Aktualności Kultura Prawo 

W Iraku zburzono budynek wykorzystywany przez ISIS do egzekucji na gejach

Miesiąc temu komitet powołany przez władze Mosulu (Irak) zdecydował o wyburzeniu budynku,  z którego bojownicy państwa islamskiego w czasach swojego reżimu zrzucali nieheteronormatywnych mężczyzn, tworząc przy tym kolejne propagandowe materiały z cyklu „śmierć gejom”. Obiekt stworzony według projektu Rifat Chadirji’a był zrujnowany w wyniku bombardowania z 2017 r. i groził zawaleniem. Na razie wiadomo, że działka, gdzie stała siedziba Narodowej Spółki Ubezpieczeniowej nie stanie się miejscem pamięci żadnego rodzaju.  Co gorsza, miastu grozi odrodzenie siły Państwa Islamskiego.

Od ikony stylu do miejsca terroru

Chadirji Building to siedmio-kondygnacyjna nieruchomość, zaprojektowana przez jednego z najbardziej docenianych architektów w Iraku. Rifat Chadirji stworzył swój szkic w latach 90., a wewnątrz jego dzieła znajdowała się siedziba Narodowej Spółki Ubezpieczeniowej. I chociaż miejsce to było niewątpliwie perełką nurtu nowoczesnego, z jego murami związana jest dramatyczna historia.

W 2014 r. skarb lokalnej urbanistyki (podobnie, jak całe miasto Mosul) przejęło ISIS. Przez trzy lata swojej dyktatury fundamentaliści wykorzystywali dzieło utalentowanego lidera Narodowej Partii Demokratycznej do własnego, niegodziwego celu – karania za homoseksualizm.

Okrutnicy, nazywający osoby LGBTQ+ “najgorszymi z kreatur”, zwykle postępowali według pewnego schematu. Okrutnicy prowadzili mężczyznę, jakiego „podejrzewali” o erotyczne zainteresowanie innymi panami,  na sam szczyt budynku. Tam odurzali schwytanych,  zakrywali im oczy,  skuwali  im ręce na plecach. Następnie informowali gapiów o postawionych przez siebie zarzutach i zrzucali swoje ofiary z dachu. Ci, którym udało się przeżyć – zostali poddani kamieniowaniu przez tłum obserwatorów.

To nie wszystko. Terroryści nagrywali wykonywanie homofobicznych wyroków, a relacje z zabójstw, publikowali w internecie. Wysyłali też filmy dziennikarzom znającym język arabski. Materiały te, będące częścią serii „śmierć gejom” były tworzone z zamiarem wyprowadzenia z równowagi przedstawicieli Zachodniego kręgu kulturowego i pochwalenia się swoim “sukcesem”.

”Prone to collapse”

Dwa lata temu (18.07.2017) na terenie Mosulu doszło do bombardowania. Atak miał zmusić reprezentantów Państwa Islamskiego do opuszczenia granic miasta. I chociaż ISIS faktycznie się wycofało, w wyniku nalotu zginęło wielu cywilów. Chadirji Building stracił natomiast swój dawny majestat.

Lokalny urzędnik ocenił niedawno, że najlepszym wyjściem byłaby rozbiórka obiektu. Mohammad Jassem uznał bowiem, iż dawna duma Iraku może runąć ze względu na znaczne szkody poczynione przez postrzały, rakiety i eksplozje. W podjęciu ostatecznej decyzji pomogli mu jednak koledzy i koleżanki z samorządu.

Powołany został wtedy specjalny komitet, którego władze – wbrew przestrogom naukowców – zdecydowały się na likwidację pamiątki po Chadirji’u. Pracę nad doszczętnym zniszczeniem charakterystycznego elementu Mosulu zaczęły się miesiąc temu. Obecnie nie została po nim nawet połowa.

Świadek

Zanim jeszcze doszło do zdemolowania resztek Chadirji Building, działaniu w tym kierunku próbowała zapobiec Dr Caecilia Pieri, badaczka z francuskiego Instytutu Bliskiego Wschodu. Ekspertka z jednej strony zrozumiała argumenty stojące za zrównaniem pozostałości budowli z ziemią. Z drugiej jednak próbowała przekonać głównych zainteresowanych do zmiany zdania, przypominając im historię architekta.

” (…) ten budynek został zaprojektowany przez Rifata Chadirjiego, który nie tylko był przeciwnikiem reżimu Baas, ale został uwięziony za swoje polityczne stanowisko. Wręcz przeciwnie, ten budynek może być symbolem oporu przeciwko uciskowi ISIS”.

Naukowczyni wysłała też list otwarty do Giovanniego Fontany Antonelli’ego z UNESCO, Ihsan Fethi (Arrasheed House of Architecture), Geraldine Chatelard (swojej koleżanki z Institut français du Proche-Orient), członków społeczności akademickiej Uniwersytetu w Mosulu oraz, Dr Jali Makhzumi.

”Nie jestem tutaj, by sądzić. (…) [Jestem tu tylko], aby przypomnieć[wam] przykład południowego Libanu, aby pokazać Wam, że istnieją inne sposoby odporności, być może byłoby to warte tego, aby ludzie wiedzieli o tym w Mosulu”. – przekonywała, powołując się na przykład wiosek odbudowanych dzięki sile argumentów libańskich studentów i dydaktyków.

Ale nie tylko Pieri sprzeciwiła się rozbiórce. Niechętni takiemu biegowi zdarzeń byli również inni obywatele. Irakijczycy chcieli bowiem, by ruiny pozostały w stanie nienaruszonym i odzwierciedlały „brzydotę zbrodni Daesz (tak w pejoratywnym skrócie określa się ISIS) przeciwko Mosulu”.

Jeszcze inny pomysł miała Samira Ali. Dziewczyna zaproponowała całkowite usunięcie gruzu i stworzenie ogrodu lub muzeum, jakie upamiętniłoby ofiary okrutnych praktyk, stosowanych przez Państwo Islamskie.

Na poznanie konkretnych planów dotyczących parceli, na której niegdyś mogliśmy podziwiać Chadirji Building, musimy jeszcze poczekać. Ale na żadną formę uhonorowania naszych tęczowych przyjaciół raczej nie możemy liczyć. Najprawdopodobniej stanie tam jakiś budynek rządowy.

“Odrodzenie”

Za to już teraz wiemy, jakie plany w związku z tą częścią świata ma Donald Trump. Aktualny prezydent USA jest na etapie organizowania powrotu swoich żołnierzy z Syrii, Afganistanu i właśnie Iraku. Polityk jest przekonany, że na froncie wystarczy zostawić mniejszą grupę.

”ISIS już prawie odeszło, powoli wycofujemy swoich żołnierzy by mogli być ze swoimi rodzinami, a w międzyczasie walczymy z pozostałymi członkami ISIS” – tryumfował Amerykanin.

Optymizmu polityka nie podziela Jim Mattis, który na wieść o strategii 45. gospodarza Białego Domu złożył rezygnację z pełnienia funkcji Sekretarza Obrony. Sytuację jako niebezpieczną określili ponadto liczni eksperci, obawiający się tego, że skrajni konserwatyści z ISIS wykorzystają nadarzającą okazję i raz jeszcze spróbują podporządkować sobie wspomniany teren. W całkowite pokonanie nieprzyjaciela nie wierzą również członkowie Syryjskicch Sił Demokratycznych. Pozostaje nam mieć nadzieję, że agresorzy nie wrócą i przez ich fanatyzm nie zginie już ani jedna niewinna osoba.

A co Wy sądzicie na ten temat? Jaka byłaby Wasza decyzja ws. budynku z mroczną historią i jaką zaproponowalibyście metodę działania w walce z terroryzmem? Zapraszamy do dyskusji.

Źródła: middleeastarchitect.com, pinknews.co.uk, gaystarnews.com/www.thenational.ae, pl.wikkipedia.org, fot. gaystarnews.com

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×