Aktualności Kultura Lifestyle 

Sierpniowe, “Letnie Popołudnie”, które warto spędzić w kinie

Kobieca miłość, siła, naturalność i zawiłe relacje rodzinne – To wszystko znajdziecie w filmie „Letnie Popołudnie” z Marią Pawłowską w roli głównej. Perełka kina niezależnego, przybliżającą historię zafascynowanej sztuką makijażu Laury, jest tym bardziej wyjątkowa, że zmieściła się dosłownie w jednym ujęciu. Każdą chwilę urodzin przyszłej wizażystki, która wbrew woli matki przeprowadziła się do partnerki, będziecie mogli przeżywać z nią już za kilkanaście dni.

Tęczowa, niepokorna Beauty Guru

Czasami trzeba znaleźć w sobie odwagę, by porzucić coś, co nie daje nam spełnienia i zacząć w końcu pielęgnować swoje pasje. Na taki krok zdecydowała się bohaterka filmu Youssef’a Ouarrak’a, Laura. Dziewczyna rzuca studia, by móc w pełni oddać się temu, co naprawdę chce robić w życiu – utrzymywać się ze zdobienia twarzy ludzi.

Ale to nie jedyny ważny wybór, jakiego dokonała nasza bohaterka. Warszawianka przeprowadziła się bowiem do swojej ukochanej. Próby układania sobie życia z Anielą spotkały się jednak z bardzo chłodną reakcją mamy aspirującej makijażystki. Ona jednak nie dała za wygraną i postanowiła walczyć o swoje szczęście.

Jest lato, dzień 25 urodzin Laury. Jubilatka tradycyjnie jedzie na cmentarz, by przy grobie zmarłego ojca zdmuchnąć świeczki na urodzinowym torcie. Po dopełnieniu tego rytuału przychodzi pora na inną tradycję – obiad rodzinny u surowej rodzicielki, na jaki zafascynowana światem piękna rebeliantka w ogóle nie ma ochoty. Z wizytą do najbliższej krewnej dojrzewająca kobieta wybiera się tylko dlatego, że przekonała ją do tego siostra.

Teraz, gdzieś w stolicy, wspólnie z byłą członkinią akademickiego środowiska przeżywamy dyskomfort. Napięcie rośnie z każdą minutą obchodzenia jej małego święta. Wszystkie animozje narastają do monstrualnych wymiarów, i stają się nieznośnie jaskrawe, co prowadzi do międzypokoleniowej awantury między matką i jej córką. Laura ma dość. Zamawia taksówkę, żeby jak najszybciej wrócić do Anieli. To właśnie z nią chce celebrować fakt, że istnieje już przez ćwierć wieku. Dziewczyna wychodzi z domu i wsiada do samochodu…

„kontrolowana improwizacja”

O tym, co wydarzyło się później dowiecie się już niedługo (30.08.2019), dzięki marce Holly Pictures. I chociaż nie możemy zdradzić Wam zakończenia – bo kto to słyszał tak spoilerować?! – z chęcią przedstawimy Wam obsadę tętniącej LGBTQ+ Friendly, feministyczną energią produkcji.

W rolę dzielnej 25-latki wcieliła się Maria Pawłowska. Jej pracę mogliście podziwiać m.in. w serialach „W rytmie Serca”, „M jak Miłość” oraz w filmowym przedstawieniu historii Michaliny Wisłockiej, gdzie wystąpiła jako dziewczyna spotkana w Lubniewicach. Jej filmową miłością jest Lucyna Szierok. Jeśli zdarzyło Wam się obejrzeć „Echo Serca” lub „Wojenne Dziewczyny” – na pewno ją rozpoznacie. Osobą, której przyszło w udziale chwilowe przeistoczenie się w apodyktyczną mamę Laury jest zaś Anna Moskal. Artystka związana z tytułami takimi, jak „Ślepnąc od świateł”, „Dziewczyny ze Lwowa”, tudzież „Za marzenia”.

O chwilowym przeobrażeniu się w postać krytycznej matrony nie wspomnieliśmy przypadkowo. Na uwagę zasługuje fakt, że urok underground’owego filmu w znacznej mierze tkwi w metodzie, dzięki której powstał. Choć wyreżyserowanie pełnometrażowego obrazu w jednym ujęciu wydaje się być czymś niemożliwym, Youssef Ouarrak dokonał tego jako pierwszy w Polsce! Zabieg ten sprawia, że mamy wrażenie współuczestniczenia w perypetiach urodzinowej buntowniczki. Sam filmowiec proces twórczy „Letniego Popołudnia” opisał słowami: „Wszystko albo nic, to jest ten moment, historia tworzy się dzisiaj[…]”. Rzeczone ujęcie trwa łącznie około dwóch godzin. Warto docenić to, że nie brakuje w nim zdjęć wzbogacających film w subtelność, osobisty charakter.

Autorką tych przejmujących, ruchomych odbitek jest Zofia Goraj. Miłośniczka kinematografii malująca światłem pracowała już w podobny sposób, ale nigdy z takim rozmachem. Tym razem Goraj odpowiedzialna była za zachowanie płynności fotografowania w zmieniających się lokalizacjach, w samochodach, windach, trzech mieszkaniach, na schodach a także na chodnikach. Z jej perspektywy – zrealizowanie tego „planu niemalże ekstremalnego” powiodło się dzięki licznym próbom oraz świetnej organizacji.

Do obejrzenia „Letniego Popołudnia” chcielibyśmy Was zachęcić z dwóch powodów. Pierwszych z nich jest to, że biorąc pod uwagę jego wszystkie mocne strony – seans będzie udany. Ale jest jeszcze jeden istotny aspekt: reprezentacja. Całkowicie zgadzamy się z firmą Best Brands PR w tym, że miejsce tęczowej społeczności jest „nie tylko w społeczeństwie, ale i polskim kinie”. Serdecznie dziękujemy za wsparcie, tak potrzebne w aktualnej sytuacji społeczno – politycznej. i zapraszamy na film!

Źródło: materiały prasowe, filmweb.pl, fot. materiały prasowe

Polecane artykuły

Zostaw komentarz