Aktualności 

Sąd Najwyższy w Delhi pomógł lesbijce więzionej przez męża i rodziców

Kilka miesięcy temu (06.09.0018) Sąd Najwyższy w Delhi zniósł zakaz intymnych zbliżeń między dorosłymi osobami homoseksualnymi Ostatnio, na mocy nowego prawa, więziona przez rodziców lesbijka dostała oficjalne przyzwolenie na mieszkanie z ukochaną, Podobną ulgę odczuło też kilka innych kobiet.

Koniec z Artykułem 377

Przez prawie 160 lat w Indiach obowiązywał Artykuł 377 lokalnego kodeksu karnego. Przepis ten, będący przykrą pamiątką po czasach kolonialnych, stanowił o całkowitym zakazie dobrowolnych stosunków płciowych między nieheteronormatywnymi obywatelami tego państwa. Złamanie tej reguły groziło natomiast dożywotnim więzieniem.

Choć walka o unieważnienie krzywdzącego prawa trwała przez wiele lat, marzenie aktywistów i ich podopiecznych spełniło się dopiero jesienią ubiegłego roku (06.09.2019. Tego historycznego dla par jednopłciowych przełomu dokonał tego Sąd Najwyższy Indii. Sędzia wydający wyrok, Dipak Misra, orzekł iż rzeczony fragment spisu czynów zakazanych jest „nieracjonalny i arbitralny”. Zdaniem dostojnika społeczność LGBTQ+ w aspekcie prawnym nie różni się od „zwykłych” obywateli. „Szacunek do siebie nawzajem i swoich praw” określił natomiast jako „przejaw społeczeństwa”.

Tego dnia pod gmachem instytucji pojawiła się grupa społeczników, od początku czekająca na decyzję sędziów. I chociaż zebrani spodziewali się dobrego zakończenia sprawy – dobra wiadomość ich zszokowała. Na miejscu był m.in. były członek AIDS Bhedbhav Vidroh Andolan (ABVA w 2001 r. jako pierwsza organizacja LGBTQ+ Friendly złożyła petycję o unieważnienie artykułu 137). P. Sahni wyznał, że nie spodziewał się, iż dożyje tego dnia.

”Płakałem całą noc. Wiem, że teraz nadszedł czas, ale wielu z nas dostosowało do tego całe nasze życie, wszystkie nasze relacje. Wielu naszych przyjaciół opuściło kraj. Wielu z nas nie mogło dojść tak daleko. Pamiętam tych przyjaciół”– wspominał działacz

Triumf miłości nad nieuczciwymi restrykcjami świętowali też Hindusi w innych częściach kraju. Celebracjom towarzyszyły tańce, uściski, łzy szczęścia. Wśród obywateli honorujących decyzję Sądu Najwyższego wymienić można też np. przedstawicieli „najbardziej zróżnicowanego” ruchu politycznego: „The Indian National Congress”. Członkowie tego ugrupowania opublikowali na Twitterze okolicznościowy wpis, w którym pogratulowali lokalnej społeczności LGBTQ+ uzyskania przewagi nad uprzedzeniami.

„(…) Z zadowoleniem przyjmujemy progresywny i decydujący werdykt Sądu Najwyższego i mamy nadzieję, że jest to początek społeczeństwa bardziej równego i integracyjnego (…)” – czytamy na koncie klubu.

”Niezbywalne, ludzkie, podstawowe prawo”

Niedawno Sąd Najwyższy Indii wykonał kolejny ukłon w stronę swoich tęczowych obywateli. Tamtejszy wymiar sprawiedliwości pomógł lesbijce, która uciekła od niekochanego przez siebie mężczyzny. Ta – jakże niedobrana – para stanęła na ślubnym kobiercu w 2016 r. Mąż przysporzył bohaterce opowieści wiele cierpienia: wraz z rodzicami swojej lubej ograniczał jej wolność.

Nie wyobrażając sobie życia z człowiekiem, jakiego poślubiła, hinduska wyprowadziła się do drogiej sobie kobiety (osoba ta doprowadziła do procesu, bo martwiła się o bezpieczeństwo więzionej „drugiej połówki”) w październiku 2018 r., czyli niedługo po tym, jak związki osób LGBTQ+ stały się legalne. Obie panie wnioskowały ponadto o opiekę policji. A gdy zaborczy mąż zgłosił zaginięcie, szczęśliwie zakochana stwierdziła, że po prostu miała chęć zamieszkać z 36-letnią dziewczyną.

Po stronie buntowniczki stanęli Siddharth Mridul i Sangita Dhingra Sehgal. Na podstawie zeznań rodziców lesbijki przyjaciele Temidy wywnioskowali, że troska o nią nie była jedynym motywem działania jej krewnych. Ludzie Ci bali się również o to, że tęczowy związek córki stanie się dla nich źródłem upokorzenia i wstydu. Decydenci nie pozwolili sobie zamydlić oczu i przedstawili sprawiedliwy wyrok

Mridul i Sehgal podkreślili, że poszkodowana „jako dojrzała, pracująca kobieta, wyraźnie i jednoznacznie wyraziła pragnienie przebywania z powódką i jest całkowicie przeciwna kajdanami, jakie próbowano narzucić jej swobodzie wyboru”. Zgodnie z ich postanowieniem, główna zainteresowana ma (na mocy konstytucji gloryfikującej wolność człowieka) „niezbywalne ludzkie i podstawowe prawo” do mieszkania i związku z osobą, którą darzy szczerym uczuciem.

Kobieca miłość i Bollywood

Podobną historię może opowiedzieć 24-letnia Aruna. Jej rodzicom nie przypadła do gustu relacja z 40-letnią S Sreeją. Porwali więc latorośl z domu jej partnerki i zmusiły ją do pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Młoda kobieta mogła wrócić do towarzyszki życia dzięki wyrokowi Sądu Najwyższego w Kerali.

Inny przykład dotyczy pary mieszkanek miejscowości Uttar Pradesh, które stworzyły związek sześć lat temu, będąc jeszcze studentkami. Obie panie zostały zmuszone przez swoje rodziny do zaaranżowanego małżeństwa. Na mocy prawa obwieszczonego przez Misrę lesbijki wróciły do siebie i pod koniec grudnia (28.12.2018) zorganizowały symboliczną uroczystość ślubną.

Kolorowa, kobieca miłość wzruszyła świat Bollywood. Azjatyccy filmowcy tak przejęli się kolorowymi uczuciami między kobietami LGBTQ+ z Idii, że stworzyli film pt. „Ek Ladki Ko Dekha Toh Aisa Laga” („Co czułam, gdy ją ujrzałam”). Jeśli zdecydujecie się zapoznać z efektami ich pracy – poznacie Sweety Chaudhary. Matka i ojciec dziewczyny nieustannie zachęcają ją do umawiania się z kolejnymi absztyfikantami. Postać grana przez Sonam Kapoor odrzuca jednak wszystkie zaloty, gdyż jej serce bije dla uroczej Kuku (w tej roli wystąpiła Regina Cassandra.)

Gdy Sweety ma już dość ukrywania swojej tożsamości – zwierza się matce i ojcu ze swojej orientacji, a potem stara się o akceptację ze strony najbliższych Premiera produkcji zaplanowana jest na początek lutego (01.02.2019), ale zwiastun możecie obejrzeć już dziś. Co ciekawe, sama Kapoor jest zadeklarowaną sojuszniczką osób LGBTQ+. Gdy dowiedziała się o unieważnieniu kolonialnego prawa skomentowała wieści słowami „To są Indie, w których chcę żyć”

Źródła: indianexpress.com, edition.cnn.com, queer.pl, twitter.com, pinknews.co.uk [1]  [2] fot. Twitter.com

 

 

 

 

Polecane artykuły

Zostaw komentarz