Aktualności Lifestyle Moda 

Valentina Sampaio pierwszym transpłciowym „aniołkiem” Victoria’s Secret

Valentina Sampaio jest transpłciową modelką i pierwszym w historii „aniołkiem” marki Victoria’s Secret. Wcześniej mogliście podziwiać ją na okładkach „Vogue”, „Elle Mexico”, „Vanity Fair”. Wiedzcie jednak, że sytuacja nie jest tak różowa, jakby się wydawało. Marka należąca do sieci L Brands ma bowiem za sobą transfobiczno – seksistwoską przeszłość, jaką zafundował jej pracujący w roli szefa marketingu Edward Razek

„Widzieli mnie jako dziewczynę”

Na północy Brazylii, w Aquirazie, 22 lata temu urodziła się Valentina Sampaio. To, że jej miejsce jest wśród kobiet „czuła od zawsze”, jednak na potwierdzenie takiego stanu rzeczy musiała poczekać do czasu, gdy miała 8 lat. Wtedy jej transpłciową naturę, potwierdził terapeuta. Swojego aktualnego imienia zaczęła używać po czterech latach.

Szczęśliwym zrządzeniem losu uśmiechnięta latynoska nie doznała, jak sama twierdzi, dyskryminacji ze strony otoczenia. Koledzy i koleżanki ze szkoły okazały się być akceptującymi dzieciakami, które po prostu od początku postrzegały Valentinę jako dziewczynę. Jej życie rodzinne też układało się dobrze – mama pracująca jako nauczycielka i parający się rybactwem tata puchli z dumy z powodu swojej zielonookiej córki, oraz wspierali ją z całych sił.

„La beaute transgenre”

Sampaio „od zawsze” była „pasjonatką sztuki i mody”. Dlatego też jako szesnastolatka, rzuciwszy architekturę, rozpoczęła zgłębianie tajników drugiej z wymienionych wyżej dziedzin. Wkrótce okazało się, że oprócz legitymacji żaka i ogromu wiedzy zyskała coś jeszcze. Dzięki pewnej osobie, specjalizującej się w makijażu, drzwi do świata show biznesu stanęły przed Valentiną otworem. Znajomy makijażysta pomógł jej bowiem nawiązać współpracę z agencją modelek funkcjonującą w Sao Paulo.

Pierwszy angaż miłośniczka jogi i zdrowej żywności zdobyła dzięki pewnej firmie odzieżowej. W 2014 r. Valentina została jednak zwolniona ze względu na konserwatywne zapatrywania przełożonych. Przy okazji wypowiadania dziewczynie umowy kierownictwo oznajmiło jej, iż klienci nie zaakceptowaliby kampanii reklamowej z osobą transpłciową.

Fanka stylu Brooke Shields nie dała się złamać i wyjechała do Rio de Janeiro, gdzie dołączyła do obsady undergroundoweg’o filmu. Produkcja ta została wyświetlona podczas Sao Paulo Fashion Week, w którym długowłosa piękność miała swój udział. Jeszcze w tym samym 2016 r., młoda kobieta marząca o „małżeństwie, rodzinie i niesamowitej karierze” wystąpiła w filmie L’oreal, nakręconym z okazji Dnia Kobiet. Valentina zaprezentowała się naprawdę dobrze, co zagwarantowało jej możliwość zostania ambasadorką tej j firmy.

W kolejnym cyklu okrążania Słońca przez Ziemię, zasłuchana w Lady Gadze i Rihannie modelka pojawiła się na okładce francuskiego „Vogue’a”.

„Transpłciowa piękność. Jak zbulwersowała świat”– intrygował tytuł tekstu na temat jej osoby.

Ale to nie wszystko. Redaktorka naczelna w nocie edytorskiej zamieściła kilka sojuszniczych słów pod adresem osób transpłciowych. Emmanuelle Alt opisała je jako „całkowite odrzucenie konformizmu”, jak również „ikony”, chętnie wybierane i wspierane przez zespół redakcyjny.

Takie wyróżnienie było dla Valentiny „spełnieniem marzeń”. Nic dziwnego, skoro dziewczyna ze stanu Ceará uważa kultowy, paryski magazyn za „biblię mody”, która „zawsze była” i „nadal stanowi inspirujący punkt odniesienia”. Twarz Amerykanki pojawiła się ponadto w siostrzanych tytułach. Jednym z nich był „Vogue Germany”, innym – „Vogue Brasil”. Charyzmą urodzonej plażowiczki zachwyciły się też redakcje „Vanity Fair”, „Italia”, „Elle Mexico”, tudzież „L’Officiel Turkiye”.

Transpłciowe kobiety to bajka!

Teraz przyszła pora na kolejną przygodę. Na początku ubiegłego tygodnia wschodząca gwiazda opublikowała zdjęcie zza kulis Victoria’s Secret PINK! czyli inii dedykowanej młodszym klientkom. W opisie instagramowego autoportretu aktorka krótko, lecz dosadnie poinformowała o tym, z kim aktualnie pracuje, oznaczywszy profil nowych znajomych po fachu. Wpis cieszy się imponującą popularnością. Jak dotąd „serduszko” zostawiło ponad 54 tysięcy osób, zaś kilka słów komentarza wyartykułowało około 2 tysięcy internautów. Niedługo potem uradowana opublikowała krótki filmik. Nowicjuszka w ekipie VS. posyła w nim buziaka i radzi obserwatorom, by „nigdy nie przestawali gonić za marzeniami”.

Ważne jest to, że – podobnie jak w przypadku „Elle” czy „Vogue” – poprzez realizowanie wspólnego projektu z Victoria’s Secret PINK- Brazylijka przeciera szlaki innym, transpłciowym kobietom. Warto bowiem wiedzieć, że producent efektownej bielizny jeszcze niedawno nie dawał żadnej szansy dziewczynom i kobietom utożsamiającym się z czwartą literą naszego wspólnego akronimu.

Przybyszka z Aquirazu próbowała dołączyć do „anielskiego” sztabu modelek jeszcze w 2018 r. To się jej jednak nie udało, w związku z czym podzieliła losy innych niecispłciowych dam: Carmen Carrera and Leyna’y Bloom.

Jesienią ub. r. o zatrudnianiu tęczowych dziewczyn wypowiedział się sam szef marketingu VS. Wynurzenia, jakie wydobył z siebie Edward Razek nie były, eufeministycznie rzecz ujmując, najwyższych lotów. Biznesmen stwierdził, że jego współpracownicy nie powinni zapraszać modelek LGBTQ+, gdyż…

„ (…) pokaz jest fantazją. To 42-minutowa, rozrywkowa perełka. Tym właśnie jest. Jest jedyny w swoim rodzaju i inne, światowe marki związane z modą przejęłyby to w minutę. Dotyczy to także naszych rywali, którzy bacznie nas obserwują. A obserwują, bo jesteśmy liderami” – stwierdził mężczyzna w wywiadzie dla „Vogue’a”.

Razek obraził przy okazji kobiety „plus size”, twierdząc, że kontrolowana przez niego firma próbowała kiedyś uwzględnić bardziej „puszyste” modelki, lecz ich występ „nikogo nie zainteresował i nadal nie interesuje”. Jego słowa, jak łatwo przewidzieć, spotkały się z ostrą krytyką wrażliwych społecznie osób. Po kilku dniach dyrektor wykonawczy VS. zrezygnował, internauci nie ukrywali zbulwersowania. Protestowały także same pracujące już dla marki modelki, a jedna z nich, Karlie Kloss, całkowicie odcięła się od seksistowskiego, transfobicznego szefa i swojego dotychczasowego angażu w ogóle.

„Nie miałam poczucia, że to był obraz, jaki w pełni oddawałby to, kim jestem i typ wiadomości, jaką chciałabym przekazać młodym kobietom z całego świata odnośnie tego, czym jest piękno” – wyjaśniła.

I chociaż „ojciec” kariery m.in. Tery Banks czy Gisele przeprosił za swój bezczelny komunikat, odbiorcom trudno było uwierzyć w jego dobre intencje. Tym bardziej, że tekst mający na celu obłaskawienie słusznie oburzonych był niewiele milszy od tego, co Pakistańczyk oznajmił wcześniej.

Kilka tygodni później, tuż po ostatnim pokazie Victoria’s Secret, na interwencję w tej sprawie zdecydowała się Nikita Dragun. Amerykańska YouTuberka stworzyła krótki film, przedstawiający ją jako anioła w spędzającego czas w gustownej willi i eksponującego swoje wdzięki przy akompaniamencie znanej piosenki świątecznej.

„Droga Victoria’s Secret,
mówiliście, że transpłciowe kobiety nie mogą sprzedawać »fantazji«, więc oto jestem, jako TRANSPŁCIOWA KOBIETA sprzedająca FANTAZJĘ!”– ripostowała.

Bywaj, Ed. Żegnaj, Victorio?

Całej sytuacji pikanterii dodaje fakt, że w ubiegłym tygodniu po sieci zaczęły krążyć wieści na temat odwołania tegorocznego pokazu bielizny. O tym, że imprezy nie będzie można obejrzeć w telewizji wiadomo było już w maju. Jak zapewniał Leslie Wexter, czyli szef koncernu kontrolującego Victoria’s Secret: pierwsza od dwóch dekad przerwa w transmisji wiąże się z zamiarem „przemyślenia” tradycyjnej formy widowiska.

Ciekawe, czy na obranie takiej strategii wpłynęły znacznie pogorszone statystyki oglądalności w porównaniu do tych sprzed dwóch lat… Albo konieczność urządzenia wielkich wyprzedaży i zamknięcia wielu sklepów…

Wczoraj dowiedzieliśmy się dodatkowo, że Razek zrezygnował z pełnionego przez siebie przez wiele lat stanowiska. Potentat przemysłu związanego z szykowną konfekcją odszedł na emeryturę dzień po tym, jak świat dowiedział się o zatrudnieniu młodziutkiej Valentiny.

Jak sądzicie, czy zarząd Victoria’s Secret czegoś się nauczył, czy podarowanie szansy transpłciowej Brazylijce było jedynie cyniczną zagrywką PR’ową i próbą ratowania tonącego statku? Zapraszamy do dyskusji!

Źródła: glamour.com, fashionista.com, dazeddigital.com, cosmopolitan.com, good.is, heavy.com, businessinsider.com, instagram.comvogue.fr,  cnbc.com, en.wikipedia.org [1] [2] [3] , harpersbazaar.com [1] [2], independent.co.uk [1] [2],  out.com [1] [2], fot.  fashioneditorials.com

Polecane artykuły

Zostaw komentarz