Aktualności Lifestyle 

Słodko – gorzki XXVII Finał WOŚP

W niedzielę odbył się XVII Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Celem tegorocznej edycji inicjatywy było wyposażenie specjalistycznych szpitali dziecięcych. I chociaż ludziom o dobrych sercach udało się przekroczyć próg pierwszego miliarda złotych zebranych na szczytny cel, w tym roku wydarzenie Jurka Owsiaka było najsmutniejszym do tej pory.

”Pomaganie jest dziecinnie proste”

Finał WOŚP to zdecydowanie jeden z największych plusów zimy. Co roku w jedną ze styczniowych niedziel możemy bowiem zrobić wiele dobrego dla innych! Tym razem, społeczność filantropów pod dowództwem Jurka Owsiaka wyznaczyła sobie cel wsparcia specjalistycznych szpitali dziecięcych.

Takich miejsc jest w Polsce około 50, a każde z nich potrzebuje „nowoczesnego, spełniającego najwyższe standardy wyposażenia”, by móc pokonać nawet najbardziej poważne choroby, z jakimi zmagają się mali bohaterowie i bohaterki. Takim sprzętem są np. „rezonanse magnetyczne, tomografy komputerowe, aparaty do diagnostyki RTG., ultrasonografy i echokardiografy”.

Jak pewnie wiecie, praca lekarzy, próbujących przywrócić smykom zdrowie nie należy do najłatwiejszych. Ale ułatwienie medykom wykonywania ratującego ludzkie życie zawodu już tak. Każdy, kto zasili zbiórkę nawet najmniejszą, symboliczną kwotą, przekona się, że „pomaganie jest dziecinne proste”. I takie właśnie motto przyświecało niedzielnej kweście.

”Do zobaczenia w chmurach”

W czynienie dobra jak zwykle włączył się Robert Biedroń, który w zeszłym roku – z pomocą fanów – zmienił homofobiczny „żart” w radosną deklarację pomocy potrzebującym. Tym razem były prezydent Słupska zaproponował dwie aukcje

Pierwsza „rzecz od serca” to niezapomniany lot szybowcem w towarzystwie polityka. Zwycięzca lub zwyciężczyni spotka się (w uzgodnionym wspólnie terminie) z darczyńcą na lotnisku w Lesznie. Stamtąd, z pomocą lokalnego aeroklubu, duet wyruszy w przestworza. Na licytację macie czas jeszcze przez ponad dwa tygodnie (termin ostateczny to 31.01.2019)!

Inną nagrodą, jaką przygotował dla Was lider ruchu „Kocham Polskę”, jest koszulka, którą nosił jesienią (09.09.218) podczas meczu WOŚP vs. TVN. Ta aukcja została już jednak zakończona.

”Tęczowi dla WOŚP”

W szeregi Orkiestry o wielkich sercach po raz drugi wstąpili „Tęczowi” i Polscy Projektanci, odpowiedzialni za organiację aukcji. Marzy Wam się lekcja chodzenia na szpilkach udzielona przez Gąsia? Działajcie! Wśród propozycji zespołu fanpage’a Gay Friendly in Poland i ich przyjaciół coś dla siebie znajdą też kinomani (do wyboru macie m.in. roczny voucher dostępu do Outfilm w zestawie z firmowym kubkiem albo kubek i tęczowe filmy na DVD), miłośnicy literatury (Mikołaj Milcke w imię szczytnego celu przekazał trzy swoje książki), sztuki (szczególnie entuzjaści prac Pietroffa, który tym razem podarował WOŚP cztery rysunki) czy kultury drag (wolicie podwójny bilet na Rewię Drag Queen czy figurkę RuPaula?).

Ale to jeszcze nie wszystko. Na liście „rzeczy od serca” znajdziecie również fanty od imprez kobiecych, LGBT z Sercem do Zwierząt, Queer.pl. Wielbicieli nietuzinkowej biżuterii ucieszą dwa naszyjniki od Miłosza Zaremby (właściciel sklepu „Zarembisty notes”), a oryginalnych skarpetek – pakunki z Takapara – be yourself, be different. Łasuchom natomiast z pewnością przypadnie do gustu voucher na piękny tort okolicznościowy, jaki wykona dla Was ekipa kawiarni „Pora Dnia”. Sami administratorzy „Gay Friendly in Poland” przygotowali dla Was sześć propozycji (np. kolorowe pędzle do makijażu w komplecie z kosmetyczką).

Metoda na hejt

Jak się okazało, dbanie o innych nie jest, niestety, łatwe dla każdego. (Były) szef pozytywnego zamieszania przeszedł ostatnio wiele złego. „Dyrygenta” WOŚP dotkliwie obraziła Barbara Piela. Kobieta – w ramach formatu „Plastusie”, czyli „dobranocki” emitowanej w programie „Minęła 20” – stworzyła dla TVP (Swoją drogą, żal patrzeć na to, jak stacja z przyjaciela WOŚP stała się jej zaciekłym wrogiem…). animację pt. „Metoda na siema”.

Fabuła tego tworu, wyemitowanego w ubiegłym tygodniu, przedstawia kukiełkową podobiznę Jurka Owsiaka współpracującą z nieco większą podobizną Hanny Gronkiewicz – Waltz. Stworzona przez nią, nakręcana zabawka w czerwonych okularach w kółko mówi „hej, siema”, a gdy kwestowanie w towarzystwie wolontariusza się kończy – wraca do byłej prezydent Warszawy z zebranymi „dwustoma milionami złotych”, co niebywale cieszy polityczkę (motywacją do złożenia zabawkowego szefa WOŚP były bowiem pustki w workach i kufrach na pieniądze).

Dawna gospodyni zachowuje dla siebie większość pieniędzy, chowając je do worka. Uprzedmiotowiony filantrop pyta wtedy, „co się z jego pieniędzmi dzieje”, ale w następnej chwili garnie się do przytulania Gronkiewicz – Waltz, a ona go wyłącza, w puli datków zostawiając zaledwie dziesięć złotych. Później oboje machają do kamery, a zachłanna właścicielka marionetki przypominającej Jurka, wyrzuca ją w kąt odczepiwszy zabawce głowę. Skandaliczne jest również to, że na banknocie dedykowanym na pomoc dzieciom widnieje gwiazda Dawida. Jeden z najsłynniejszych działaczy w Polsce nie ukrywał rozżalenia w związku z materiałem.

”To boli, bo jestem z tego pokolenia, które widziało, jak kiedyś można było zeszmacić ludzi, jak można było o nich pisać co tylko ślina na język przyniosła” – tłumaczył.

Bohatera najmłodszych (i nie tylko) poruszyło również to, że podłą „dobranockę” oglądali najbliżsi mu ludzie, m.in. jego wnuczki. W tych przykrych chwilach lidera dobroczynności wspierali Internauci, chroniący jak lwy idei jego przedsięwzięcia.

”Odwaga nawet w najtrudniejszych czasach”

Kolejnym smutnym aspektem XXVII Finału „Orkiestry” jest śmierć prezydenta Gdańska – Pawła Adamowicza. W niedzielny wieczór, na scenę WOŚP postawioną w tym mieście wtargnął sfrustrowany mężczyzna, który kilkakrotnie dźgnął nożem samorządowca, gdy ten skończył swoje przemówienie. Wcześniej, wedle relacji Bożeny Konieckiej, „kręcił się po scenie”.

Po tym, jak nożownik zatopił ostrze w ciele polityka, demonstrował swoje „zwycięstwo”, unosząc ręce ku niebu, na którym chwilę później miało rozbłysnąć „światełko do nieba”. Następnie agresor podszedł do leżącego obok, nieprzytomnego prawnika i wziął mikrofon.

”Halo, halo. Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinnie w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz” – krzyczał do publiczności.

Co więcej, 27– latek (karany wcześniej m.in. za napady na banki) w chwili napaści był niezwykle wesoły. Jak mówi inna świadkini zdarzenia, Pani Joanna: „On po prostu chlubił się tym, co zrobił”. Sprawca najprawdopodobniej działał sam. Pracownicy ochrony ujęli go po „dłuższej chwili”.

Mimo kilkudziesięciominutowej reanimacji i przejścia pięciogodzinnej operacji, prezydent Adamowicz zmarł. Personel Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego robił, co w jego mocy, lecz „poważna rana serca, rana przepony oraz rany jamy brzusznej” nie dały Pawłowi Adamowiczowi szans na przeżycie, nad czym bardzo ubolewamy.

Naszego sojusznika (włodarz Gdańska chętnie uczestniczył w Marszach Równości) pożegnał m.in. Robert Biedroń. Były gospodarz Słupska obiecał zapamiętać kolegę z Wybrzeża jako „wyjątkowego prezydenta i dobrego człowieka, który całe życie poświęcił dla Gdańska”. Autor „Nowego Rozdziału” w historii Polski opisał też zmarłego jako „niewyczerpane źródło inspiracji i pomysłów” dla wielu innych samorządowców, także dla niego samego. W oczach Roberta Biedronia dawny prorektor Uniwersytetu Gdańskiego był ponadto „Człowiekiem z niespotykaną polityczną odwagą, którą wykazywał nawet w najtrudniejszych czasach”.

Tragicznie zmarłego polityka pożegnać można było w wielu zakątkach Polski. W godzinach wieczornych (ok. 18.00–20.30) wspólnie milczeli mieszkańcy 29 miast (np. Warszawa, Łódź, Słupsk, Białystok, Opole). W bólu połączyła się również Polonia z Berlina i Londynu.

Eksplozja nienawiści

Część osób za śmierć Pawła Adamowicza obwiniła WOŚP oraz samego Jurka Owsiaka. I te właśnie oskarżenia przelały czarę goryczy, jaką od wielu lat napełniali nieżyczliwe filantropowi i jego działaniom osoby. Podczas konferencji prasowej, jaka odbyła się niedługo po wiadomości o zgonie trójmiejskiego działacza, wieloletni organizator „Orkiestry” wywiesił białą flagę.

”Osobiście składam rezygnację z funkcji szefa fundacji i szefa zarządu. Fundacja będzie dalej funkcjonowała” – zakomunikował.

Legenda polskiej pracy charytatywnej wyjaśniała, że nie można było w tej sytuacji „jednoznacznie” stwierdzić złego poziomu zabezpieczenia sceny WOŚP. Na tym pięknym kawałku przestrzeni mógł się znaleźć praktycznie każdy. Warto więc wziąć pod uwagę, że ustrzeżenie się od kogoś z tak nikczemnymi zamiarami jest czymś „piekielnie trudnym”. Pozbawiony skrzydeł Jurek Owsiak zwrócił też uwagę na fakt, iż „nienawiść, która jest w ludziach eksplodowała w sposób maksymalny. „Z tymi słowami nie sposób się nie zgodzić.

Składamy serdeczne kondolencje rodzinie, przyjaciołom i znajomym prezydenta Adamowicza. A Jurkowi Owsiakowi życzymy nabrania sił i tego, żeby – mimo wszystko – się nie poddawał. Bo wspólnie możemy jeszcze wiele zdziałać i wbrew przeciwnościom zmieniać świat na lepszy. I dla dzieci, i dla wszystkich dookoła.

Źródła: facebook.com, youtube.com,  eska.plinstagram.com,  natemat.pl, wosp.org.pl, wiadomosci.onet.pl,  wiadomosci.gazeta.pl [1] [2], wiadomosci.wp.pl [1] [2] , rmf24.pl [1] [2], aukcje wosp.org.pl [1] [2]
Fot. Wyborcza

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×