do Marszałków województw, które efektem domina ogłaszały się „Strefami wolnymi od LGBT+”, bądź wprowadzały z dumą „Samorządową Kartę Praw rodzin”.

Neo-Obozy zagłady nie zabijają tak od razu – zaczynają od wolności i swobody. Później będzie łatwiej. Później ci słabsi, tęczowi zawisną na drzewie, staną na torach albo wyjadą do „dzikiej” od nowoczesności Europy. Komisja Europejska zarządała od oświeconych, koronowanych głów regionu wyjaśnienia:

Dlaczego segregacja? Dlaczego homofobia? Dlaczego nazizm?

Nie wprost, bo to nieeleganckie, chociaż pewnie mogłoby być skuteczne, cóż… Dokument ujawniony przez Barta Staszewskiego ukrywany jest jak nastolatka w ciąży. Dotarcie do niego to większy wysiłek niż piesza pielgrzymka albo post od miłości i szacunku do bliźniego. Polscy „magnaci” – według legendy – nauczyli Europę jedzenia nożem i widelcem. Ale Komisji Europejskiej to nie wystarczy, zamiast „mitów” chce dowodów, których – niestety – mamy pod dostatkiem. Dziś Polska „inteligencja” odbiła piłeczkę, lecz reprezentujący  ją premier Morawiecki nic nowego nie wygłosił.

„Strefy wolne od LGBT” to, w mojej ocenie, tragikomedia. Chciano zamurować problem jak Edyp Antygonę, ale pech chciał, że Europa jest humanitarna i integracyjna. W przeciwieństwie do kołtunerii, której purpurową twarz szpeci nazistowski grymas.

Tekst: Paweł Sobierajski

Źródła: facebook.com [1] [2]

Polecane artykuły

Zostaw komentarz