TVP rozpowszechnia fałszywe informacje o aktywistach LGBTQ

Kilka dni  temu przez Paryż przeszedł kolejny Marche des fiertés relacjonowany m.in. przez dziennikarzy z TVP. Napotkawszy się na dekorację z platformy należącej do grupy aktywistów z ECPM, nieznający języka francuskiego reporterzy puścili w obieg plotkę o rzekomych nadziejach działaczy na karę śmierci za okazywanie homofobii osobom LGBTQ+.

„Kara Śmierci jest homofobiczna”

W ubiegłą sobotę przez Paryż przeszła 38. parada równości, znana jako Paris Pride lub Marche des fiertés. W celebracji miłości, która o 14.00 wystartowała z Placu 18 Czerwca 1940 uczestniczyli m.in. członkowie grupy Ensemble Contre la Peine de Mort (fr. Razem Przeciwko Karze Śmierci). Rzeczona grupa filantropów połączyła siły w 2000 r. i od tego czasu dokłada wszelkich starań, by sankcja polegająca na odebraniu życia drugiemu człowiekowi zniknęła z wszystkich kodeksów karnych na świecie.

„Opowiadamy się po stronie organizacji międzynarodowych i poprzez edukację, informacje oraz kampanie podnoszące świadomość społeczną promujemy powszechne zniesienie kary śmierci. Wzmacniamy możliwości zniesienia kary śmierci i działamy z nimi w skali lokalnej” – czytamy na stronie internetowej organizacji.

Musimy przyznać, że społecznicy ECPM świetnie przygotowali się do francuskiego marszu. W prowadzonym przez nich sklepie pojawiły się tematyczne gadżety, wśród których wymienić możemy edukacyjne minigry, mające podnosić nasza świadomość na temat kary śmierci, wykonywanej na członkach społeczności LGBTQ+.

Podczas wycieczki po równe prawa część delegacji stowarzyszenia miała na sobie czerwone i białe koszulki z hasłem „ABOLITION NOW” (ang. „zniesienie teraz”). Działacze rozdawali też ulotki i przez cały marsz trzymali transparenty z tęczowym wariantem swojego logo oraz z hasłami takimi, jak: „zatrzymać wyroki śmierci na osobach LGBTQ+”, „Państwowa Homofobia zabija”, „w 12 krajach wzajemna miłość jest przestępstwem karanym śmiercią”.

Najwięcej uwagi przykuły kartonowe sylwetki wisielców, wiezione przez działaczy na pokładzie należącej do nich platformy. Do każdej z postaci spętanej sznurem twórcy przymocowali tabliczki takie same jak te, które trzymali w dłoniach oraz kolorową wersję logo stowarzyszenia.

Słownik nie gryzie

Papierowymi wisielcami zainteresowali się m.in. dziennikarze TVP, którzy uwzględnili aktywistyczne gadżety w przygotowanym przez siebie materiale. Jak pewnie się domyślacie – reportaż telewizji państwowej nie byłby tym samym, gdyby nie kłamstwa, homofobia i przeinaczenia.

Tym razem podwładni Jacka Kurskiego z uwrażliwiania na cudzą tragedię zrobili urojony atak na przeciwników równouprawnienia. Jakimś „magicznym” sposobem przyklejona do brystolu informacja o tym, że „Kara śmierci jest homofobiczna” przeistoczyła się w umysłach redaktorów „jedynki” w żądanie kary śmierci dla ludzi dyskryminujących osoby LGBTQ+.

Wygląda na to, że dziennikarze nie znają języka francuskiego, więc przetłumaczyli tekst tak, jak im się wydawało, nie zadając sobie trudu zajrzenia do słownika albo poproszenia o pomoc znajomego frankofila. Może być też tak, że kadra naszej „ulubionej” stacji doskonale zdawała sobie sprawę ze znaczenia przytaczanych słów, ale wiedzieli, że wielu odbiorców uwierzy im na słowo, gdyż ich znajomość języka ogranicza się do rozumienia znaczenia nazwy popularnych czekoladek.

„Queer na dzbany” odpowiada

Temat niezwykle „rzetelnej” relacji TVP opracowali administratorzy strony „Stop Bzdurom”. Młodzi społecznicy, których kojarzyć możecie z tanecznego happeningu w okolicach namiotu „Stop pedofilii”, opublikowali zrzut ekranu z fragmentem trefnego artykułu i opatrzyli grafikę kilkoma zdaniami komentarza.

„Pierwsze zdanie udało im się przetłumaczyć, ale z drugim poszło gorzej. Dzbany z TVP boją się o własne życie i przeczytały „Kara śmierci za homofobię”. Redakcja Stop Bzdurom życzy więcej szczęścia w kolejnych tłumaczeniach. Szkoda, że Sebastien Meuwissen nie mógł pomóc. #tojestatak” – podsumowali.

Warto wiedzieć, że tuż po tym, jak zespół mianujący się „Queer’em na dzbany” opublikował opinię dotyczącą wspomnianego błędu – artykuł zawierający to marne tłumaczenie zniknął z sieci. Czyżby ekipie TVP zrobiło się wstyd?

Co o tym sądzicie? Podoba Wam się taki sposób zwrócenia uwagi na palące problemy osób LGBTQ+ w najbardziej konserwatywnych krajach świata? I co myślicie o fatalnym tłumaczeniu jednego z haseł na sztandarach ECPM?

Źródła: queer.pl, facebook.com, sortiraparis.com, ecpm.org [1] [2] fot. ecpm.org

Polecane artykuły

Zostaw komentarz