Aktualności Kulinaria 

Szef Star­bucksa nie chce homo­fo­bicz­nych udzia­łow­ców

Pew­nie wie­cie, że ist­nie­jąca od 1971 r. sieć kawiarni Star­bucks sprzyja spo­łecz­no­ści LGBTQ+. Ostat­nio szef popu­lar­nej marki zaszo­ko­wał redak­cję wol­no­sc24.pl twier­dząc, że nie chce, by osoby prze­ciwne rów­no­ści mał­żeń­skiej kupo­wały jego pro­dukty.

Latte, Espresso i tęcza

Star­bucks powstał 46 lat temu w Seat­tle, w sta­nie Waszyng­ton. Obec­nie na świe­cie jest już ponad 23,768 lokali sygno­wa­nych tym logo, kon­cern i sieć kawiarni okrzyk­nięte zostały czo­ło­wym przed­sta­wi­cie­lem dru­giej fali kawy. Na początku lat 80 – tych nastą­pił roz­kwit kariery kawo­wego giganta na prze­strzeni mia­sta, a także w Kali­for­nii we wcze­snych latch 90 – tych. Udało się to pomimo wcze­śniej­szego spo­wol­nie­nia zwią­za­nego z pro­wa­dze­niem gospo­darki na Środ­ko­wym Zacho­dzie i w Kolum­bii. W 1963 r. powstała pierw­sza kawiarnia dzia­ła­jąca poza kra­jem (w Tokio). Obec­nie 1/3 punktów nale­żą­cych do Star­bucksa działa za gra­nicą USA.

Już od począt­ków dzia­łal­no­ści pra­cow­ni­cy dba­li o to, by pro­wa­dzone przez nich knajpki wyróż­niały się jako­ścią, sma­kiem ser­wo­wa­nej kawy oraz stan­dar­dami obsługi klienta. Główną spe­cal­no­ścią sieci była kawa pra­żona na ciemno.

Wej­ście w nowe milie­nium zapo­cząt­ko­wało zmiany w poli­tyce firmy. W pierw­szej deka­dzie dru­giego tysiąc­le­cia dołą­czyli do trze­ciej gene­ra­cji pro­duk­cji kawy. Wycho­dzili, tym samym, na prze­ciw ocze­ki­wa­niom wyma­ga­ją­cych klien­tów, cenią­cych wysoką klasę napo­jów, samo­dzielną pro­duk­cję lżej palone ziarno.

Aktu­al­nie do pro­duk­cji używa się maszyny do espresso. Wpływa to korzyst­nie na bez­pie­czeńc­two i sku­tecz­ność. Oprócz uwiel­bia­nego naparu z zia­ren kawowca w jego róż­nych odmia­nach w loka­lach z syrenką można zamó­wić też soki, her­batę. W ofer­cie są także cia­sta i ciastka, babeczki, chipsy kanapki. W miej­scach typu Star­bucks Eve­nings napi­je­cie się też piwa, wina i zje­cie jakieś przy­stawki. Część arty­ku­łów dostępna jest w skle­pach spo­żyw­czych.

Oprócz „małej czar­nej”, latte i innych sma­ko­ły­ków Star­bucks ofe­ruje jesz­cze coś bard­dzo waż­nego: soli­dar­ność z tęczo­wymi klien­ta­mi. Firma wiele razy poka­zała, że stoi po tęczo­wej stro­nie mocy. Dowo­dem na to jest cho­ciażby to, że sie­dzibę w Seat­tle przy wielu oka­zjach zdo­bią tęczowe flagi. Zarząd robi to, „by zazna­czyć, stałe wspar­cie sieci kawiarni dla rów­no­ści osób LGBT, pod­kre­śla­jąc, że sta­ra­nia spółki nie są jedy­nie próbą spra­wia­nia wra­że­nia bycia pro – LGBT, ale war­to­ścią rdze­niową”.

Słynna marka two­rzy reklamy skie­ro­wane do nie­he­te­ro­nor­ma­tyw­mej publicz­no­ści. Ostat­nio do współ­pracy zapro­siła drag queen Biancę del Rio i Adore Delano, pod­o­piecz­nych RuPaula. Dba także o swo­ich pra­cow­ni­ków, gwa­ran­tu­jąc zasiłki zdro­wotne dla tych, któ­rzy mają part­ne­ra lub partnerkę tej samej płci. Decy­denci posta­no­wili o tym jesz­cze przed wpro­wa­dze­niem rów­no­ści mał­żeń­skiej w Sta­nach Zjed­no­czo­nych. Na taką pomoc mogą liczyć także osoby trans­pł­ciowe.

Warto doce­nić także to, że modna sieć stwo­rzyła prze­strzeń przy­ja­zną spo­łecz­no­ści LGBTQ+. W Listo­pa­dzie 97 punk­tów w Seat­tle. zamie­niło się w „bez­pieczne prze­strze­nie” dla osób, które doświad­czyły prze­stępstw z nie­na­wi­ści. Udało się to dzięki współ­pracy z lokalną poli­cją. Lokale zostały ozna­czone spe­cjal­nymi naklej­kami a per­so­nel pozo­staje w sta­łym kon­tak­cie z wła­dzami.

„Każdy, kto potrze­buje miej­sca, gdzie będzie mógł pójść, by czuć się bez­piecz­nie, by zadzwo­nić na poli­cję, chcemy być tam dla nich” – tłu­ma­czyła rzecz­niczka, Heather Jen­nings. Zaznaz­czała też, że Star­bucks jest czę­ścią życia klien­tów i pra­gnie też być czę­ścią spo­łecz­no­ści.

Komu prze­szka­dza rów­ność mał­żeń­ska?

Nie mogło zabrak­nąć wspie­ra­nia mał­żeństw jed­no­pł­cio­wych. Kon­cern miał wpływ na dopro­wa­dze­nie do ich lega­li­za­cji w mie­ście swo­jego powsta­nia. Howard Schultz – pre­zes całego biznesu na ostat­nim dorocz­nym zebra­niu akcjo­na­riu­szy wysto­so­wał apel do poten­cjal­nych nabyw­ców udzia­łów firmy.

Nie chce, by osoby prze­ciwne mał­żeństwom par LGBTQ+ były współwła­ści­cie­lami jego dorobku. Suge­ruje by osoby glo­ry­fi­ku­jące hete­ro­nor­ma­tywny model rodziny sprze­dały swoje udziały i zain­we­sto­wały w inne przed­się­wzię­cie. Zazma­czył też pozy­tywne emo­cje, jakie powinny kie­ro­wać pra­cow­ni­kami w odnie­sie­niu do wszel­kiej róż­no­rod­no­ści.

Bar­dziej kon­ser­wa­tywni par­ty­cy­panci zde­cy­do­wali, że nie bądą się naprzy­krzać i zabie­gać o względy. Niektó­rzy doszli też do wnio­sku, że skoro Shultz nie chce z nimi współ­pra­co­wać – nie życzy sobie także klien­teli cenią­cej tra­dy­cyjne układy.

Według jed­nego ze współ­ni­ków akcje hono­ru­jące rów­ność nega­tyw­nie wpły­wają na przy­chody firmy. Jego zda­niem wynika to z boj­kotu klien­tów ze śro­do­wisk pra­wi­co­wych, powią­za­nego z anga­żo­wa­niem się sieci kawiarni w walkę o równe prawa i udział w kam­pa­nii na rzecz refe­ren­dum dot. kolo­ro­wych mał­żeństw.

„Zamie­rzamy wes­przeć szefa Star­bucksa w jego walce o postę­pową ludz­kość i posłu­chać go. Nie chce mieć do czy­nie­nia z kon­ser­wa­ty­stami, więc nie będziemy się narzu­cać. „przy­wo­łała słowa Toma Stro­bhara redak­cja wol­no­sc24.pl i opi­sała szefa Star­bucksa jako czło­wieka zagu­bio­nego w odmę­tach lewac­kiego absurdu”.

Rze­czy­wi­ście, sza­cu­nek do ludzi i walka o ich równe prawa, oso­bom o ogra­ni­czo­nych hory­zon­tach muszą wyda­wać się bar­dzo absur­dalne. Można im jedy­nie współ­czuć, że nie rozu­mieją sensu miło­ści.

Źró­dła: wolnosc24.plwikipedia.orgsmartgaylife.compinknews.co.uk, fot: The Malaysian Reserve

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×